Efekt? W zaledwie dwa miesiące od cichej premiery aplikacja pozyskała ponad 1000 aktywnych użytkowników z całego świata, osiągając rewelacyjny wskaźnik konwersji na poziomie 75% z bezpłatnego okresu próbnego.
Dlaczego przeglądarka to za mało?
Choć Google Calendar jest powszechnie używanym narzędziem pracy, korzystanie z niego na komputerach Mac wiąże się z wieloma niedogodnościami. Domyślna wersja przeglądarkowa zużywa więcej pamięci RAM, a podłączenie konta Google do systemowego Apple Calendar czy programu Outlook opiera się na uniwersalnym protokole CalDAV. Protokół ten nie obsługuje jednak wielu kluczowych funkcji zarezerwowanych dla ekosystemu Google Workspace.
Maciej Szumowski, solo deweloper projektu z wieloletnim doświadczeniem w marketingu w firmach takich jak Samsung, TikTok czy Ubisoft, stworzył aplikację Hora z czystej potrzeby użytkownika. Jak sam wskazuje, celem było przygotowanie natywnego narzędzia w myśl hasła: „The Mac Calendar Google Never Built”.
Dzięki bezpośredniemu połączeniu przez oficjalne API Google, Hora w 100% odzwierciedla funkcje Google Workspace – w tym kolorowanie wydarzeń, blokowanie czasu na skupienie (Focus Time), tworzenie spotkań w Google Meet czy ustawianie lokalizacji pracy. Aplikacja wzbogaca te możliwości o rozwiązania natywne dla macOS, takie jak obsługa języka naturalnego (NLP) przy dodawaniu wydarzeń, dedykowane widgety czy głęboka integracja z paskiem menu.
Funkcje, które zmieniają codzienne nawyki
Jednym z najważniejszych wyróżników aplikacji okazuje się obsługa paska menu (Menu Bar). Pozwala ona na natychmiastowe sprawdzenie czasu pozostałego do końca bieżącego spotkania oraz szybki podgląd kolejnych zadań bez konieczności odrywania się od pracy i otwierania okna kalendarza w przeglądarce. Dodatkowo Hora natywnie integruje wywołania z platform Zoom oraz Microsoft Teams. Dla osób pracujących w zróżnicowanym środowisku biznesowym usuwa to konieczność przekopywania się przez skomplikowane wiadomości zaproszeniowe.
Anna Szumowska, odpowiadająca w projekcie za marketing i publishing (wcześniej związana z branżą gamingową, m.in. Ubisoftem i Techlandem), podkreśla praktyczny wymiar tego udogodnienia: „ten pasek menu to jest według mnie coś, co jest absolutnie dla mnie game changerem. Podglądanie… jestem osobą, która bardzo łatwo się rozprasza, i dla mnie po prostu wejście w złapanie tej myśli – czy ja mam jakiegoś calla i co to jest za call, i gdzie jest w takim razie mój kalendarz na którym oknie przeglądarki i w której tej zakładce – marnowało tyle mojego czasu i wybijało mnie z właściwego zadania (…), że to rzucenie okiem tylko na pasek menu, w którym mam napisane, że za 13 minut mam kolejne spotkanie (…), to dla mnie jest absolutnie fantastyczna sprawa”.
75% konwersji i organiczny wzrost
Wykazanie rynkowego zapotrzebowania w wąskiej niszy bywa trudnym zadaniem, jednak wskaźniki efektywnościowe projektu Hora bronią się same. Aplikacja zadebiutowała na początku lipca w formule tzw. soft launchu bez wielkiego budżetu reklamowego. Główne metryki sukcesu zgromadzone przez zespół obejmują:
- 75% konwersji: trzech na czterech użytkowników rozpoczynających 7-dniowy darmowy okres próbny decyduje się na zakup płatnej subskrypcji;
- 30–50% wzrostu tydzień do tygodnia: stały i dynamiczny przyrost nowych instalacji oraz okresów próbnych;
- skala globalna: ponad 1000 aktywnych użytkowników z całego świata w niespełna dwa miesiące od premiery;
- wielokanałowa dystrybucja: Dostępność w App Store, dystrybucja bezpośrednia oraz obecność na platformie Setapp.
Anna Szumowska wskazuje, że kluczem do takich wyników jest stawianie na jakość samego produktu, a nie wyłącznie na głośną promocję: „75% użytkowników w tej chwili decyduje się na płatną subskrypcję po tym, jak odpaliło nasz bezpłatny okres próbny. To jest taki wskaźnik, który wydaje nam się bardzo dobrym miernikiem samej jakości produktu. U podłoża naszego marketingu i publishingu jest i będzie zawsze jakość samego produktu, a nie tylko rozpropagowanie go”.
Budowanie marki w niszy i kultura pracy ze społecznością
Dwuosobowy zespół udowadnia, że w marketingu B2C/SaaS autentyczność i pokora przynoszą lepsze rezultaty niż tradycyjne, kosztowne kampanie. Zamiast agresywnego marketingu, Hora stawia na pracę u podstaw – codzienną obecność w społecznościach pasjonatów technologii, organizację researchu i rzeczową dyskusję na forach.
Projekt zdobył uznanie m.in. na portalach Product Hunt (3. miejsce) oraz Tiny Launch (2. miejsce). Twórcy regularnie konsultują dalszy rozwój aplikacji z użytkownikami, zbierając feedback np. na platformie Reddit. Co ciekawe, na podstawie opinii testerów z aplikacji usunięto m.in. wbudowany timer Pomodoro, dając użytkownikom większą swobodę w personalizacji interfejsu.
Maciej Szumowski zaznacza, że tworzenie oprogramowania w niszy to ciągły proces, który wymaga elastyczności i odrzucenia złudzeń o szybkim „ukończeniu” projektu: „na początku sobie założyłem, że kiedyś już po prostu skończę i zacznę na tym zarabiać. A teraz zrozumiałem, że nie skończę i będę zarabiał, ale tego końca po prostu nie będzie, bo i usługa Google’a się rozwija, i przyzwyczajenia ludzi do tego, w jaki sposób korzystają z tych narzędzi, będą się zmieniały”.
Posłuchaj i obejrzyj pełną rozmowę
Rozmowa z Anną i Maciejem Szumowskimi to pasjonujące studium przypadku dla każdego założyciela startupu, dewelopera czy managera produktu, który zastanawia się, jak zbudować rentowny produkt w cieniu technologicznych gigantów.
Szczegółowe omówienie m.in. planów wprowadzania funkcji time blockingu, doboru narzędzi pozycjonujących oraz wyzwań związanych ze skalowaniem projektu znajdziesz w pełnej wersji wywiadu.
Pełnego odcinka podcastu „Sprawdzam” możesz: