Dlaczego dyrygent jest lepszym wzorem dla foundera niż charyzmatyczny lider-solista

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Dlaczego dyrygent jest lepszym wzorem dla foundera niż charyzmatyczny lider-solista

Udostępnij:

O tym, dlaczego Jan Sebastian Bach byłby dumny z nowoczesnych liderów, jak uciszyć korporacyjnego solistę i dlaczego nauka „wspólnego oddechu” potrafi zburzyć silosy w najsztywniejszych strukturach, w najnowszym odcinku MamStartup Podcast opowiada Teresa Gręziak.

Współczesny ekosystem startupowy obfituje w wizjonerów przekonanych, że sukces buduje się wyłącznie dzięki solowym popisom. Tymczasem doświadczenie zebrane na scenach muzycznych i w salach prób ukazuje zupełnie inną prawidłowość: trwałe, odporne na kryzysy organizacje przypominają skomplikowany chór polifoniczny, a nie teatr jednego aktora.  W świecie, w którym menedżerowie i founderzy kompulsywnie poszukują kolejnych metodologii zwinnego zarządzania, rzadko spogląda się w stronę sztuki dawnej. A to błąd.

Teresa Gręziak – dyrygentka z 25-letnim stażem, historyczka sztuki, absolwentka Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina i Uniwersytetu Warszawskiego oraz wykładowczyni Akademii Przywództwa Henryki Bochniarz – przenosi doświadczenia ze świata muzyki klasycznej wprost do realiów biznesu i instytucji kulturalnych.

Wspólny oddech zamiast korporacyjnych silosów

Jak zintegrować pracowników, którzy od lat mijają się na korytarzach korporacji lub pracują w odizolowanych od siebie działach tech i marketingu? Rozwiązanie, które Teresa Gręziak wdrożyła m.in. podczas trzymiesięcznych warsztatów w Disney Polska oraz w Muzeum Warszawy, na pierwszy rzut oka brzmi abstrakcyjnie: wspólne śpiewanie i ćwiczenia oddechowe.

„Wspólny oddech, czyli to klu tego, co się dzieje w chórze, w grupie ludzkiej, przełamuje tak niesamowicie bariery między ludźmi, że to powinien być obowiązkowy punkt tworzenia każdego zespołu” – zauważa Teresa Gręziak.

Zajęcia wokalne zmuszają uczestników do odrzucenia oficjalnych masek. Rozgrzewka aparatu mowy wymaga strojenia głupich min i wygłupiania się – czynności, które w naturalny sposób zrównują dyrektorów z pracownikami liniowymi. Nagłe przekonanie się, że na próbie wszyscy stoją na równych prawach i dążą do jednego brzmienia, buduje relacje szybciej niż wielogodzinne prelekcje o integracji.

Jak poskromić solistę? Rola dyrygenta jako psychologa

W każdym dynamicznie rozwijającym się przedsięwzięciu pojawia się jednostka dominująca – biznesowy solista, który uważa, że jego głos powinien brzmieć najgłośniej i najczęściej. Przemysław Zieliński w rozmowie z ekspertką zapytał wprost: jak przekonać takiego lidera, by czasem śpiewał ciszej, a momentami w ogóle zamilkł na rzecz reszty zespołu? Odpowiedź Gręziak nie pozostawia wątpliwości co do roli lidera: „dyrygent czy osoba przewodząca ma właściwie na drugie imię psycholog”.

Kluczem do zarządzania ludźmi o silnych charakterach nie jest ich brutalne marginalizowanie, lecz właściwy dobór „repertuaru” i uświadomienie im dynamiki całej kompozycji. W dobrze zaaranżowanym utworze chóralnym temat muzyczny nie należy na stałe do jednego głosu. Przechodzi on płynnie od basów, przez tenory i alty, aż po soprany.

Mądry menedżer – podobnie jak dyrygent – tak projektuje zadania w organizacji, aby każdy pracownik miał swój moment na pierwszym planie. Jednocześnie lider musi budować szacunek dla drugiego i trzeciego planu. W orkiestrze nawet muzyk grający na trianglu, uderzający w trójkąt zaledwie dwa razy podczas całego koncertu, odgrywa rolę krytyczną dla finalnego akordu. Brak jego uderzenia niszczy całą strukturę.

Lekcja od Bacha: rygor fundamentem wolności, a błąd elementem improwizacji

Wielu założycieli firm ulega iluzji, że innowacyjność powstaje wyłącznie w warunkach pełnej swobody i chaotycznej spontaniczności. Przykład Jana Sebastiana Bacha zadaje tej tezie kłam. Kompozytor ten stworzył ponad tysiąc genialnych dzieł, opierając się na surowych ramach formalnych, żelaznej dyscyplinie i powtarzalnym rygorze. Gręziak podkreśla, że wieloletni rygor edukacyjny (w edukacji muzycznej: 6 lat szkoły I stopnia, 6 lat II stopnia oraz 5 lat studiów) nie knebluje kreatywności, lecz stanowi warunek konieczny do jej osiągnięcia. Dopiero dogłębne opanowanie rzemiosła daje autentyczną swobodę operowania tworzywem.

Równie istotne jest podejście do błędów. W nowoczesnej kulturze organizacyjnej wiele mówi się o „prawe do porażki”, lecz rzadko podaje się konkretne narzędzia radzenia sobie z potknięciami. Dyrygentka przywołuje przykład improwizacji muzycznej.

– Błąd w samej sztuce improwizacji to jest świetna rzecz. W improwizacji muzycznej ten błąd celowo się powtarza, tak żeby słuchacze myśleli, że to było specjalnie – tłumaczy Gręziak.

Zamiast publicznego stygmatyzowania jednostki („Zieliński, znowu fałszujesz!”), skuteczny lider stosuje feedback zbiorowy i inspirujący. Chwali dobre elementy, a korekty odnosi do sekcji lub konkretnych taktów, eliminując paraliżujący stres.

Autentyczność głosu, kolorystyka i czerpanie z nieoczywistych perspektyw

Czy w procesie budowania komunikacji biznesowej należy dążyć do idealnego, wygładzonego brzmienia? Niekoniecznie. Gręziak porównuje potęgę głosu Whitney Houston – która pierwsze 40 sekund utworu I Will Always Love You śpiewa całkowicie bez akompaniamentu instrumentów, chwytając za serce miliony słuchaczy – z renesansową polifonią Giovanniego Pierluigiego da Palestriny („księcia muzyki”).

Jednocześnie wskazuje na przypadek Boba Dylana: jego szorstki, chropowaty i nosowy głos broni się unikalną autentycznością. Prawidłowa praca z głosem w organizacji nie polega na narzucaniu sztucznej maniery, lecz na wydobyciu naturalnego, prawdziwego brzmienia każdego członka zespołu.

Lider, podobnie jak dyrygent operujący tzw. kolorystyką muzyczną, powinien stosować plastyczne metafory. Inaczej brzmi utwór zaśpiewany „jak mnisi”, a inaczej wykonany z bojowym zacięciem „jak rycerze”. Odpowiednia narracja nadaje sens wykonywanej pracy. Aby utrzymać zespół w stanie stałej czujności i kreatywności, ekspertka zaleca również stosowanie zabiegów destabilizujących utarte nawyki. W chórze sprawdza się tzw. miksowanie głosów – rozbijanie tradycyjnego ustawienia sekcyjnego. Gdy śpiewak zostaje odseparowany od koleżanki, pod którą dotychczas się „podwieszał”, musi wykazać się większą inicjatywą i pewnością siebie.

Niezwykle otwierające bywa także sięganie po perspektywy osób całkowicie spoza branżowego układu. Teresa Gręziak podzieliła się anegdotą ze swojej pracy edukacyjnej w przedszkolu. Gdy zapytała dzieci, jak rozwiązać problem promocji arcydzieła Rembrandta Dziewczyna w ramie obrazu z Zamku Królewskiego w Warszawie, z którym od lat zmagają się dorośli, maluchy bez wahania dały prostą i trafną odpowiedź: powiesić jego wielką reprodukcję na Pałacu Kultury.

Buduj swój biznes jak polifoniczną kompozycję

Rozmowa z Teresą Gręziak przynosi wartościowe wnioski dla każdego, kto zarządza ludźmi. Budowanie firmy to nie ciągłe oczekiwanie na solowe popisy lidera, lecz żmudna, rzetelna praca nad polifonią – strukturą, w której każdy głos jest ważny, rygor wspiera kreatywność, a wspólny oddech pozwala przetrwać największe rynkowe zawirowania.

Posłuchaj i obejrzyj pełną rozmowę

Pełen zapis tej niezwykle inspirującej dyskusji znajdziesz w kanałach MamStartup: