Czujesz się samotnym startupowcem? Zorganizuj mastermind!

Dodane: 29.01.2021

Kasia Krogulec

Udostępnij:

Mastermindy od pewnego czasu zyskują na popularności, choć sama koncepcja była znana już w XVIII w. Spotkania ambitnych startupowców umożliwiają tanią, poufną i motywującą przestrzeń do rozwoju. Jak zatem stworzyć mastermind, który będzie spełniał swoje zadanie?
Czym jest mastermind? To grupa podobnie myślących przedsiębiorców (najczęściej od 3 do 10 osób), którzy spotykają się np. raz w miesiącu, aby wzajemnie sobie doradzać, dzielić się swoją wiedzą, doświadczeniem i rozwiązywać problemy biznesowe. Najlepiej, aby uczestnicy spotkań reprezentowali zróżnicowane poglądy, dlatego należy przeprowadzić proces weryfikacji. Mile widziane są osoby ze wszystkich środowisk zawodowych.

Dzięki mastermindom właściciele firm mogą rozwiązywać problemy w obszarach, w których nie posiadają specjalistycznej wiedzy. Uczenie się od grupy przedsiębiorców, korzystanie z ich wiedzy i umiejętności jest cenną bronią, która możne okazać się asem w rękawie w najmniej spodziewanym momencie. Niezależnie od tego, czy wiedza ta otwiera nowe drzwi, czy też pomaga uniknąć powtarzania błędów popełnionych przez innych w przeszłości, wynik końcowy jest taki sam – oszczędza ci to, czego i tak już masz mało, czyli czas.

Dlaczego spotkania w gronie przedsiębiorców są potrzebne?

Najskuteczniejsi przedsiębiorcy nie prowadzą swoich interesów sami. Znajdują mentora lub grupę innych szefów, którzy pomagają im rozwijać biznes.

Wspólne cykliczne spotkania są potrzebne, aby:

  • Mieć poufną przestrzeń do dyskusji o wyzwaniach i problemach.
  • Poszerzyć krąg znajomych.
  • Stawiać sobie nawzajem wyzwania.
  • Inspirować się.
  • Znaleźć kreatywne rozwiązanie.
  • Być częścią „laboratorium”, w którym można się uczyć i eksperymentować.

Kto w przeszłości korzystał z mastermindów?

Wielu znanych i odnoszących sukcesy ludzi było częścią grup mastermind:

  • W 1727 r. Benjamin Franklin wraz z dwunastoma rzemieślnikami założył grupę wspierającą i nazwał ją The Junto.
  • W latach 1915-1924 działał The Vagabonds, zespół mastermindowy, do którego należeli Henry Ford, Thomas Edison, John Burroughs i Harvey Firestone.
  • W 1925 r. Napoleon Hill ukuł ideę „Master Mind” w swojej książce „Prawo Sukcesu”. Studiując zwyczaje przedsiębiorców odnoszących sukcesy w XIX i XX wieku, zdał sobie sprawę z tego, że tworzyli oni partnerstwa i grupy, które spotykały się, aby się uczyć, co było jednym z kluczy do ich sukcesu.
  • W latach 30. XX w. Inkling był grupą mastermind, w której skład wchodzili pisarze C.S. Lewis i J.R.R. Tolkien.
  • W latach 50. Warren Buffet założył grupę mastermind z innymi liderami biznesu.
  • Przemysłowiec Andrew Carnegie nie wiedział nic o przemyśle stalowym. W XIX w. zbudował swoje imperium, korzystając z wiedzy innych.

Dla kogo są „spotkania mistrzów”?

Startup Mastermind jest przeznaczony dla przedsiębiorców, którzy albo dopiero rozpoczynają działalność, albo niedawno ją rozpoczęli. Powinieneś wziąć udział w takich spotkaniach, jeśli:

  • Chcesz uruchomić swój biznes.
  • Chcesz się rozwijać zarówno zawodowo, jak i osobiście.
  • Chcesz być wspierany i chcesz być pomocny także dla innych uczestników.
  • Chcesz wyrwać się ze sztampowego myślenia.
  • Możesz zobowiązać się do uczestniczenia w spotkaniach i brania w nich udziału.

Przeciwskazania raczej nie dotyczą startupowców, ale na wszelki wypadek przeczytaj, kiedy nie powinieneś brać udziału w mastermindach:

  • Masz już udany biznes i nie musisz zwiększać swoich dochodów.
  • Nie chcesz poświęcać czasu i energii, aby osiągnąć większe cele.

  • Nie umiesz udzielać wsparcia i nie chcesz otrzymywać wsparcia od innych osób w grupie.
  • Nie możesz zobowiązać się do uczestniczenia w spotkaniach.
  • Sam pracujesz lepiej.
  • Masz już grupę ludzi, którzy udzielają ci pomocy, jakiej potrzebujesz.
  • Nie masz ochoty na zmianę, rozwój czy odkrywanie nowych obszarów.
  • Produktywne spotkania z innymi przedsiębiorcami są koniecznością dla każdego, kto chce skalować swój biznes. Ciągłe poruszanie się we własnej, małej bańce jest bardzo ograniczające.

    Anna Dyl, autorka podręcznika MasterMind w praktyce

    www.mastermindwpraktyce.pl

    Jak powinien wyglądać mastermind?

    Mastermind jest procesem, który pomaga przekładać wizje i plany na konkretne działania. Dlatego kluczową kwestią jest takie ustawienie tego procesu, żeby obejmował dwa elementy – czas na przegadanie ważnych kwestii oraz czas na realizowanie wyznaczonych zadań. To oznacza, że w mastermindzie mamy spotkania i czas na pracę pomiędzy spotkaniami.

    Grupa mastermind ma służyć uczestnikom, dlatego powinna być skonstruowana w taki sposób, żeby umożliwiać im skuteczną realizację celów. Ponieważ ludzie i ich potrzeby są różne, to grupy mastermind też różnią się między sobą. Ilość spotkań, przebieg spotkania, tematyka – to są rzeczy, które ustala grupa i jej prowadzący (jeśli taki jest). Są grupy, w których na każdym spotkaniu omawia się problem każdego uczestnika. A są takie, gdzie podczas spotkania pracuje się nad bardziej złożonym wyzwaniem jednej lub dwóch osób – np. nad modelem biznesowym lub strategią komunikacji. Ważne, żeby określony sposób organizacji pracy grupy odpowiadał wszystkim jej uczestnikom.

    Część osób nie decyduje się na udział w mastermindzie, bo nie dostrzega w różnicy między tą formą rozwoju a zwykłymi pogaduchami o biznesie. Pojawia się obawa, że z tych dyskusji nic konkretnego nie wyniknie.

    O czym powinni pamiętać młodzi przedsiębiorcy organizując mastermind?

    Mastermind  jest formą pracy, która bazuje na kontrakcie – czyli nieformalnej umowie pomiędzy uczestnikami. Ta umowa dotyczy tego, w jakim celu i w jaki sposób grupa będzie się spotykać. Rezultaty, do których zmierzają uczestnicy, agenda spotkania, zasady komunikacji, zakres tematyczny – to wszystko powinno być ustalone, zanim grupa zacznie działać. Kontrakt jest strukturą, która ukierunkowuje odpowiednio energię grupy. Działa jak tory, po  których jedzie TJV. Kontrakt mówi również o tym, na jakie tematy rozmawiamy, a na jakie nie; czy uczestnicy zobowiązują się tego, żeby skupiać się na określonych treściach.

    Czy w mastermindzie potrzebny jest ktoś bardziej doświadczony?

    Grupy mastermindowe mogą działać niezależnie, lub pod skrzydłami prowadzącego (moderatora lub mentora). Wybór formy zależy od celów indywidualnych młodych przedsiębiorców. Jeśli mają oni kompetencje i wiedzę, do realizacji tych celów – potrzebują się zorganizować, zmotywować, przemyśleć różne kwestie, sprawdzić jak to robią inni – to mogą założyć grupę niezależną. Wtedy warunkiem koniecznym powodzenia tej inicjatywy jest zadbanie o kontrakt. Takie grupy są bardzo częste i przynoszą świetne rezultaty, ale wymagają od uczestników samodyscypliny podczas spotkań.

    Kiedy grupa potrzebuje się od kogoś uczyć – np. jakie są etapy budowania modelu biznesowego, to wtedy lepiej włączyć do grupy osobę prowadzącą (moderatora lub mentora). Profesjonalny moderator lub mentor na pewno dopilnuje, żeby kontrakt został zawarty i był realizowany.

    Grupa mastermindowa daje najlepsze rezultaty, jeśli jej uczestnicy darzą się zaufaniem i są od siebie różni. To pozwala na otwartą rozmowę na temat istotnych trudności i problemów, a generowane pomysły wychodzą poza indywidualne schematy. Zaufanie do innych pozwala przyznać się do tego, że jest trudno i otworzyć się na pomoc płynącą od innych. Różnice w sposobie myślenia powodują, że okno na świat każdego uczestnika poszerza się. A kiedy perspektywa jest pełniejsza, to decyzje mogą być lepsze.

    Agnieszka Mikos, właścicielka Kreatywni na swoim; organizatorka mastermindów prowadzonych metodą Design Thinking

    kreatywninaswoim.pl

    Czym jest mastermind prowadzony metodą Design Thinking? 

    Mastermind prowadzony metodą Design Thinking to sposób na to, aby nasze kreatywne pomysły ubrać w proces, czyli jakąś strukturę i dzięki temu przeprowadzić od początku do końca. W całym procesie wyróżniamy 5 etapów:

    1. Empatyzacja
    2. Definiowanie problemu
    3. Generowanie pomysłów
    4. Prototypowanie
    5. Testowanie

    Dzięki grupie mastermindowej mamy zespół, który jest w tej metodzie niezbędny.

    Stosując się do sprawdzonego przepisu i realizując poszczególne kroki, jesteśmy w stanie doprowadzić nasz pomysł do etapu stworzenia prototypu, a następnie przetestować go.

    Prototypy to tanie i proste rozwiązania, często robione z kartonu, wycinane, malowane, rysowane. Ważne jest, aby taki prototyp nie był drogi, ale pokazywał podstawowe funkcje naszego rozwiązania. No i nie wolno się do niego zbytnio przywiązywać. Na etapie testowania zdobywamy wiedzę na temat tego, co zadziałało, co trzeba dopracować a być może, co zmienić. Testerami mogą być inni członkowie Mastermindu lub potencjalni użytkownicy, jeśli się zgodzą na rozmowę to naszym rozwiązaniu.

    Co jest ważne przy organizacji spotkań?

    Ważne jest zorganizowanie mastermindu w taki sposób, iż każdy z członków zgadza się na to, że pracujemy nad rozwiązaniem dla każdego uczestnika. Do tego mamy na to przepis, który zakłada określone etapy, które musimy przejść. To pozwala na to, że nikt nie będzie się czuł poszkodowany, iż pomógł innym a sam nic nie zyskał. Poza tym, gdy kroki są określone, to łatwiej jest ruszyć i iść do przodu.

    Jak przeprowadzić burzę mózgów?

    Jedną z metod, która najbardziej się kojarzy z kreatywnym generowaniem pomysłów to klasyczna burza mózgów. Polega ona na generowaniu jak największej ilości pomysłów dotyczących jakiegoś rozwiązania. Duża jest tutaj rola osoby, zwanej moderatorem, która powinna postarać się stymulować zespół do kreatywnego myślenia. Ja, jako moderator robię to np. w ten sposób, że zachęcam ludzi to spojrzenia na problem z inaczej.

    Zachęcam, aby ktoś wyobraził sobie, że odbiera ten problem jako mieszkaniec innego kontynentu, albo ma inny zawód, niż wykonuje w rzeczywistości, inną płeć, pozycję społeczną. Jest to sposób na oderwanie się od swojego stereotypowego myślenia i zmianę perspektywy.

    Bardzo lubię eksperymentować, więc stosuję różne jej odmiany, w zależności od tego, jaka jest grupa. Kiedy np. w zespole jest więcej introwertyków, to proponuję burzę mózgów pisaną, kiedy każdy zapisuje swoje pomysły na kartce, tak aby żaden z nich nam nie umknął i nie został zakrzyczany przez tych, o bardziej ekspresyjnym sposobie wyrażania się.

    Często też, z uwagi na to, jak działa nasz mózg, stosuję odwróconą burzę mózgów, czyli zamiast rozwiązań pytamy, co zrobić, aby to się nie udało. Podobno łatwiej się nam skupić na tym co nie działa lub nam zagraża, bo nasz mózg został nauczony, aby chronić nas przed zagrożeniami i stąd lepiej wyłapuje i przetwarza negatywne informacje.

    Ula Stępniak, właścicielka pracowni cukierniczej Słodki Muffin w Warszawie; organizatorka mastermindów

    ulastepniak.pl

    Jakie tematy poruszacie na mastermindach?  

    Podczas spotkań mastermind poruszamy wszystkie tematy, które są w danym momencie najważniejsze dla osób pracujących w grupie. I tak np. omawiamy tematy związane z marketingiem, reklamą, pozyskiwaniem klientów. Dyskutujemy o roli social mediów w biznesie, o tym, czy warto pokazywać swój biznes od kuchni. Czy jest to interesujące dla naszych odbiorców, czy przyczynia się to do wzrostu sprzedaży naszych produktów, czy nie ma to żadnego wpływu na sprzedaż.

    Wymieniamy się swoimi doświadczeniami. Najcenniejsze, co daje mastermind, to jest to, co sami dajemy i co otrzymujemy od grupy.

    Co jest najtrudniejsze dla przedsiębiorców?

    Najtrudniejsze jest na początku przełamanie się, żeby zaufać osobom z grupy. Często są to osoby obce, które łączy jeden cel np. rozkręcenie swojego profilu na social mediach lub wystartowanie w biznesie. Jeden cel, różne osoby, różne charaktery, osobowości i temperamenty. Pierwsze spotkanie jest zazwyczaj próbą poznania się, wyczucia, jakie mamy cele, jakie podejście do tematu biznesu, co nas łączy.

    Najpiękniejsze jest to, że z czasem te więzi się bardzo zacieśniają, nawiązują się przyjaźnie, które trwają lata.

    Osoby w grupie wspólnie przechodzą przez kryzysy, ciężkie, niespodziewane sytuacje i dzięki temu, dzięki wsparciu, jakie wówczas otrzymują od grupy, powstają piękne relacje.

    Jakie masz rady dla młodych przedsiębiorców, chcących wziąć udział w mastermindach?

    Przede wszystkim należy się zastanowić, po co chcemy wziąć udział w mastermindzie. Jaki mamy cel? Co chcemy osiągnąć?

    Pamiętajmy też, że samo uczestniczenie w grupie nie oznacza, że po 3-4 miesiącach nasz biznes nagle wystrzeli i wszystko pójdzie gładko. Nastawmy się raczej na ciężką pracę, na wyznaczanie kolejnych zadań i ich realizację krok po kroku.

    Od grupy otrzymamy wsparcie, pomysły, inny punkt widzenia, spostrzeżenia i rady, ale nikt za nas nie zrobi zadań, nie pójdzie do urzędu, nie zadzwoni do księgowej, nie przygotuje planu na najbliższe dni i tygodnie, nie rozrysuje strategii działań. To jest tylko i wyłącznie nasze zadanie, to „nasza działka”.

    Czy spotkania działają na wszystkich tak samo motywująco?

    Na jednych taki system pracy działa motywująco. Wiadomo, że za tydzień lub dwa spotkamy się z grupą, która będzie pytała, jak nam poszło, co zrobiliśmy od czasu ostatniego spotkania. Jest więc mobilizacja do działania, bo głupio by było się przyznać, że nie zrobiło się kompletnie nic…

    Na innych taki system nie działa w ogóle i biorą udział w mastermindzie po to, żeby poznać opinię innych osób, ich sposób postrzegania danego zagadnienia i dla wymiany doświadczeń.

    Najważniejsze jest jednak moim zdaniem to, żeby nastawić się na ciężką pracę i wysiłek, a nie na pogaduchy ze znajomymi przy kawie, słuchanie pochlebstw i poklepywanie się po ramieniu. Nie tędy droga.

    Co daje Ci organizowanie i uczestnictwo w mastermindach?

    Kiedy organizuję grupę mastermind, moim celem jest rozwijanie osób, które biorę pod swoje skrzydła. W momencie, gdy spotykamy się po raz pierwszy, widzę zdeterminowane osoby, które chcą otworzyć swój biznes, ale nie wiedzą, od czego zacząć, jak to zrobić, gdzie się zgłosić, jak pozyskać klientów, jak się reklamować. Często brak im pewności siebie. Doskonale to rozumiem, bo sama przez to przechodziłam 10 lat temu. Niejednoznaczność przepisów może niejedną osobę zwalić z nóg.

    Dlatego swojej grupie pomagam nie tylko w podstawowych założeniach mastermindu, ale często wychodzę poza utarty schemat i pomiędzy spotkaniami kontaktuję się ze swoimi podopiecznymi, żeby rozwiać ich wątpliwości, wesprzeć, doradzić w chwilach zwątpienia albo… kopnąć w cztery litery (uśmiech).

    Kiedy kończymy cykl spotkań, niesamowite jest to, w jaki sposób zmieniają się moje mastermindki (jeszcze nigdy w grupie nie miałam żadnego pana). Często mają już swoje biznesy, pierwsze sukcesy na koncie, plan na kolejne miesiące i pewność siebie. Wynoszą ze spotkań ogrom wiedzy, wsparcie i nowe przyjaźnie. To chyba jest najcenniejsze.

    Z kolei kiedy ja jestem uczestniczką grupy mastermind, to nastawiam się na osiągnięcie konkretnego celu. Dzięki grupie krok po kroku do niego dążę. Grupa mobilizuje mnie do działania, pokazuje swój pogląd na konkretny temat. Często rozprawiamy się z przekonaniami, które są zakorzenione w nas od lat. To zupełnie inne doświadczenie, ale równie fascynujące.

     

     

    icon-112px-padlock Created with Sketch.

    Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem