Decyzja najważniejszego podmiotu na liście wystawców faktur, połączona z topniejącą liczbą wspierających go banków oraz rosnącą konkurencją nowoczesnych metod płatności, stawia pod wielkim znakiem pytania rynkową przyszłość projektu rozwijanego przez sektory bankowy i rozliczeniowy.
Pilotaż, który nie przyciągnął tłumów
Dla klientów mBanku korzystających z usługi „Twoje Rachunki” zmiana nadejdzie wraz z początkiem IV kwartału. Do 30 września 2026 roku opłacanie rachunków Orange na dotychczasowych zasadach będzie wciąż możliwe, jednak od 1 października faktury operatora przestaną się wyświetlać w panelu transakcyjnym mBanku. Jak informuje biuro prasowe Orange w odpowiedzi na zapytania prasowe, usługa była świadczona jedynie w formie pilotażu realizowanego we współpracy z mBankiem. Decyzję o niekontynuowaniu projektu podjęto po tym, jak bank postanowił zakończyć umowę na jego obsługę, a sam operator odnotował niewielki wolumen wpłat przy użyciu tej metody.
Klienci telekomu po wycofaniu usługi będą musieli przestawić się na alternatywne i powszechnie dostępne ścieżki regulowania należności. Wśród zalecanych rozwiązań pozostają tradycyjne przelewy jednorazowe, zlecenia stałe, polecenia zapłaty czy inne formy udostępniane bezpośrednio przez dystrybutora usług.
Burzliwe losy systemu i technologiczne potknięcia
System Qlips miał być w założeniu istotnym usprawnieniem dla konsumentów opłacających cykliczne zobowiązania, takie jak opłaty za media, prąd czy telewizję. Rozwiązanie opracowane pod auspicjami Związku Banków Polskich (ZBP) i zarządzane przez Krajową Izbę Rozliczeniową (KIR) miało także podnosić poziom bezpieczeństwa: powiadomienie o płatności trafiało bezpośrednio do skrzynki odbiorczej w bankowości elektronicznej, gdzie użytkownik zatwierdzał przelew jednym kliknięciem. Uniemożliwiało to podszycie się oszustów i zmianę numeru konta.
Mimo tych zalet, historia projektu jest pełna rynkowych zakrętów. Początkowo rozwiązanie funkcjonowało pod nazwą Invoobill, jednak ze względu na skomplikowany proces aktywacji nie zyskało popularności. Kolejne podejście do odświeżenia marki zakończyło się wpadką prawną – nowa nazwa „Qlik” okazała się zastrzeżona, co wymusiło kolejny rebranding na Qlips w 2018 roku. Przemianowanie nie pomogło jednak w masowej adopcji.
Stopniowa marginalizacja na rynku płatności
Odejście Orange to potężny cios w ekosystem, w którym usługa była dostępna. Operator był – obok firm ubezpieczeniowych Warta i Generali – jedynym z niewielu tak dużych wystawców faktur podłączonych do systemu. Pozostała lista podmiotów składa się w przeważającej mierze z lokalnych przedsiębiorstw, w tym komunalnych zakładów wodociągowych z Kartuz, Grudziądza, Chełmna czy Krosna, a także firm Student Travel i BCS Gwarant Invest.
Kryzys dotyka również strony dostawców usługi, czyli banków komercyjnych. Z danych udostępnianych przez KIR wynika, że z usługi dla klientów indywidualnych korzystają obecnie jedynie Pekao, PKO, mBank, Millennium oraz Citi (w zakresie wystawców faktur). Z systemu już kilka lat temu wycofał się ING, a dedykowana witryna Citi Handlowego dla wystawców faktur przestała działać.
W obliczu rosnącej presji ze strony nowocześniejszych rozwiązań, takich jak cykliczne płatności BLIK czy automatyczne obciążenia kart, Qlips traci rację bycia. Co ciekawe, instytucje odpowiedzialne za ten projekt unikają odpowiedzi na pytania o jego dalsze losy: KIR odsyła po komentarze do ZBP jako właściciela biznesowego, natomiast ZBP kieruje pytania z powrotem do KIR, odmawiając udzielenia wypowiedzi.