Najmłodsi dorośli na rynku nauczyli się procentu składanego z ekranu telefonu, w pionie, w niecałą minutę. Marton Jonas, CEO WalletInvestor.com, uważa to za najbardziej niedocenianą zmianę w finansach detalicznych: „Pokolenie Z nie odrzuciło doradztwa finansowego. Przeniosło je tam, gdzie branża nie patrzyła. Zanim banki to zauważyły, najbardziej zaufanym doradcą dziewiętnastolatka był algorytm, a jego pierwszy portfel miał już trzy lata.
Oś czasu przyznaje mu rację. Modern Wealth Survey Charlesa Schwaba wskazuje, że pokolenie Z zaczyna inwestować średnio w wieku 19 lat. Boomersi dochodzili do tego w wieku 35 lat, pokolenie X w wieku 32, millenialsi w wieku 25. Arta Finance ustaliła, że 54 procent pokolenia Z inwestowało przed 21. urodzinami, wobec 31 procent millenialsów. Powodem nie jest geniusz, lecz brak tarcia: to, co kiedyś wymagało maklera, minimalnej wpłaty i popołudnia papierologii, dziś kosztuje kilka dotknięć, a akcje ułamkowe mieszczą się w kieszonkowym.
Problem klasy szkolnej
Gdy giełda jest aplikacją, nauczycielem często bywa influencer. 62 procent pokolenia Z traktuje TikToka jako źródło wiedzy finansowej, a algorytmy prowadzą 79 procent młodych dorosłych przez ich edukację finansową. Część tych treści jest znakomita. Duża część nie jest, a odróżnienie ich wymaga dokładnie tego doświadczenia, którego początkującemu inwestorowi brakuje.
CFA Institute ustalił, że tylko jeden na pięć filmów finfluencerów z rekomendacjami inwestycyjnymi ujawniał jakikolwiek interes komercyjny. W badaniu Intuit 48 procent pokolenia Z przyznało, że kupiło kryptowaluty, nie rozumiejąc naprawdę, jak działa blockchain.
Rachunek jest realny. W ostatnich amerykańskich badaniach co piąty młody dorosły, który zastosował się do mylącej porady z sieci, stracił ponad tysiąc dolarów, a co trzeci odłożył ważną decyzję przez coś, co zobaczył w internecie.
– Mówią badaczom, że nie ufają TikTokowi, a potem i tak go używają. Jest darmowy, szybki i mówi ich językiem. Tańszy kanał wygrywa nawet wtedy, gdy podejrzewamy, że jakość jest gorsza – mówi Attila Víg, analityk, WalletInvestor.com
Pesymizm jako plan oszczędzania
Ten nawyk mieści się w większym obrazie świata. 67 procent pokolenia Z uważa kilka źródeł dochodu za niezbędne dla bezpieczeństwa, 59 procent dorabia po godzinach, a trzy czwarte planuje pracować, póki starczy sił. A jednak analiza Vanguard pokazuje, że według obiektywnych miar pokolenie Z jest najlepiej przygotowane do emerytury, w którą nie wierzy. Ich niepokój po cichu stał się strategią oszczędzania: dane Empower wskazują, że o 45 procent częściej niż starsi inwestorzy dokupują, gdy rynki spadają.
Nawyk TikToka kosztuje ich więc prowizje, złe transakcje i porzucone plany. Ale głód, który za nim stoi, wczesny start i chęć nauki, to najcenniejszy kapitał, jaki mają. Kto odpowie na ten głód uczciwą, szybką poradą w prostym języku, zdobędzie pokolenie klientów.
Źródło: WalletInvestor