Pojawienie się nowego jednorożca w Turcji w lutym 2026 roku to sygnał, że rynek fuzji i przejęć w sektorze gier wychodzi z lekkiej stagnacji. Inwestorzy ponownie szukają jakości i realnych zysków, a nie tylko liczby pobrań. Pixel Flow udowodniło, że w świecie zdominowanym przez gigantów, wciąż jest miejsce na nową myśl technologiczną, która potrafi przyciągnąć miliony dolarów zza oceanu.
Pixel Flow, założone przez weteranów branży gier, w krótkim czasie stało się fenomenem dzięki swojej zdolności do tworzenia hitów w segmencie puzzle i match-3. Studio zyskało uznanie dzięki unikalnemu podejściu do retencji graczy oraz innowacyjnym systemom monetyzacji, które nie zaburzają doświadczenia użytkownika.
Decyzja Scopely o przejęciu kontroli nad Pixel Flow jest podyktowana chęcią wzmocnienia portfolio w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka). Scopely, które samo jest częścią saudyjskiej Savvy Games Group, dysponuje potężnym zapleczem finansowym, pozwalającym na agresywną ekspansję i przejmowanie najbardziej obiecujących zespołów deweloperskich na świecie.
Turcja jako kuźnia jednorożców
Przejęcie Pixel Flow przy wycenie miliarda dolarów to kolejny rozdział w imponującej historii tureckiego sektora gier. Warto przypomnieć, że Turcja wykreowała już takie potęgi jak Peak Games czy Dream Games (twórców Royal Match).
Analitycy wskazują na kilka czynników, które sprawiają, że Stambuł stał się „Doliną Krzemową gier mobilnych”:
-
gęsta sieć talentów: byli pracownicy pierwszych sukcesów rynkowych zakładają własne studia, tworząc samonapędzający się ekosystem wiedzy i doświadczenia.
-
efektywność kosztowa: mimo rosnących pensji, koszty operacyjne w Turcji wciąż pozwalają na szybszą iterację produktów w porównaniu do San Francisco czy Londynu.
-
kultura „product-first”: tureckie studia słyną z obsesyjnego skupienia na metrykach produktowych i jakości wykonania, co jest kluczowe w wysoce konkurencyjnym segmencie gier mobilnych.
Dla Scopely, zakup Pixel Flow to dostęp do technologii i procesów kreatywnych, które pozwolą na skalowanie ich flagowych tytułów przy wykorzystaniu know-how tureckich inżynierów. Z kolei dla Pixel Flow, wejście w skład globalnej grupy oznacza koniec problemów z budżetami na pozyskiwanie użytkowników (user acquisition), które w 2026 roku osiągnęły rekordowo wysokie poziomy z powodu zmian w polityce prywatności gigantów technologicznych. Warto zauważyć, że transakcja ta odbywa się w modelu, który pozostawia założycielom Pixel Flow sporą autonomię operacyjną, co jest standardem w najlepszych akwizycjach sektora gamingowego. Pozwala to zachować unikalną kulturę innowacji startupu przy jednoczesnym korzystaniu z „mięśni” finansowych korporacji.