Innowacje przestają być wyścigiem pomysłów

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Innowacje przestają być wyścigiem pomysłów

Udostępnij:

Najnowszy raport PARP pokazuje, że polityka innowacyjna coraz rzadziej sprowadza się do wspierania startupów i finansowania prac badawczo-rozwojowych. Państwa budują dziś całe systemy technologicznej odporności: własne moce obliczeniowe, bezpieczne chmury, przemysł obronny, technologie kwantowe, zaplecze półprzewodnikowe i mechanizmy komercjalizacji nauki.

Dla founderów oraz inwestorów VC oznacza to zmianę reguł gry — największe szanse będą powstawać tam, gdzie technologia spotyka się z polityką przemysłową i strategicznym interesem państwa.

Dwudziesta edycja raportu PARP „Monitoring trendów w innowacyjności” jest dokumentem nietypowym. Nie próbuje wskazać jednej technologii, która ma zdominować najbliższe lata. Zestawia natomiast działania prowadzone w kilkunastu narodowych systemach innowacji, aktualizuje obraz chińskiego modelu rozwojowego oraz szerzej omawia dwa zjawiska: kryptografię kwantową i postkwantową oraz cyborgizację człowieka.

Na pierwszy rzut oka są to tematy odległe: australijskie programy współpracy nauki z biznesem, estońskie akceleratory defence tech, chińska polityka przemysłowa, postkwantowe algorytmy szyfrujące oraz interfejsy mózg–komputer. Łączy je jednak jedna zasadnicza tendencja. Mianowicie, innowacyjność przestaje być postrzegana wyłącznie jako zdolność przedsiębiorstw do tworzenia nowych produktów. Coraz częściej za to oznacza zdolność całego państwa do kontrolowania krytycznej infrastruktury, rozwijania strategicznych kompetencji i szybkiego przekształcania badań naukowych w rozwiązania gotowe do wdrożenia.

Państwo powraca do centrum systemu innowacji

Z raportu PARP wyłania się obraz aktywnej polityki przemysłowej. Państwa nie ograniczają się do tworzenia „dobrego klimatu dla innowacji”. Coraz częściej wybierają technologie strategiczne, finansują infrastrukturę, budują krajowe kompetencje oraz organizują współpracę administracji, nauki, kapitału i przemysłu.

Austria wskazuje dziewięć priorytetowych obszarów, w tym sztuczną inteligencję, robotykę, biotechnologię, technologie kwantowe i energetyczne, przeznaczając na ich rozwój około 2,6 mld euro w latach 2026–2029. Brazylia wspiera projekty z zakresu AI, HPC, chmur GPU, robotyki, technologii kwantowych i generatywnych modeli języka portugalskiego. Estonia łączy rozwój AI z polityką demograficzną, produktywnością, obronnością i cyberbezpieczeństwem. Dania tworzy natomiast wyspecjalizowane programy dla akademickich spin-outów oraz firm defence tech.

To nie jest już neoliberalny model, w którym rolą państwa jest głównie finansowanie badań podstawowych, a wybór zastosowań pozostawia się rynkowi. Współczesne państwo coraz częściej staje się chociażby inwestorem infrastrukturalnym, pierwszym klientem nowych technologii albo regulatorem tworzącym środowiska testowe, W praktyce oznacza to, że wraca model „państwa przedsiębiorczego”. Tyle że wraca do nas w nowej, geopolitycznej wersji. Finansowanie innowacji ma dziś nie tylko poprawiać produktywność. Ma także zmniejszać zależność od zagranicznych dostawców, zabezpieczać łańcuchy dostaw i wzmacniać zdolności obronne.

Dla startupów oznacza to, że atrakcyjność rynku będzie coraz silniej zależeć od zgodności produktu z priorytetami publicznymi. W uprzywilejowanej pozycji znajdą się spółki działające w obszarach dual-use, cyberbezpieczeństwa, energii, półprzewodników, infrastruktury AI, technologii kosmicznych, medtechu i przemysłu.

Nie znaczy to, że każdy projekt z etykietą „strategiczny” okaże się dobrym biznesem. Polityka przemysłowa może tworzyć sztuczny popyt, uzależniać firmy od grantów i utrzymywać projekty bez perspektyw rynkowych. Jednak ignorowanie publicznych programów inwestycyjnych staje się równie ryzykowne, jak ignorowanie potrzeb klientów.

Najważniejszą innowacją może być sprawna komercjalizacja

W wielu opisanych przez PARP krajach powtarza się ten sam problem: wysokiej jakości badania nie przekładają się automatycznie na nowe przedsiębiorstwa, produkty i przewagi eksportowe.

Australia uruchamia program przygotowujący naukowców do rozumienia procesów biznesowych i zarządzania ryzykiem. Dania rozwija Spin-outs Denmark 2.0, którego celem jest przekształcanie wyników badań młodych naukowców w firmy technologiczne. Czechy chcą upraszczać transfer technologii z uczelni i rozwijać długoterminowe partnerstwa badawczo-przemysłowe.

To ważna lekcja również dla Polski. Problemem ekosystemu innowacji nie musi być wyłącznie zbyt mała liczba patentów albo projektów badawczych. Barierą bywa brak ludzi i instytucji potrafiących przeprowadzić technologię przez kolejne etapy:

laboratorium → prototyp → walidacja → certyfikacja → pierwszy klient → produkcja → ekspansja międzynarodowa.

W deep tech największa luka często występuje nie na początku, lecz pośrodku tej drogi. Projekt jest już zbyt dojrzały na klasyczny grant naukowy, lecz nadal zbyt ryzykowny dla większości prywatnych inwestorów.

Dlatego skuteczny system innowacji potrzebuje nie tylko kapitału zalążkowego, lecz także takich elementów jak infrastruktura pilotażowa, laboratoria certyfikacyjne czy też kompetencje regulacyjne. Oczywiście, to ledwie kilka pierwszych lepszych sugestii, bo taką listę można by rozbudować. Tym niemniej, dla inwestorów VC oznacza to konieczność dokładniejszej oceny „infrastruktury przejścia”. Sam patent lub publikacja naukowa nie wystarczą. Trzeba sprawdzić, kto pozwoli firmie przetestować rozwiązanie, uzyskać certyfikację, wejść do łańcucha dostaw i przeprowadzić produkcję na większą skalę.

Chiny: system, który zamienia nakłady w rezultaty

Najważniejszą częścią raportu jest aktualizacja chińskiego narodowego systemu innowacji. PARP zestawia Chiny z Polską i wskazuje skalę dzielącej oba kraje różnicy.

Według tabeli zamieszczonej w raporcie chińskie wydatki na badania i rozwój wynosiły około 2,68 proc. PKB, wobec 1,56 proc. w Polsce. Jeszcze większa różnica występowała w nakładach sektora przedsiębiorstw: około 2 proc. PKB w Chinach i około 1 proc. w Polsce.

OECD szacuje, że w 2023 roku Chiny przeznaczyły na B+R około 917 mld dolarów według parytetu siły nabywczej, co czyniło je drugim największym inwestorem badawczo-rozwojowym na świecie. W Global Innovation Index 2025 Chiny po raz pierwszy znalazły się w pierwszej dziesiątce świata. Szczególnie mocną pozycję zajmują w zakresie rezultatów wiedzy i technologii. Są przy tym jedyną gospodarką o średnim dochodzie w pierwszej trzydziestce rankingu.

Co istotne, Chiny zajmują niższe miejsce pod względem nakładów innowacyjnych niż rezultatów. W raporcie PARP jest to odpowiednio 20. miejsce dla „inputs” i 5. miejsce dla „outputs”. To sugeruje wysoką zdolność do przekształcania kapitału, infrastruktury i kompetencji w patenty, produkty, eksport oraz rozwój przedsiębiorstw.

Warto jednak zwrócić uwagę na drobną niespójność danych. Raport PARP przypisuje Polsce 40. miejsce w GII 2025, podczas gdy aktualny profil WIPO umieszcza Polskę na pozycji 39. Nie zmienia to zasadniczej diagnozy, ale przypomina, że raport monitoringowy należy traktować jako mapę trendów, nie zaś nieomylny zbiór danych referencyjnych.

Chińska przewaga nie polega wyłącznie na wysokości nakładów. Jej źródłem jest integracja wielu elementów, takich jak finansowania publicznego i prywatnego, zamówień państwowych, polityki surowcowej, a także, rzecz jasna, ogromnego rynku wewnętrznego. Państwo nie wspiera wyłącznie wybranych startupów. Organizuje środowisko, w którym przedsiębiorstwa mogą szybko skalować produkcję, testować rozwiązania na dużym rynku i korzystać z lokalnych dostawców.

Symbolem tego modelu jest Huawei. Ograniczenia w dostępie do amerykańskich technologii początkowo osłabiły firmę, lecz równocześnie przyspieszyły rozwój własnego systemu operacyjnego, układów scalonych i autonomicznego ekosystemu technologicznego. PARP określa ten mechanizm jako „adaptacyjną suwerenność technologiczną”. Nie oznacza to, że sankcje nie działają. Nadal mogą zwiększać koszty, opóźniać dostęp do najbardziej zaawansowanych maszyn i ograniczać skalę produkcji. Pokazuje to jednak, że w odpowiednio dużym i skoordynowanym systemie presja zewnętrzna może pobudzać substytucję importu.

Chiny dysponują również największą liczbą klastrów w pierwszej setce światowych centrów innowacji WIPO — 24, wobec 22 w Stanach Zjednoczonych. Najwyżej sklasyfikowanym klastrem jest Shenzhen–Hongkong–Guangzhou. Dla europejskich przedsiębiorców płynie z tego niewygodny wniosek: Chiny coraz rzadziej są tylko fabryką, dostawcą lub rynkiem zbytu. W kolejnych sektorach stają się konkurentem zdolnym połączyć badania, produkcję, finansowanie, państwowy popyt i ekspansję międzynarodową.

Defence tech nie jest już niszą

Drugim silnym nurtem raportu jest militaryzacja polityki innowacyjnej.

Dania rozwija program Defence Tech Denmark, który ma wesprzeć 72 startupy i MŚP. Estonia tworzy Defence Business Lab, przygotowujący przedsiębiorstwa do aplikowania do NATO DIANA i Europejskiego Funduszu Obronnego. Czechy przyciągają firmy rozwijające sprzętowe zabezpieczenia chipów, kryptografię postkwantową i rozwiązania dla infrastruktury krytycznej. To jakościowa zmiana. Jeszcze kilka lat temu europejskie startupy obronne często napotykały problemy z finansowaniem, współpracą z bankami, ograniczeniami ESG oraz niechęcią części inwestorów. Dziś technologie obronne są przedstawiane jako jeden z filarów europejskiej odporności i reindustrializacji.

Dla funduszy VC defence tech nadal pozostaje jednak trudnym obszarem. Sprzedaż trwa długo, klient jest silnie regulowany, integracja z istniejącymi systemami jest skomplikowana, a eksport podlega ograniczeniom. Kluczowe znaczenie mają nie tyle efektowne demonstracje, ile:

  • rzeczywisty dostęp do użytkownika końcowego,
  • zgodność z procedurami zakupowymi,
  • interoperacyjność,
  • bezpieczeństwo łańcucha dostaw,
  • możliwość produkcji seryjnej,
  • wiarygodność komponentów,
  • potencjał zastosowań cywilnych i wojskowych.

Największą wartość mogą tworzyć nie tylko producenci dronów lub uzbrojenia, lecz również firmy działające niżej w stosie technologicznym: sensoryka, komunikacja, cyberbezpieczeństwo, systemy dowodzenia, geolokalizacja, materiały, energetyka mobilna, symulacje, elektronika i analiza danych.

Kryptografia postkwantowa: rynek, który zaczyna się przed komputerem kwantowym

Rozdział poświęcony kryptografii kwantowej i postkwantowej jest szczególnie istotny biznesowo. Wokół komputerów kwantowych narosło wiele przesadzonych zapowiedzi, ale zagrożenie dla obecnych systemów kryptograficznych nie wymaga, aby uniwersalny komputer kwantowy pojawił się jutro.

Atakujący mogą już dziś przechwytywać zaszyfrowane dane i przechowywać je do chwili, gdy dostępne staną się wystarczająco wydajne maszyny kwantowe. Strategię tę określa się jako harvest now, decrypt later.

Dlatego migracja kryptograficzna musi rozpocząć się z wyprzedzeniem. NIST opublikował trzy pierwsze standardy kryptografii postkwantowej i podkreśla, że organizacje powinny rozpocząć ich wdrażanie już teraz. Pierwszym krokiem ma być inwentaryzacja wykorzystywanych algorytmów, kluczy, protokołów, urządzeń i usług. Unia Europejska przyjęła skoordynowaną roadmapę transformacji. Państwa członkowskie powinny rozpocząć przechodzenie na kryptografię postkwantową do końca 2026 roku, a infrastruktura krytyczna ma zostać potraktowana priorytetowo.

To oznacza, że komercyjny rynek PQC nie zależy wyłącznie od daty powstania przełomowego komputera kwantowego. Popyt będzie generowany wcześniej przez  regulacje, modernizację infrastruktury krytycznej tudzież zamówienia publiczne. Najbardziej obiecujące modele biznesowe mogą dotyczyć crypto-agility, automatycznej inwentaryzacji kryptografii, testowania zgodności, zarządzania kluczami, aktualizacji firmware’u, bezpiecznych komponentów sprzętowych oraz migracji systemów legacy.

Jednocześnie, należy oddzielić kryptografię postkwantową od kwantowej dystrybucji kluczy. PQC bazuje na klasycznym sprzęcie i nowych algorytmach matematycznych. Komunikacja kwantowa wymaga natomiast specjalistycznej infrastruktury fizycznej i jest znacznie trudniejsza do skalowania.

Europa przyjęła Quantum Europe Strategy i przygotowuje Quantum Act. Komisja sama przyznaje jednak, że kontynentowi łatwiej osiągać wyniki naukowe niż zamieniać je w szanse rynkowe. To powtarzający się problem europejskich innowacji: wysoka jakość badań, ale niedostateczna liczba dużych przedsiębiorstw, klientów referencyjnych i późnego kapitału.

Cyborgizacja: od leczenia do ulepszania człowieka

Najbardziej spekulacyjna część raportu dotyczy cyborgizacji. Sam termin może kojarzyć się z fantastyką naukową, lecz wiele składających się na nią technologii już istnieje:

  • protezy sterowane sygnałami nerwowymi,
  • implanty słuchowe i wzrokowe,
  • interfejsy mózg–komputer,
  • egzoszkielety,
  • wszczepialne sensory,
  • neurostymulatory,
  • urządzenia monitorujące parametry organizmu,
  • technologie wspierające regenerację ruchową.

Najbardziej realny rynek powstaje dziś nie wokół „ulepszania zdrowych ludzi”, lecz leczenia, rehabilitacji i kompensowania niepełnosprawności. W tym obszarze potrzeba kliniczna jest możliwa do zdefiniowania, istnieją ścieżki refundacji, a korzyść dla pacjenta może zostać zmierzona.

Granica między terapią a augmentacją będzie jednak coraz mniej wyraźna. Implant poprawiający utraconą funkcję może z czasem oferować możliwości wykraczające poza naturalne zdolności człowieka. Egzoszkielet rehabilitacyjny może znaleźć zastosowanie w przemyśle lub wojsku. Interfejs mózg–komputer przeznaczony dla osoby sparaliżowanej może stać się narzędziem obsługi maszyn albo komunikacji.

PARP trafnie wskazuje, że rozwój takich technologii rodzi pytania o własność urządzenia, serwis, odpowiedzialność za awarie, ochronę danych neurologicznych, nadzór pracodawcy i nierówność między osobami „wzmocnionymi” oraz niewzmocnionymi.

Nie są to już wyłącznie rozważania filozoficzne. W listopadzie 2025 roku UNESCO przyjęło pierwszą globalną rekomendację dotyczącą etyki neurotechnologii. Dokument ma chronić godność, autonomię, prywatność psychiczną i prawa człowieka w obliczu coraz szerszego wykorzystania danych pochodzących z aktywności mózgu. Dla founderów neurotech najważniejszym aktywem może okazać się nie sam interfejs, ale wiarygodność całego systemu: sposób pozyskiwania zgody, kontrola nad danymi, cyberbezpieczeństwo, możliwość odwrócenia procedury, aktualizacje urządzenia i długoterminowa opieka nad użytkownikiem.

W tej branży klasyczna formuła „move fast and break things” jest szczególnie niebezpieczna. Zepsutym elementem może być nie aplikacja, ale zdrowie, autonomia lub prywatność człowieka.

Czego raport nie pokazuje wystarczająco wyraźnie

Opracowanie PARP jest wartościowym przeglądem inicjatyw, ale ma ograniczenia typowe dla monitoringu prowadzonego na podstawie komunikatów instytucji publicznych i materiałów prasowych. Po pierwsze, dokument częściej opisuje zapowiedzi niż zweryfikowane efekty. Ogłoszenie strategii, funduszu albo akceleratora nie oznacza jeszcze, że powstaną dzięki niemu konkurencyjne przedsiębiorstwa. Po drugie, raport prezentuje wiele kwot, programów i celów, ale rzadziej odpowiada na pytania o ich skuteczność: ile projektów przeżyło po zakończeniu finansowania, ile produktów znalazło klientów, ile prywatnego kapitału zostało uruchomione i jaki był koszt uzyskania efektu. Po trzecie, widoczna jest naturalna skłonność materiałów źródłowych do przedstawiania polityk publicznych w języku sukcesu. Deklarowane cele wzrostu gospodarczego, liczba planowanych startupów czy ambicja wejścia do pierwszej dziesiątki najbardziej konkurencyjnych gospodarek nie powinny być traktowane jak prognozy bazowe.

I wreszcie, zestawienie bardzo różnych krajów może sugerować, że konkretne rozwiązania da się łatwo kopiować. Tymczasem skuteczność programu zależy od jakości instytucji, kultury współpracy, wielkości rynku, podaży kadr, zdolności administracji i dostępności prywatnego kapitału.

Pięć wniosków dla founderów i inwestorów

  1. Szukajcie rynków tworzonych przez obowiązek, a nie tylko przez modę. Transformacja kryptograficzna, cyberbezpieczeństwo infrastruktury, raportowanie emisyjne czy certyfikacja produktów mogą generować bardziej przewidywalny popyt niż kolejna fala konsumenckiego entuzjazmu.
  2. W deep tech przewagą jest ścieżka wdrożenia. Fundusz powinien oceniać nie tylko zespół i technologię, ale również laboratoria, partnerów przemysłowych, certyfikację, klienta pilotażowego i możliwości produkcyjne.
  3. Państwo staje się elementem modelu biznesowego. Startupy powinny rozumieć zamówienia publiczne, programy dual-use, europejskie konsorcja i mechanizmy finansowania infrastruktury. Nie mogą jednak budować firmy wyłącznie pod jeden grant.
  4. Bezpieczeństwo i suwerenność będą premiowane. Rozwiązania oferujące kontrolę danych, odporność łańcucha dostaw, europejskie komponenty i możliwość działania bez infrastruktury spoza UE mogą uzyskiwać przewagę mimo wyższej ceny.
  5. Regulacja nie musi być wyłącznie kosztem. W neurotechu, medtechu, cyberbezpieczeństwie i kryptografii kompetencje regulacyjne mogą stać się fosą konkurencyjną trudniejszą do skopiowania niż sama funkcja produktu.

Od startup nation do resilient nation

Najważniejsza konkluzja z raportu PARP nie dotyczy konkretnej technologii. Dotyczy zmiany samego rozumienia innowacyjności.

Przez ostatnią dekadę państwa chętnie przedstawiały się jako „startup nations”: szybkie, cyfrowe i przyjazne przedsiębiorcom. Dziś ambicja jest szersza. Chcą być gospodarkami odpornymi — zdolnymi utrzymać energię, komunikację, obronność, przemysł i kluczowe usługi nawet w warunkach konfliktu, sankcji lub zerwania łańcuchów dostaw.

W tym modelu zwycięzcą nie musi być państwo posiadające największą liczbę startupów ani nawet największe nakłady na badania. Wygra ten, kto najlepiej połączy naukę, kapitał, infrastrukturę, regulacje, przemysł i popyt. Dla founderów oznacza to konieczność patrzenia dalej niż na produkt. Dla VC — dalej niż na rundę i wycenę. A dla Polski — konieczność odpowiedzi na pytanie, czy chce jedynie finansować innowacyjne projekty, czy potrafi zbudować system, który konsekwentnie zamienia je w globalne przedsiębiorstwa i strategiczne zdolności gospodarki.

Pełen raport można pobrać tutaj.