Polski insurtech Trasti przekroczył barierę miliona sprzedanych polis komunikacyjnych i ogłasza kolejną fazę skalowania. W planach spółki znajduje się rozbudowa oferty m.in. o ubezpieczenia turystyczne i mieszkaniowe, ekspansja zagraniczna oraz cel finansowy: ponad 1 miliard złotych przypisu składki rocznie od 2030 roku. Za przyspieszeniem wdrożeń produktowych stoi automatyzacja oparta na autonomicznych agentach AI.
Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych w Polsce od lat uchodzi za jeden z najbardziej konkurencyjnych segmentów finansowych. Wejście na niego z modelem czysto technologicznym wiąże się ze znacznym ryzykiem kapitałowym oraz koniecznością zbudowania sprawnej sieci likwidacji szkód.
Jak wynika z rozmowy, którą dla serwisu PAP Biznes przeprowadził Sebastian Karbarczyk z prezesem zarządu Trasti, Arturem Olechem, spółka osiągnęła właśnie istotny kamień milowy: milion sprzedanych polis w historii działalności.
– Sprzedaż milionowej polisy komunikacyjnej w historii Trasti to dowód na to, że nasz model cyfrowy działa i zyskuje zaufanie kierowców. To jednak dopiero baza do kolejnego etapu rozwoju – podkreśla Artur Olech w rozmowie z PAP Biznes.
Strategia 2030: Multi-produkt i wyjście za granicę
Dotychczasowy model Trasti koncentrował się wokół polis komunikacyjnych (OC/AC). Osiągnięcie skali miliona umów stanowi punkt zwrotny, po którym insurtech planuje przekształcenie w platformę wieloproduktową. W planach spółki na najbliższe lata znajduje się:
-
ubezpieczenia turystyczne i mieszkaniowe – rozszerzenie portfolio o produkty majątkowe niezwiązane bezpośrednio z motoryzacją;
-
ekspansja międzynarodowa – wyjście z ofertą poza rynek polski w ramach realizacji założeń wobec inwestorów;
-
cel finansowy na 2030 rok – obsługa 1 miliona aktywnych klientów rocznie oraz przekroczenie progu 1 mld zł przypisu składki.
– Przed nami realizacja kolejnych zobowiązań wobec akcjonariuszy, czyli poszerzenie portfolio o nowe linie produktowe i usługi, a także wyjście poza rynek polski. Od 2030 roku chcemy obsługiwać milion klientów w skali każdego roku i przekroczyć miliard złotych przypisu składki – zapowiada Artur Olech.
Hybrydowa dystrybucja i architektura MGA
W ekosystemie startupowym często zakłada się, że cyfryzacja usług finansowych wyklucza tradycyjne kanały sprzedaży. Przypadek Trasti weryfikuje to podejście: fundamentem dotarcia do klienta pozostaje model hybrydowy. Trasti funkcjonuje w formule MGA (Managing General Agent). Oznacza to, że spółka buduje i kontroluje własny stos technologiczny – od algorytmów taryfikacyjnych i projektowania produktów, przez platformy sprzedażowe, aż po systemy likwidacji szkód – przenosząc ryzyko bilansowe na licencjonowanego ubezpieczyciela (słoweńską grupę Triglav) oraz globalnego reasekuratora (Swiss Re).
Jak podaje zarząd spółki, powołując się na zestawienia Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG), 93,9% wszystkich szkód likwidowanych jest w ustawowym terminie, a w segmencie Autocasco odsetek ten wynosi 97,6%.
Agenci AI skracają cykl wdrożenia z 12 do 3 miesięcy
Z perspektywy inżynierii procesów w startupach, kluczowym punktem wywiadu jest informacja o wdrożeniu wrześniowego produktu: szkolnego NNW dla dzieci i młodzieży. Trasti wykorzystało w nim zautomatyzowane środowisko agentów sztucznej inteligencji. Cykl powstawania nowego produktu ubezpieczeniowego – obejmujący modelowanie ryzyka, opracowanie dokumentacji OWU, przygotowanie ścieżki UX/UI i integrację API – tradycyjnie zajmuje w korporacyjnych strukturach od 9 do 12 miesięcy.
– Projekt ten w klasycznym modelu mógłby trwać około roku. Tymczasem został przygotowany w trzy miesiące, przy wielokrotnie niższym budżecie – wskazuje prezes Trasti, dodając, że niemal cały proces (od mechaniki sprzedaży po stronę WWW i dokumentację techniczną) powstał przy udziale wielopoziomowej pracy agentów AI.
Zmiany w zarządzie i perspektywy
Wraz z przejściem do fazy multi-produktowej spółka wzmacnia kadrę zarządzającą. W zarządzie Trasti, obok prezesa Artura Olecha i Anny Wójtowicz-Kotlewskej, od października zasiada Dawid Radwan. Dla polskiego rynku venture capital i technologii przypadek Trasti to kolejny dowód na to, że sektor insurtech przechodzi transformację: z prostych porównywarek cenowych w kierunku technologicznie zaawansowanych podmiotów MGA, które potrafią połączyć marżowość cyfrowych procesów z fizyczną siecią agencyjną.