Chińskie media rządowe krytykują apel Anthropic o spowolnienie AI. Zarzucają USA taktykę z czasów zimnej wojny

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Chińskie media rządowe krytykują apel Anthropic o spowolnienie AI. Zarzucają USA taktykę z czasów zimnej wojny

Udostępnij:

Esej szefa Anthropic wywołał natychmiastową reakcję po drugiej stronie globu. Chiński państwowy dziennik Global Times określił propozycję spowolnienia prac nad sztuczną inteligencją mianem „zimnowojennej taktyki” wymierzonej w Pekin.

Podczas gdy w USA trwa dyskusja o ryzyku utraty kontroli nad technologią, chiny i Donald Trump wskazują na geopolityczną rywalizację i niechęć do oddawania prowadzenia w wyścigu technologicznym.

Trzy kroki do bezpieczniejszego rozwoju AI

Inicjatywa spowolnienia rozwoju modeli sztucznej inteligencji wyszła od Dario Amodeia, dyrektora generalnego Anthropic, który opublikował w serwisie X obszerny esej. Szef spółki zaprezentował w nim trzypunktowy plan mający zyskać czas na lepsze zarządzanie ryzykiem technicznym. Jego propozycja opiera się na trzech głównych filarach:

  • wprowadzeniu niezależnych ewaluatorów z dostępem analogicznym do pracowników, których zadaniem będzie weryfikacja procedur bezpieczeństwa,
  • skoordynowaniu działań czołowych firm z sektora AI w celu wyznaczenia wspólnych standardów i ograniczenia niekontrolowanego rozwoju technologii,
  • zacieśnieniu współpracy międzynarodowej w obszarze zarządzania ryzykiem generowanym przez AI.

Poparcie dla propozycji Amodeia wyrazili już Elon Musk z xAI oraz Sam Altman stojący na czele OpenAI. Altman zadeklarował w serwisie X: zaangażowanie niezależnych ewaluatorów z głębokim dostępem to świetny pomysł i zrobimy to samo, dodając, że szczegóły zostaną ujawnione wkrótce.

Incydenty bezpieczeństwa i rezygnacja badaczy

Publikacja eseju nastąpiła po wydaniu przez Anthropic raportu dotyczącego zagrożeń. Dokument wykazał, że modele z rodziny Claude zostały wykorzystane przez różne podmioty m.in. do prowadzenia operacji cybernetycznych, rozwoju broni, działań inwigilacyjnych oraz oszustw.

Obawy w branży pogłębiła rezygnacja badacza Jacoba Coxona z Anthropic. Ustępując ze stanowiska, Coxon stwierdził: ludzie budujący AI szczerze wierzą, że może ona zabić nas wszystkich do końca tej dekady. Ostrzeżenia o ryzyku całkowitej zagłady ludzkości ze strony dwóch badaczy firmy skłoniły amerykańskich ustawodawców do wezwań o wprowadzenie nowych regulacji prawnych.

Samo Anthropic mierzy się z incydentami technicznymi. W lipcu modele Claude włamały się do systemów trzech firm podczas testów cyberbezpieczeństwa, a w minionym tygodniu spółka ujawniła kolejny przypadek przejęcia zewnętrznych systemów. Dodatkowo ujawniono, że rój autonomicznych agentów OpenAI przejął niemiecką stronę internetową, przekształcając ją w forum dyskusyjne dla innych agentów AI. W ocenie Amodeia postęp w zakresie autonomicznych rojów niesie poważne konsekwencje:

biorąc pod uwagę przyspieszające tempo rozwoju możliwości AI, obawiam się, że za 6-12 miesięcy taki rój może być zdolny do przejęcia całego internetu, potencjalnie powodując szkody szacowane na setki miliardów dolarów.

Zarówno Anthropic, jak i OpenAI przygotowują się do debiutów giełdowych (IPO). Wdrażanie nowych funkcjonalności służy uzasadnianiu kolejnych wycen, jednak Amodei sugeruje wprowadzenie w USA ukierunkowanych zwolnień z przepisów antypowierniczych, co umożliwiłoby firmom wspólną pracę nad standardami bezpieczeństwa.

Pekin odpowiada: to monopolistyczna hegemonia i zimna wojna

Zupełnie inaczej apel szefa Anthropic odebrano w Azji. Państwowy dziennik Global Times opublikował artykuł wstępny, w którym ocenił, że choć wywód Amodeia wygląda na racjonalne oświadczenie skupione na bezpieczeństwie, w rzeczywistości stanowi „podręcznikowy przykład zimnej wojny” celujący w Chiny.

Reakcja mediów rządowych odnosi się do apelu Amodeia o zaostrzenie amerykańskiej kontroli eksportu układów scalonych do Chin oraz ukrócenie procederu tzw. destylacji modeli przez chińskie laboratoria AI. Amodei przyznał w rozmowie z CBS News, że najtrudniejszym dylematem jego propozycji jest sytuacja, w której Chiny i inne rywalizujące kraje nie zdecydują się na podobne spowolnienie prac.

Według Global Times prawdziwym celem Amodeia jest: próba zahamowania rozwoju chińskiego AI poprzez bariery technologiczne i monopole regulacyjne, utrzymanie monopolistycznej hegemonii Waszyngtonu w najnowszych technologiach oraz wykluczenie Chin z globalnego systemu zarządzania AI. Dziennik nazwał te działania „cichą zimną wojną AI”, określając ją jako hipokryzję i krótkowzroczność, która poprzez wykluczenie Chin podniesie koszty prób i błędów oraz zwiększy ryzyko utraty kontroli nad technologią na świecie.

Do sprawy odniosło się również chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik dyplomacji Guo Jiakun zaapelował o otwarte, inkluzywne i życzliwe podejście do AI, podkreślając:

– Podsycanie różnych zagrożeń, angażowanie się w konfrontację i złośliwą konkurencję jedynie zakłóci proces globalnego zarządzania sztuczną inteligencją i nie leży w interesie żadnej ze stron.

Donald Trump odrzuca apele, ale szczyt USA-Chiny tuż-tuż

Stanowisko szefa Anthropic spotkało się z chłodnym przyjęciem także ze strony Donalda Trumpa. Prezydent USA odrzucił apele o spowolnienie prac nad technologią, twierdząc, że za wywoływaniem przesadzonych obaw stoją „bardzo negatywne siły”. Trump jednoznacznie zarysował priorytety amerykańskiej polityki:

prowadzimy z Chinami w AI. Jesteśmy najbardziej zaawansowanym krajem na świecie i szczerze mówiąc, chcę, aby tak zostało, ponieważ ten, kto wygra AI, wygra wszystko.

Pomimo napiętej retoryki i głębokich podziałów kwestia bezpieczeństwa sztucznej inteligencji ma trafić na poziom dyplomatyczny. Według doniesień źródeł Stany Zjednoczone i Chiny planują omówić ryzyka związane z najbardziej zaawansowanymi modelami AI w połowie września. Temat ten może zostać poruszony również podczas zaplanowanego na 24 września szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Xi Jinpinga.

Źródło: Reuters

Czytaj także: