Program akceleracyjny Huge Thing obchodzi w tym roku swoje szóste urodziny. W tym czasie zrealizowaliśmy cztery edycje programu, właśnie jesteśmy w trakcie piątej i przeakcelerowaliśmy 43 startupy. Oto czego się nauczyliśmy.

fot. materiały prasowe

Od samego początku wiedzieliśmy, że główną wartością programu akceleracyjnego są mentorzy i eksperci, którzy dzielą się wiedzą i doświadczeniem z naszymi startupami oraz pomagają im przy pracy nad projektem. Nasze hasło zresztą głosi: „Huge Thing is about mentoring” – dlatego tak dużą uwagę przykładamy do tego, kogo zapraszamy do nas w roli eksperta.

Nie zadowolisz wszystkich 

Obserwując startupy przez tych kilka edycji oraz wsłuchując się w ich potrzeby, stworzyliśmy autorski program akceleracji. Trochę czasu zajęło nam żeby zrozumieć, że nie da się zadowolić każdego, dlatego postawiliśmy na bardzo indywidualne podejście do uczestników programu. Odeszliśmy od warsztatów grupowych na rzecz sesji „jeden na jeden” i widzimy jak świetnie nam się to sprawdza. Zespoły dużo więcej wyciągają z takich indywidualnych spotkań, bo mogą skupić się wyłącznie na swoim projekcie.

Piąta edycja programu to głównie sesje indywidualne oraz praca nad projektem z przypisanym do startupu tutorem. Na początku edycji, podczas matching day, zarówno startupy jak i tutorzy mogli wybrać z kim chcą pracować do końca programu. W programie oprócz niezbędnego mentoringu zapewniamy startupom dostęp do potencjalnych partnerów i inwestorów. Zaprosiliśmy m.in. 12 inwestorów na Speed Dating, podczas którego startupy mogły nawiązać pierwsze relację z funduszami w trakcie 20 minutowych „szybkich randek”.

Ciężka praca

Zauważyliśmy również, że startupy, które przychodzą do programu często nie zdają sobie sprawy ile jeszcze pracy przed nimi i że sam udział w programie to także ciężka praca. Bo my rzeczywiście ich tu ciśniemy. Zaczynamy w poniedziałek rano statusem – to taki czas kiedy startupy mogą się pochwalić co im w poprzednim tygodniu wyszło albo gdzie się potknęli i usłyszeć, że nie byli w tym jednymi.

fot. materiały prasowe

Przez cztery dni w tygodniu uczestniczą w warsztatach, pracują nad swoim projektem indywidualnie z mentorami, tutorami oraz opiekunami z Alior Banku. Zdarza się, że po kilkunastu sesjach mentoringowych w tygodniu zespoły mają wrażenie „overmentoringu” i tu rola tutora, żeby pomagał zespołowi wytyczyć drogę i nawigował pomiędzy zebranym (często też sprzecznym!) feedbackiem.

Myśl globalnie

Zależało nam również, żeby startupy będące w naszym programie myślały o swoim produkcji globalnie, dlatego od czwartej edycji organizujemy dla nich wyjazdy do dwóch największych startupowych hubów w Europie – do Londynu i Berlina, by nawiązali pierwsze biznesowe relacje, przetestowali reakcje na swój produkt na rynkach zagranicznych oraz dowiedzieli się o możliwościach jakie dają te dwa rynki.

Widzimy również jak zmienia się postawa startupów w trakcie programu. Często przychodzą z wysoko uniesionymi głowami licząc na to, że będziemy ich klepać po plecach, ale my tego nie robimy. I nie będziemy. Startupy szybko schodzą na ziemię i naprawdę ciężko pracują nad swoimi rozwiązaniami. Nie da się nie zauważyć jak ich produkt dojrzewa przez te cztery miesiące spędzone w Huge Thingu.

Międzynarodowa współpraca

Wierzymy, że uzbrajając uczestników w wiedzę i narzędzie pozwalające na budowaniu biznesu z sukcesem wspieramy założycieli, aby stali się mądrymi przedsiębiorcami, budującymi silne zespoły.

Ważnym aspektem jest to, że w naszym programie są również zespoły z zagranicy. Ma to wymierne wartości zarówno językowe jak i kulturowe – startupy mogą korzystać z doświadczenia innych zdobytego w różnych strefach kulturowych. Udowodnione naukowe jest także, że kreatywność jest jedną z najbardziej wartościowych zalet pracy w towarzystwie międzynarodowym. Duży plus, bo chyba nikt z nas nie wyobraża sobie startupu, który nie byłby kreatywny.

Partnerstwo z korporacjami

Dodatkowo od trzeciej edycji naszym partnerem są korporacje; dotychczas Aviva i Alior Bank. To właśnie podczas trzeciej edycji realizowanej wspólnej z Avivą nauczyliśmy się mapowania potrzeb korporacji, a także zrozumieliśmy, że pracowników korporacji też należy przygotować do pracy ze startupami. Z kolei praca z Alior Bankiem nauczyła nas m.in. usprawnienia procesu weryfikacji ryzyk biznesowych.

fot. materiały prasowe

Naszym celem jest pomaganie zespołom w kontaktach z dużymi przedsiębiorcami i łączeniem ich ze sobą. Śmiało możemy powiedzieć, że jesteśmy swego rodzaju mostem pomiędzy nimi.

Nasza pomoc i zaangażowanie jest doceniane: w tym roku Alior Bank podczas Open Innovation Award został nagrodzony za współpracę z programem akceleracyjnym Huge Thing.

Piątą edycję programu kończymy 28 marca. Obecnie jesteśmy na etapie szukania partnera, który chciałby wesprzeć nas w budowaniu WIELKICH RZECZY.

Angelika Rąpała

Specjalista ds. marketingu i akceleracji w Huge Thing

W programie akceleracyjnym Huge Thing realizuje i koordynuje działania promocyjne oraz jest odpowiedzialna za prowadzenie bloga. Do jej zadań należy również organizacja wydarzeń związanych z realizacją programu. 

Komentarze (0)