Bioceltix rozpoczął przyjmowanie zapisów i wpłat w transzy dużych inwestorów

Udostępnij:
Biotechnologiczny Bioceltix, planujący debiut jeszcze w tym półroczu, realizuje kolejne plany giełdowe, a zainteresowanie akcjami firmy wśród inwestorów przy maksymalnej cenie emisyjnej znacznie przewyższyło wartość emisji. Z początkiem marca spółka rozpoczęła publiczną emisję akcji o wartości ok. 7,4 mln PLN, 17 marca zaś Bioceltix dokonał podziału na transze po zamknięciu zapisów małych inwestorów oraz przyjęciu deklaracji do księgi popytu – w proporcji 10 proc. dla małych i 90 proc. dla dużych inwestorów.

Zapisy na akcje dla inwestorów indywidualnych zostały zamknięte 15 marca. Zapisy tylko wśród małych inwestorów przyniosły popyt, który kilkukrotnie przewyższył całą wartość emisji.

17 marca spółka dokonała podziału na transze po zamknięciu zapisów małych inwestorów oraz przyjęciu deklaracji do księgi popytu – w proporcji 10 proc. dla małych i 90 proc. dla dużych inwestorów. W budowie księgi popytu wzięły udział wiodące krajowe instytucje finansowe. Cenę emisyjną ustalono na poziomie ceny maksymalnej, czyli 20,50 zł za akcję. Spółka rozpoczęła przyjmowanie zapisów i wpłat w transzy dużych inwestorów. Zgodnie z harmonogramem proces zakończy się w piątek, 21 marca 2021 r.

W czwartym kwartale ubiegłego roku spółka zakończyła rundę pre-IPO i w ramach subskrypcji prywatnej zebrała od inwestorów 3,5 mln PLN. Bioceltix liczy na debiut na NewConnect jeszcze w tym półroczu.

– Opracowana przez nas technologia, w połączeniu z izolowaną linią produkcyjną i farmaceutycznym standardem jakości, daje nam unikalną przewagę na rodzącym się rynku biotechnologii weterynaryjnej. Nasza infrastruktura produkcyjna pozwala nam na szybkie skalowanie technologii do standardu farmaceutycznego po zakończeniu prac badawczo-rozwojowych. Mając własną, przeskalowaną technologię i certyfikowaną wytwórnię jesteśmy w stanie budować solidny fundament biznesowy w oparciu o produkcję własną. To wyróżnia nas na tle światowych firm biotechnologicznych na porównywalnym etapie rozwoju – wyjaśnia Łukasz Bzdzion, prezes zarządu i współzałożyciel Bioceltix SA. –Nasza przełomowa technologia ALLO-BCLX bazującą na allogenicznych (jeden dawca – wielu biorców) mezenchymalnych komórkach macierzystych, jest platformą do dalszego rozwoju leków dedykowanych w leczeniu chorób o podłożu zapalnym i autoimmunologicznym – dodaje prezes Bioceltix.

W ciągu blisko pięciu lat działalności spółka przekonała do siebie wielu inwestorów pozyskując kilkanaście milionów złotych. W akcjonariacie znalazły się m.in. fundusze KvarkoGroup, Infini, Leonarto oraz Alternative Solution. Spółka jest również beneficjentem dwóch dotacji z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w ramach tzw. „szybkiej ścieżki”. Docelowy model biznesowy spółki oparty jest na dwóch silnych fundamentach: udziale w przychodach generowanych przez dużego dystrybutora o globalnym zasięgu oraz własnej wytwórni farmaceutycznej. W międzyczasie spółka pracuje nad nawiązaniem współpracy z partnerem branżowym przy dalszym, wspólnym rozwoju produktów, co może pociągnąć za sobą dodatkowe wpływy z tytułu udzielenia wyłączności i osiągania kolejnych kamieni milowych.

Światło na rynek

Według niezależnych analiz, w 2020 r. wartość światowego rynku leków weterynaryjnych wyniosła 29,2 mld USD, a do 2028 r. rynek rosnąć ma w tempie 7,4 proc. rocznie. O potencjale rynku pośrednio świadczy także m.in. warte 245 mln USD przejęcie w 2019 r. notowanej na Nasdaq spółki AratanaTherapeutics przez ElancoAnimalHealth. Aratana posiadała w swoim portfolio m.in. Galliprant, niesteroidowy lek przeciwzapalny stosowany w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów u psów. Podobnych transakcji w ostatnich latach było co najmniej kilka.

– Jako Bioceltix działamy w branży biotechnologicznej w niszowym sektorze. Rynek weterynaryjnych leków biologicznych jest relatywnie młody – pierwszy produkt biotechnologiczny w weterynarii został zarejestrowany przez EMA dopiero w 2017 roku. Było to przeciwciało monoklonalne stosowane w leczeniu atopowego zapalenia skóry u psów. Na wzrost tego rynku mają obecnie wpływ głównie zmiany trendów społecznych - zwierzęta towarzyszące coraz częściej traktujemy jak pełnoprawnych członków rodziny, co powoduje, że przestajemy liczyć się z kosztami leczenia – wyjaśnia dr Paweł Wielgus, członek zarządu Bioceltix SA, dodając:

– Duże firmy poszukują nowych, skuteczniejszych terapii na najczęściej występujące choroby zwierząt. Od tego trendu nie ma odwrotu, presja ze strony opiekunów zwierząt na polepszenie jakości leczenia jest bardzo silna. Stąd na przykład belgijska firma GST, która jako pierwsza w historii w 2019 r. zarejestrowała lek weterynaryjny na bazie komórek macierzystych, została niemalże natychmiast przejęta przez jednego z liderów branży, BoehringerIngelheimAnimalHealth. To tylko potwierdza słuszność naszej strategii.