Ostrzegają w nim, że projekt statutowej spółki europejskiej EU Inc może stać się bezużyteczny, jeśli jego podstawowe założenia zostaną osłabione podczas finałowych negocjacji. Sygnatariusze listu podkreślają, że przed Unią Europejską stoi kluczowy okres, który zdecyduje o przyszłości jednolitego rynku dla firm technologicznych.
Ostatnia prosta w walce o jednolitą strukturę prawną
Sygnatariusze listu skierowanego do decydentów politycznych zaznaczają, że Parlament Europejski oraz państwa członkowskie muszą zagwarantować, iż ostateczny kształt przepisów dostarczy prawdziwie europejską formę prowadzenia działalności gospodarczej. Celem jest uniknięcie sytuacji, w której nowa regulacja stanie się jedynie kolejną warstwą biurokratyczną nałożoną na 27 istniejących systemów krajowych.
W treści apelu czytamy: jeśli projekt EU Inc zostanie przygotowany w odpowiedni sposób, usunie znaczną część barier i fragmentacji, które obecnie hamują rozwój europejskich przedsiębiorstw. Pozwoli to odblokować potencjał inwestycyjny oraz wywołać nową falę przedsiębiorczości. Autorzy listu wskazują bezpośrednio, że to od polityków zależy, czy nowa konstrukcja stanie się silnikiem gospodarczym Europy, czy też strukturą prawną tak bardzo rozwodnioną, że nikt nie będzie z niej korzystać.
Geneza propozycji i zbliżający się upływ terminu
Komisja Europejska przedstawiła projekt EU Inc 18 marca 2026 roku. Wniosek ten był efektem oddolnej inicjatywy i kampanii społecznej, którą poparło ponad 26 tysięcy założycieli, inwestorów oraz liderów sektora technologicznego w całej Europie. Unijne instytucje zostały wówczas wezwane do osiągnięcia porozumienia przed końcem roku.
Wstępna propozycja obejmuje wspólne ramy korporacyjne, w pełni cyfrową rejestrację spółki w ciągu 48 godzin, bardziej elastyczne zasady zarządzania podmiotem oraz europejski program opcji na akcje dla pracowników. Choć przedstawione założenia uznano za istotny krok naprzód, poszczególne elementy regulacji znajdują się obecnie pod presją ze strony państw członkowskich i europosłów w trakcie ustalania ostatecznego tekstu ustawy.
Do końca wyznaczonego terminu pozostało około 100 dni, a prace negocjacyjne nabierają tempa na obu torach legislacyjnych. Wrze wrzesień, kiedy to Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego rozpatrzy proponowane poprawki. W tym samym czasie przedstawiciele państw członkowskich przeprowadzą serię rozmów technicznych, które poprzedzą dyskusję ministrów w ramach Rady ds. Konkurencyjności.
Gdy Parlament Europejski i Rada UE ustalą swoje stanowiska, rozpocznie się proces uzgadniania wspólnego tekstu. Nadchodzące miesiące przesądzą o tym, czy projekt przekształci się w powszechny standard, czy zostanie obciążony licznymi wyjątkami krajowymi i skomplikowaną administracją.
Pięć filarów bezkompromisowej reformy
Inicjatorzy kampanii EU-INC wskazują pięć kluczowych obszarów, które muszą zostać obronione i wzmocnione w ostatecznym kształcie przepisów:
- Swoboda wyboru siedziby rejestracyjnej: założyciele muszą posiadać możliwość wyboru państwa członkowskiego, w którym zarejestrują spółkę, bez konieczności fizycznego przenoszenia tam swojej działalności operacyjnej. Podmioty typu EU Inc muszą być w pełni uznawane na terenie całego jednolitego rynku, przy jednoczesnym kategorycznym zakazie dyskryminacji.
- Szeroki dostęp do nowej formy prawnej: status EU Inc nie może być ograniczony wyłącznie do tak zwanych spółek innowacyjnych, konkretnych branż czy przedsiębiorstw nieprzekraczających arbitralnych limitów zatrudnienia i przychodów. Konstrukcja prawna dostępna tylko dla zmiennej grupy wyselekcjonowanych firm nie stanie się zaufanym standardem dla przedsiębiorców i inwestorów zagranicznych.
- Jeden centralny rejestr: projekt wymaga utworzenia jednego, nadrzędnego rejestru europejskiego zamiast nakładki na 27 systemów krajowych. Inwestorzy, wierzyciele, banki oraz organy publiczne powinni mieć dostęp do jednolitego rekordu spółki, spełniającego zharmonizowane standardy w zakresie weryfikacji tożsamości (KYC) oraz beneficjentów rzeczywistych.
- Ujednolicone zasady opcji na akcje: pracownicy powinni podlegać opodatkowaniu dopiero w momencie faktycznej sprzedaży posiadanych udziałów. Prawu temu musi towarzyszyć bezpieczna zasada wyceny w momencie ich przyznawania, aby nikt nie był zmuszony do płacenia podatku od niezrealizowanych zysków.
- Poszanowanie lokalnego prawa pracy i podatków: ochrona pracownicza musi obowiązywać w miejscu faktycznego wykonywania pracy przez dane osoby, a zobowiązania podatkowe powinny odzwierciedlać realną lokalizację aktywności gospodarczej. EU Inc ma stanowić uproszczenie prawa korporacyjnego, a nie narzędzie do omijania krajowych obowiązków fiskalnych lub społecznych.
Szerokie wsparcie branży technologicznej
Pod otwartym apelem do polityków podpisało się wielu przedstawicieli europejskiego ekosystemu innowacji. Wśród sygnatariuszy znaleźli się między innymi założyciele, prezesi i partnerzy zarządzający uznanych marek oraz funduszy venture capital:
- Daniel Ek (Spotify, Prima Materia, Neko Health),
- Niklas Zennström (Atomico),
- Jarek Kutylowski (DeepL),
- Rafał Modrzewski (ICEYE),
- Enrico Letta (były premier Włoch),
- Éléonore Crespo (Pigment),
- Tomas Cupr (Rohlik),
- Miki Kuusi (Deliveroo, Wolt),
- Mette Lykke (Too Good To Go),
- Arthur Mensch (Mistral),
- Joe Heneghan (Revolut Holdings Europe),
- Sonali De Rycker (Accel),
- Jan Hammer i Martin Mignot (Index Ventures),
- Carolina Brochado i Victor Englesson (EQT),
- Carlos Eduardo Espinal (Seedcamp),
- Alex Ferrara (Bessemer Venture Partners),
- Stijn Christiaens (Collibra),
- Judith Dada (Langdock, Visionaries Club),
- Brent Hoberman (Founders Forum Group),
- Vit Horky (United Founders),
- Saul Klein (LocalGlobe, Phoenix Court),
- Kitty Mayo (Project Europe),
- Stef van Grieken (Cradle),
- Roxanne Varza (Station F).