Mimo że doszło do wycieku wrażliwych dokumentów tożsamości, firma zapewnia, że jej systemy operacyjne oraz środki finansowe użytkowników nie zostały naruszone i pozostają w pełni bezpieczne.
Fałszywy adres e-mail i sprawna socjotechnika
Do incydentu doszło w wyniku udanej próby podszycia się pod instytucję państwową. Osoba stojąca za oszustwem posłużyła się oficjalnym adresem e-mail zarejestrowanym w domenie prawdziwej agencji rządowej. Za jego pośrednictwem przestępca przesłał do Revoluta fałszywe wnioski o udostępnienie szczegółowych informacji o wybranych użytkownikach.
Jak przekazał fintech, zdarzenie dotyczyło „ograniczonej liczby” klientów. Po zidentyfikowaniu nieprawidłowości Revolut natychmiast podjął kroki zaradcze i zablokował adres e-mail wykorzystywany przez oszusta do przeprowadzenia ataku.
Paszporty, zdjęcia i dane osobowe w rękach oszusta
Zakres przekazanych nieuprawnionemu podmiotowi danych obejmuje szeroki wachlarz informacji personalnych. Wśród udostępnionych danych znalazły się m.in. imiona i nazwiska, daty urodzenia, wykonywane zawody, adresy e-mail, numery telefonów oraz adresy korespondencyjne klientów.
Co istotne, oszust wszedł również w posiadanie kopii dokumentów tożsamości wykorzystywanych do weryfikacji konta — takich jak paszporty czy prawa jazdy — a także zdjęć (tzw. selfie) wykonanych przez użytkowników w celu potwierdzenia tożsamości.
Reakcja firmy i powiadomienie organów
Przedstawiciel Revoluta zapewnił, że kluczowa infrastruktura oraz środki zgromadzone na kontach klientów są bezpieczne i nie doszło do ich naruszenia. Pozostające pod ochroną systemy bankowe działają bez zakłóceń.
O wykrytym incydencie firma niezwłocznie powiadomiła właściwe instytucje państwowe, organy ścigania, regulatorów odpowiedzialnych za ochronę danych osobowych oraz organy nadzoru nad rynkiem finansowym.
Ważny krok w rozwoju: pełna licencja w Wielkiej Brytanii
Incydent ten zbiegł się w czasie z istotnym przełomem w rozwoju spółki na rynku brytyjskim. Po czterech latach oczekiwań Revolut otrzymał pełną licencję bankową w Wielkiej Brytanii. Wcześniej firma uzyskała tam ograniczoną zgodę na prowadzenie działalności (co pozwoliło jej rozszerzyć bazę klientów do ponad 13 milionów na Wyspach Brytyjskich).
Dotychczas spółka świadczyła usługi na terenie Unii Europejskiej w oparciu o licencję litewską. Nowo uzyskana licencja brytyjska zapewnia bezpośrednią ochronę depozytów na kontach w Wielkiej Brytanii, co wiąże się również z poddaniem działalności firmy ściślejszej kontroli ze strony tamtejszych regulatorów.