Pułapki kredytowe w sektorze MŚP. Co piąta polska firma w strefie wysokiego ryzyka

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Pułapki kredytowe w sektorze MŚP. Co piąta polska firma w strefie wysokiego ryzyka

Udostępnij:

Blisko 20% podmiotów gospodarczych w kraju zmaga się z najwyższym ryzykiem niewypłacalności, co w dobie zatorów płatniczych stanowi realne zagrożenie dla ich kontrahentów.

Jak podaje komunikat prasowy platformy Okredo, ogólny obraz polskiej przedsiębiorczości jest złożony. Największa grupa podmiotów, stanowiąca 38% badanych, plasuje się w kategorii B, co oznacza relatywną stabilność przy umiarkowanej podatności na zawirowania rynkowe. Kolejne 10% firm może pochwalić się najwyższą wiarygodnością (kategoria A), charakteryzującą się niskim prawdopodobieństwem problemów finansowych.

Sytuacja staje się jednak znacznie mniej optymistyczna, gdy spojrzymy na dół zestawienia. Według raportu 17% polskich firm znajduje się w kategorii najwyższego ryzyka (E), a kolejne 18% wykazuje podwyższoną wrażliwość (D). Oznacza to, że łącznie ponad jedna trzecia ocenionych przedsiębiorstw boryka się z problemami takimi jak słaba płynność finansowa, spadające przychody czy brak zgodności z obowiązującymi przepisami.

Eksperci wskazują, że problemy finansowe rzadko pojawiają się bez zapowiedzi. Analiza otwartych danych ujawniła szereg niepokojących sygnałów w sektorze MŚP:

  • Ponad 65 000 firm odnotowało drastyczny spadek przychodów, przekraczający 50%.
  • Odnotowano ponad 216 000 przypadków opóźnień w raportowaniu finansowym.
  • Blisko 199 000 podmiotów w ogóle nie złożyło wymaganych sprawozdań.

Gerda Jurkonienė, prezeska Okredo, podkreśla, że takie wzorce często wyprzedzają realne bankructwo nawet o kilka lat. W świecie zdominowanym przez kredyty handlowe i odroczone terminy płatności, nieświadomość kondycji partnera biznesowego może prowadzić do efektu domina – od utraty płynności po problemy z wypłatami dla pracowników.

Transparentność jako narzędzie walki o rynek

Wprowadzenie ustrukturyzowanej oceny opartej na sztucznej inteligencji i danych z Krajowego Rejestru Sądowego ma na celu wyrównanie szans na rynku. Dotychczas tak szczegółowe analizy były domeną głównie wielkich korporacji i banków. Obecnie, dzięki programom Open Data, mniejsze firmy mogą samodzielnie monitorować wiarygodność kontrahentów nie tylko w Polsce, ale i w krajach bałtyckich czy Wielkiej Brytanii.

Transparentność danych finansowych ma być sposobem na promowanie zdrowszej konkurencji. Firmy o wysokich ratingach zyskują bowiem potężny argument w negocjacjach, mogąc ubiegać się o wyższe limity kredytowe i lepsze warunki współpracy.

Czytaj także: