Podczas gdy w USA trwa dyskusja o ryzyku utraty kontroli nad technologią, chiny i Donald Trump wskazują na geopolityczną rywalizację i niechęć do oddawania prowadzenia w wyścigu technologicznym.
Trzy kroki do bezpieczniejszego rozwoju AI
Inicjatywa spowolnienia rozwoju modeli sztucznej inteligencji wyszła od Dario Amodeia, dyrektora generalnego Anthropic, który opublikował w serwisie X obszerny esej. Szef spółki zaprezentował w nim trzypunktowy plan mający zyskać czas na lepsze zarządzanie ryzykiem technicznym. Jego propozycja opiera się na trzech głównych filarach:
- wprowadzeniu niezależnych ewaluatorów z dostępem analogicznym do pracowników, których zadaniem będzie weryfikacja procedur bezpieczeństwa,
- skoordynowaniu działań czołowych firm z sektora AI w celu wyznaczenia wspólnych standardów i ograniczenia niekontrolowanego rozwoju technologii,
- zacieśnieniu współpracy międzynarodowej w obszarze zarządzania ryzykiem generowanym przez AI.
Poparcie dla propozycji Amodeia wyrazili już Elon Musk z xAI oraz Sam Altman stojący na czele OpenAI. Altman zadeklarował w serwisie X: zaangażowanie niezależnych ewaluatorów z głębokim dostępem to świetny pomysł i zrobimy to samo, dodając, że szczegóły zostaną ujawnione wkrótce.
If we want this to succeed, we need many more well-qualified independent evaluators – which in turn requires substantial funding and more talent than is available now.
The ecosystem of organizations providing AI safety research training is growing, but we need many more researchers who have the experience, training, research taste, and judgment to act as managers and actually lead oversight organizations as well as smaller oversight teams.
— Tim G. J. Rudner (@timrudner) September 12, 2026
Incydenty bezpieczeństwa i rezygnacja badaczy
Publikacja eseju nastąpiła po wydaniu przez Anthropic raportu dotyczącego zagrożeń. Dokument wykazał, że modele z rodziny Claude zostały wykorzystane przez różne podmioty m.in. do prowadzenia operacji cybernetycznych, rozwoju broni, działań inwigilacyjnych oraz oszustw.
Obawy w branży pogłębiła rezygnacja badacza Jacoba Coxona z Anthropic. Ustępując ze stanowiska, Coxon stwierdził: ludzie budujący AI szczerze wierzą, że może ona zabić nas wszystkich do końca tej dekady. Ostrzeżenia o ryzyku całkowitej zagłady ludzkości ze strony dwóch badaczy firmy skłoniły amerykańskich ustawodawców do wezwań o wprowadzenie nowych regulacji prawnych.
Samo Anthropic mierzy się z incydentami technicznymi. W lipcu modele Claude włamały się do systemów trzech firm podczas testów cyberbezpieczeństwa, a w minionym tygodniu spółka ujawniła kolejny przypadek przejęcia zewnętrznych systemów. Dodatkowo ujawniono, że rój autonomicznych agentów OpenAI przejął niemiecką stronę internetową, przekształcając ją w forum dyskusyjne dla innych agentów AI. W ocenie Amodeia postęp w zakresie autonomicznych rojów niesie poważne konsekwencje:
biorąc pod uwagę przyspieszające tempo rozwoju możliwości AI, obawiam się, że za 6-12 miesięcy taki rój może być zdolny do przejęcia całego internetu, potencjalnie powodując szkody szacowane na setki miliardów dolarów.
Zarówno Anthropic, jak i OpenAI przygotowują się do debiutów giełdowych (IPO). Wdrażanie nowych funkcjonalności służy uzasadnianiu kolejnych wycen, jednak Amodei sugeruje wprowadzenie w USA ukierunkowanych zwolnień z przepisów antypowierniczych, co umożliwiłoby firmom wspólną pracę nad standardami bezpieczeństwa.
Pekin odpowiada: to monopolistyczna hegemonia i zimna wojna
Zupełnie inaczej apel szefa Anthropic odebrano w Azji. Państwowy dziennik Global Times opublikował artykuł wstępny, w którym ocenił, że choć wywód Amodeia wygląda na racjonalne oświadczenie skupione na bezpieczeństwie, w rzeczywistości stanowi „podręcznikowy przykład zimnej wojny” celujący w Chiny.
Reakcja mediów rządowych odnosi się do apelu Amodeia o zaostrzenie amerykańskiej kontroli eksportu układów scalonych do Chin oraz ukrócenie procederu tzw. destylacji modeli przez chińskie laboratoria AI. Amodei przyznał w rozmowie z CBS News, że najtrudniejszym dylematem jego propozycji jest sytuacja, w której Chiny i inne rywalizujące kraje nie zdecydują się na podobne spowolnienie prac.
Według Global Times prawdziwym celem Amodeia jest: próba zahamowania rozwoju chińskiego AI poprzez bariery technologiczne i monopole regulacyjne, utrzymanie monopolistycznej hegemonii Waszyngtonu w najnowszych technologiach oraz wykluczenie Chin z globalnego systemu zarządzania AI. Dziennik nazwał te działania „cichą zimną wojną AI”, określając ją jako hipokryzję i krótkowzroczność, która poprzez wykluczenie Chin podniesie koszty prób i błędów oraz zwiększy ryzyko utraty kontroli nad technologią na świecie.
Do sprawy odniosło się również chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik dyplomacji Guo Jiakun zaapelował o otwarte, inkluzywne i życzliwe podejście do AI, podkreślając:
– Podsycanie różnych zagrożeń, angażowanie się w konfrontację i złośliwą konkurencję jedynie zakłóci proces globalnego zarządzania sztuczną inteligencją i nie leży w interesie żadnej ze stron.
Donald Trump odrzuca apele, ale szczyt USA-Chiny tuż-tuż
Stanowisko szefa Anthropic spotkało się z chłodnym przyjęciem także ze strony Donalda Trumpa. Prezydent USA odrzucił apele o spowolnienie prac nad technologią, twierdząc, że za wywoływaniem przesadzonych obaw stoją „bardzo negatywne siły”. Trump jednoznacznie zarysował priorytety amerykańskiej polityki:
prowadzimy z Chinami w AI. Jesteśmy najbardziej zaawansowanym krajem na świecie i szczerze mówiąc, chcę, aby tak zostało, ponieważ ten, kto wygra AI, wygra wszystko.
Pomimo napiętej retoryki i głębokich podziałów kwestia bezpieczeństwa sztucznej inteligencji ma trafić na poziom dyplomatyczny. Według doniesień źródeł Stany Zjednoczone i Chiny planują omówić ryzyka związane z najbardziej zaawansowanymi modelami AI w połowie września. Temat ten może zostać poruszony również podczas zaplanowanego na 24 września szczytu z udziałem Donalda Trumpa i Xi Jinpinga.
Źródło: Reuters