Zdolność do generowania innowacyjnych startupów to mocna strona Europy, jednak problem pojawia się w momencie, gdy przychodzi czas na globalną ekspansję. Jak podaje serwis tech.eu, aż 75% obiecujących przedsięwzięć traci impet po pierwszej fazie rozwoju. Głównym powodem jest brak odpowiedniego przygotowania do pozyskiwania większych rund finansowania oraz niedostateczne wsparcie w fazie wzrostu.
W przeciwieństwie do standardowych programów, Team Scaleup stawia na personalizację. Serce platformy stanowi autorski silnik analizy oparty na sztucznej inteligencji, który weryfikuje strukturę, strategię i gotowość kapitałową firmy. Wyniki tej analizy pozwalają na stworzenie „szytego na miarę” programu naprawczego.
Dopełnieniem technologii jest sieć operacyjnych ekspertów i inwestorów, którzy współpracują z założycielami przez określony czas, wypełniając luki kompetencyjne. Celem jest szybkie doprowadzenie spółki do stanu „investment-ready”, co ma zapobiec przenoszeniu się biznesów za granicę w poszukiwaniu kapitału.
Dlaczego firmy tracą impet?
Siavash Habibi zauważa, że skalowanie wymaga zupełnie innych narzędzi niż sam start. Wiele firm na etapie wzrostu nie posiada odpowiednich ram prawnych czy technologii, których wymagają inwestorzy instytucjonalni. Proces pozyskiwania funduszy staje się przez to nieefektywny i przeciągnięty w czasie.
– Właśnie wtedy, gdy nadchodzi czas na większe rundy i międzynarodową skalę, wsparcie gwałtownie spada, podczas gdy wymagania inwestorów rosną – podkreśla Sievash Habibi, CEO i współzałożyciel Team Scaleup, cytowany przez serwis tech.eu.
Pierwszy etap działalności Team Scaleup obejmuje uruchomienie kohorty w Szwecji. Wyselekcjonowana grupa firm przejdzie tam intensywny proces wzmacniania struktur, aby udowodnić, że europejskie spółki mogą rosnąć globalnie, pozostając w swoich macierzystych krajach.