Koniec z „zaginionymi” opakowaniami. Polski startup StackBack automatyzuje rozliczenia kaucyjne

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Koniec z „zaginionymi” opakowaniami. Polski startup StackBack automatyzuje rozliczenia kaucyjne

Udostępnij:

Towar wyjechał, faktura opłacona, ale drogie palety, skrzynie czy bębny kablowe przepadły u kontrahenta jak kamień w wodę. Producenci i dystrybutorzy tracą co roku setki tysięcy złotych na kupowaniu nośników zastępczych oraz na wielogodzinnych „śledztwach” handlowców i magazynierów. Polski startup StackBack postanowił przeciąć ten chaos: stworzył oprogramowanie, które kontroluje obieg nośników i automatycznie rozlicza kaucje zgodnie z umowami handlowymi.

Zanim kupisz kolejną partię, sprawdź, gdzie jest poprzednia

Towar gotowy do wysyłki, klient czeka, a w magazynie brakuje opakowań. Wstrzymać dostawę czy dokupić zapas? StackBack pokazuje trzecią możliwość: sprawdzić, u których odbiorców zostały wcześniej wydane nośniki i które powinny już wrócić. Zamiast zamawiać w ciemno, możesz ustalić odbiór opakowań, za które firma już zapłaciła.

Za pilny zakup łatwo zapłacić kolejny raz. Trudniej zauważyć, ile pieniędzy firma stale dokłada do obiegu, bo poprzednie partie zostają u klientów. Opakowania mają przecież obsługiwać wiele dostaw. Każdy odzyskany nośnik ogranicza potrzebę finansowania jego następcy.

Na koniec miesiąca wraca jeszcze rachunek za czas ludzi. Magazynier szuka potwierdzenia przyjęcia, handlowiec sprawdza ustalenia, księgowość czeka na liczby. Kilka osób zajmuje się jedną zaległością. Gdy takich spraw jest więcej, obsługa opakowań zaczyna konkurować o ich czas z obsługą zamówień.

Automatyczne rozliczenie kaucji zamiast śledztwa w Excelu

Dostawca finansuje nośniki, z których korzystają także jego klienci. Model kaucyjny ustala jasne reguły: termin zwrotu oraz stawkę za sztuki, które nie wrócą. StackBack automatyzuje rozliczanie tych umów: zestawia wydania ze zwrotami i przygotowuje kwotę do zatwierdzenia.

Załóżmy, że klient dostał 100 pojemników, a w terminie zwrócił 70. Przy przykładowej stawce 100 zł za niezwróconą sztukę pozostaje 3000 zł do rozliczenia. StackBack przygotowuje wyliczenie na podstawie zapisanych operacji. Pracownik je sprawdza i zatwierdza, a następnie wykorzystuje do wystawienia faktury w systemie księgowym. Dostawca ma podstawę, żeby rozliczyć koszt z odbiorcą, zamiast pokrywać go z własnej marży.

Przy jednym kliencie rachunek wygląda prosto. Przy kolejnych dostawach, zwrotach w kilku partiach i różnych umowach zaczyna się ręczna praca. Jeden odbiorca ma 30 dni na zwrot, drugi 60 i inną stawkę. StackBack uwzględnia te różnice w obliczeniach. Twój zespół sprawdza wynik i wyjaśnia wyjątki, zamiast od początku przeliczać każdą pozycję dla każdego klienta.

A jeśli odbiorca mówi „my tyle nie dostaliśmy”? Historia wydań, zwrotów i korekt pozwala sprawdzić konkretną operację. Rozliczenie nie musi czekać na osobę, która pamięta dostawę, ani wymagać kolejnego obiegu maili między działami. Dane są dostępne także podczas zastępstwa pracownika.

Szybka ewidencja na hali, także bez internetu

Oszczędność w biurze nie może oznaczać dokładania pracy magazynierom. Ta obawa wracała w rozmowach o nierozliczonych paletach, z których wyrósł pomysł na StackBack. Przy załadunku liczy się czas. Magazynier potrzebuje sprawnie zapisać operację i wrócić do pracy, bez długich formularzy i późniejszego uzupełniania papierowych notatek.

W StackBack zapisuje wydanie lub przyjęcie przy faktycznym przekazaniu opakowań. Działa to również wtedy, gdy na stanowisku nie ma internetu. Po odzyskaniu połączenia aplikacja synchronizuje dane, a pracownik nie musi wpisywać ich drugi raz. Prosta obsługa na hali dostarcza informacji potrzebnych do późniejszego rozliczenia.

Sam moment zapisu też chroni przed kosztownym zamieszaniem. Towar przygotowany na 30 paletach po połączeniu ładunków może wyjechać na 10. Jeśli do rozliczenia trafi pierwsza liczba, klient odda wszystko, a nadal będzie miał zaległość w dokumentach. Zapisanie faktycznie przekazanych sztuk ogranicza pomyłki, których wyjaśnianie później odrywa od pracy magazyn i handlowca.

Za prostotę obsługi odpowiada m.in. Dawid Świnicki, founder StackBack. Product Designer, który wcześniej projektował i rozwijał produkty cyfrowe, z których w ciągu roku korzystało blisko 10 mln unikalnych użytkowników.

Mniej zamrożonego kapitału, więcej czasu na biznes

StackBack kieruje rozwiązanie do producentów i dystrybutorów przekazujących klientom własne opakowania oraz nośniki transportowe. Szczególnie tam, gdzie regularne dostawy, częściowe zwroty i różne umowy sprawiają, że jedno rozliczenie angażuje kilka działów. Firma zyskuje w trzech obszarach:

  • Ograniczenie zakupów zastępczych. Opakowania odzyskane z obiegu obsługują kolejne dostawy, a budżet pozostaje na inne potrzeby firmy.
  • Odzyskany czas zespołu. Mniej porównywania dokumentów i ręcznego liczenia oznacza więcej czasu na klientów, zamówienia i organizację wysyłek.
  • Skalowalność bez dodatkowych etatów. Więcej dostaw nie musi oznaczać większego zespołu do rozliczeń. Powtarzalną matematykę wykonuje system.

Sprawdź, ile opakowań ucieka z Twojej firmy

Ile trwa przygotowanie miesięcznego rozliczenia z wybranym kontrahentem i ile osób bierze w nim udział? To dobry punkt wyjścia do oceny, gdzie automatyzacja może odciążyć firmę.

Jeśli chcesz odzyskać kontrolę nad nośnikami i skrócić czas ich rozliczania, zespół StackBack zaprasza na prezentację systemu. Zobacz, jak wdrożyć narzędzie bez rewolucji na magazynie i uszczelnić obieg opakowań w swojej firmie:

Umów prezentację: cal.com/stackback/stackback
Poznaj StackBack: www.stackback.eu

StackBack otrzymał kapitałowe i merytoryczne zaplecze programu akceleracyjnego Industry Lab, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki 2021-2027. Program prowadzi DGA S.A.

 

Artykuł sponsorowany