Cyfrowe waluty to naturalna forma ewolucji pieniądza – Krzysztof Perek i Marcin Walkowski (OneMillion)

Udostępnij:
– Pandemia przyspieszyła tylko konieczność zmian w tradycyjnym systemie bankowym, a także otworzyła oczy wielu osobom. Bitcoin powstał jako odpowiedź na kryzys w 2008 roku. Obecna sytuacja, spowoduje prawdopodobnie jeszcze większy kryzys, czego skutkiem jest nagły wzrost popularności kryptowalut – mówi Marcin Walkowski, jeden z założycieli OneMillion, ekosystemu dla posiadaczy kryptowalut.

Działacie w obrębie kryptowalut. Czym dokładnie się zajmujecie?

Krzysztof Perek: Celem OneMillion jest zaspokojenie niemal wszystkich potrzeb posiadaczy tych jednostek rozliczeniowych oraz tych, którzy chcą do tego świata dopiero wejść. Mam tutaj na myśli, chociażby firmy czy przedsiębiorstwa, do których OneMillion wychodzi z ofertą tokenizacji biznesu. Tego co robimy, nie można zamknąć w kilku prostych zdaniach. Patrzymy szeroko i rozwijamy nasz ekosystem na wielu płaszczyznach. Nasza najpopularniejsza i zarazem najprostsza do zrozumienia platforma – OneMillion Shop, czyli marketplace z płatnościami tylko i wyłącznie w kryptowalutach – to zaledwie mały fragment naszej działalności.

Jak powstał OneMillion? 

KP: Pomysł na założenie OneMillion pojawił się w 2016 roku podczas spotkania po wielu latach dwójki przyjaciół. Tematem spotkania był szybko rozwijający się rynek kryptowalut. Przy wspólnym stole, po kilkugodzinnych rozmowach, powstał pomysł założenia wspólnej spółki, która będzie działać w obszarze szeroko rozumianej technologii blockchain.

Oczywiście nie skończyło się na jednym spotkaniu. Z Marcinem znaliśmy się od dziecka, więc był dla mnie osobą, którą darzyłem zaufaniem. W 2017 roku wspólnie zarejestrowaliśmy spółkę Grupa OneMillion sp. z o. o. i rozpoczęliśmy naszą przygodę. Pierwszym projektem, który został zrealizowany, była platforma do automatycznego tradingu na giełdach kryptowalut – Trading Systems. Jest to tylko jedna z kilku platform w ekosystemie. Posiadamy jeszcze wspomniany wcześniej Shop, platformę do tokenizacji Tokenize oraz program partnerski Partners. Obecnie pracujemy również nad kilkoma nowymi platformami.

Jak działa OneMillion Shop? Czy to takie “kryptowalutowe Allegro”? 

Marcin Walkowski: Porównanie nas do kluczowych graczy na rynku zawsze jest miłe (uśmiech). Założenia są bardzo podobne do tradycyjnych platform. Klient ma wejść, znaleźć interesujący go produkt i sprawnie dokonać zakupu, a potem oczekiwać na wygodną formę dostawy. Jednak nasza platforma jest odmienna pod względem procesu płatności. Płatność odbywa się tylko i wyłącznie za pomocą kryptowalut. Mamy kilkuset sprzedawców, którzy swoje produkty mogą zaimportować na nasz sklep korzystając z kilku wtyczek do popularnych systemów e-commerce. Sklep jest stale rozwijany o nowe funkcjonalności, tak aby nie odbiegać od standardów na rynku.

Czy takie zakupy są bezpieczne?

MW: Nawet bardziej bezpieczne niż zakupy w „standardowych” platformach e-commerce. Po pierwsze, większość użytkowników cyfrowych walut ma bardzo dużą świadomość wszelkich zagrożeń. Płacąc kryptowalutami używamy również odrębnych portfeli niż te, na których znajdują się np. nasze oszczędności życia. Nie wspominając o bezpieczeństwie, jakie daje sama technologia blockchain, na której opierają się kryptowaluty. Głównie chodzi mi tutaj o niemożliwości podrobienia transakcji czy znacznie ograniczoną możliwość oszustwa ze względu na sposób, w jaki się odbywają.

Dodatkowo stosujemy wszelkie formy zabezpieczeń, jakie są wymagane od sklepów internetowych oraz przeprowadzamy regularne audyty bezpieczeństwa. Naszym bezpiecznikiem jest także stały, doświadczony zespół programistów, którzy są z nami od początku i znają nasze platformy od podszewki.

Jaki jest Wasz model biznesowy?

KP: Nie ukrywamy, że działamy na mocno innowacyjnym rynku, gdzie liczba naszych klientów jest jeszcze mniejsza niż w innych obszarach, ale ta liczba będzie ciągle rosnąć.

Nasza platforma zarabia na usługach związanych z kryptowalutami, jest to m.in. abonament i prowizje za trading w naszej platformie, płatność za usługi tokenizacji, a w przyszłym roku również prowizje za sprzedaż w naszym marketplace.

Obecnie działamy jeszcze jako startup, który większość środków pozyskuje od inwestorów. Nie chcemy polegać na jednej czy dwóch platformach, więc sporo środków przeznaczamy na inwestycje i rozwój nowych projektów. Intensywnie pracujemy nad tym, aby już w przyszłym roku nasze platformy przyniosły satysfakcjonujący nas dochód.

Dla kogo jest OneMillion? 

KP: OneMillion jest w zasadzie dla każdego. Mając na myśli każdego, mam przed oczami każdą osobę, która nie trzyma się kurczowo gotówki trzymanej w skarpecie. Pierwszym krokiem musi być oczywiście świadomość istnienia czegoś takiego jak kryptowaluty, a przede wszystkim świadomość, że są one już powszechnie używane. Jeżeli uświadomimy sobie, że nawet podmioty, którym zależy na zachowaniu tradycyjnego pieniądza, takie jak banki, działają już od kilku lat w obszarze blockchain – zrozumiemy, że cyfrowe waluty to naturalna forma ewolucji taka sama jak kiedyś konto w banku czy karta płatnicza.

Poza tym OneMillion jest oczywiście dla tych użytkowników kryptowalut, którzy już im zaufali i nie wyobrażają sobie funkcjonowania bez nich, wykorzystując je nawet do tak prozaicznych rzeczy jak codzienne zakupy.

Stworzyliście własny token – MONx. Opowiedzcie coś o nim. 

MW: Tak, jest to token użyteczny oparty na kryptowalucie TRON. Nasz token – MillionCoinX – stworzyliśmy głównie jako walutę wewnętrzną dla OneMillion. MONx ma wiele funkcji w naszym ekosystemie, służy m.in. jako środek płatniczy w kilku naszych platformach, zastępuje punkty w naszym programie partnerskim czy pozwala na odblokowanie niektórych funkcji w systemie. Token MONx to również możliwość zainwestowania w nasz projekt. Sami zajmujemy się tokenizacją biznesów, więc opracowanie naszej cyfrowej waluty było dla nas wyzwaniem i prawdziwą przyjemnością.

Jaki jest cel całej Waszej działalności? 

MW: Przede wszystkim zapewnić miejsce dla posiadaczy kryptowalut, w którym będą mogli dokonać każdej możliwej transakcji z ich użyciem. Zakupy produktów i usług, których już można dokonać w naszym sklepie to tylko początek. Celujemy również w osoby, które jeszcze nie posiadają kryptowalut, ale mają zamiar zacząć ich używać. Mam tutaj na myśli zarówno osoby fizyczne, jak i firmy. Dodatkowo skupiamy się na edukowaniu rynku i poszerzaniu świadomości na temat cyfrowych walut.

Czy pandemia sprawiła, że ludzie bardziej zaczęli się interesować kryptowalutami? 

MW: Może niekoniecznie zaczęli robić więcej transakcji płacąc kryptowalutą, ale na pewno zaczęli się bardziej interesować cyfrowymi walutami. Przyczyniła się do tego pandemia, która jak niektórzy twierdzą przyspieszyła rozwój w niektórych branżach o dobre kilka lat. Rosnące zainteresowanie kryptowalutami było widać również po kursie, chociażby Bitcoina, gdzie na początku roku kosztował poniżej 4 tysięcy dolarów, a obecnie zbliża się coraz bardziej do granicy 25 tysięcy dolarów.

Pandemia przyspieszyła tylko konieczność zmian w tradycyjnym systemie bankowym, a także otworzyła oczy wielu osobom. Bitcoin powstał jako odpowiedź na kryzys w 2008 roku. Obecna sytuacja, spowoduje prawdopodobnie jeszcze większy kryzys, czego skutkiem jest nagły wzrost popularności kryptowalut

Jak Waszym zdaniem będzie wyglądać przyszłość e-commerce? Czy kryptowaluty mają szansę wyprzeć całkiem pieniądz tradycyjny? 

MW: Całkowite wyparcie walut fiducjarnych (tradycyjnych), nie nastąpi jeszcze przez długie lata. Natomiast już widzimy trend wprowadzania przez różne państwa cyfrowych odpowiedników tradycyjnej waluty. W tym roku znacznie wzrosło również zainteresowanie kryptowalutami przez sektor instytucjonalny. Dużo zadziało się w tym roku i jeszcze więcej przyniesie nam 2021 roku. Kryptowaluty są wygodnym środkiem płatniczym, który posiada wiele zalet, głównymi są bezpieczeństwo oraz prywatność.

Rodzaj płatności na pewno będzie miał rosnące znaczenie dla rozwoju rynku e-commerce. Chcemy kupować szybko i bezproblemowo. Z drugiej strony obawiamy się o bezpieczeństwo. To wszystko łączy się z wyborem odpowiedniej metody płatności, której zaufamy. Obecnie kryptowaluty nie są oczywistym wyborem, chociaż doskonale spełniają te założenia. Bardziej ufamy bankom, chociaż według nas wkrótce się to zmieni. Zwłaszcza w momencie, kiedy do powszechnego użycia wejdą takie rozwiązania jak płatności biometryczne.