Dobra strona internetowa startupu, czyli jaka?

dobra strona internetowa startupu czyli jaka
Udostępnij:
Mogłoby się wydawać, że strona dla startupu niczym nie powinna różnić się od zwykłej witryny firmowej, ale nie do końca tak jest. Oprócz wielu cech wspólnych, mamy bowiem też elementy szczególnie istotne z perspektywy startupów. Oto pięć kwestii, o których warto pamiętać – pisze Łukasz Dudko z agencji interaktywnej Bloomnet.

Nowoczesna i spójna z wizerunkiem marki szata graficzna, intuicyjna nawigacja, przemyślane CTA i cała ścieżka zakupowa, responsywność, funkcjonalność… – to wszystko jest oczywiste. Taka powinna być każda firmowa strona, bez względu na to, czy dotyczy zwykłej firmy sprzedającej maszyny rolnicze, czy startupu oferującego innowacyjne narzędzie dla biznesu.

W przypadku tego drugiego można jednak wyszczególnić kilka elementów, w które powinna być uzbrojona witryna technologiczna.

Przedstaw ciekawie innowację

Kiedy myślimy o startupie, natychmiast pojawiają się skojarzenia z innowacją, dlatego jednym z głównych celów strony jest jej odpowiednie zaprezentowanie. Niestety, wiele młodych firm technologicznych ma z tym problem. Często idą wytartą ścieżką przedstawiając pomysł w zwyczajowej zakładce "o nas", ale dziś to już za mało. Tak samo jak i często nie wystarczy już jedynie zamieszczenie galerii produktu i klasyczny opis jego działania. Niech "How it works" będzie inne, zaskakujące.

Spójrzmy chociażby, jak swoją innowację przedstawił amerykański startup NOD zajmujący się wirtualną rzeczywistością i sztuczną inteligencją (AI). Zaprojektowane narzędzia zostały tam przedstawione m.in. w formie siatki modelu z wyrenderowanymi najważniejszymi częściami (3D) czy grafik interaktywnych z pulsującymi tooltipami. Całość uzupełniają jeszcze filmik "Behind the scenes" i wysokiej jakości zdjęcia. Startup Flying Pinata zasady działania swojej aplikacji przedstawił z kolei w formie zapętlonych animacji, które symulują ruch wykorzystywanego drona.

Inne coraz popularniejsze pomysły na prezentację innowacji:

  • infografika interaktywna (przykładowe kreacje można znaleźć na Animagraffs),
  • animowany wykres,
  • tutorial,
  • gra,
  • wideo działające w tle strony.

Nie bój się odważnych rozwiązań projektowych

Unikanie sztampy ważne jest jednak nie tylko przy samej prezentacji innowacji. Dużo zależy oczywiście od grupy docelowej, ale w wielu przypadkach nieco bardziej zaskakująca może być cała strona.

Pisząc „zaskakująca”, mamy na myśli nieszablonowy design, który może cechować się chociażby autorskimi grafikami, nietypową nawigacją między podstronami, hero images (trend, w którym duże zdjęcie produktu stanowi tło strony), wideo zajmującym cały pierwszy ekran, efektem paralaksy, pomysłowym Call To Action, zastosowaniem odważnej typografi, czy celowej asymetri w układzie strony. Skoro stworzony przez Ciebie produkt jest innowacyjny, inny niż wszystkie, strona też powinna sprawiać takie wrażenie. Chociaż podkreślmy raz jeszcze: wiele zależy od branży.

Na marginesie: przy zlecaniu projektu warto też pamiętać o innym elemencie, który chociaż nie jest kluczowy, to jednak też nie jest bez znaczenia. Mowa o obowiązkowych oznaczeniach informujących, że dany startup współfinansowany jest np. ze środków unijnych. Niestety, te materały często wstawiane są bez głębszej analizy i bywa, że osłabiają nieco cały efekt.

Większa dawka luzu mile widziana jest także w warstwie tekstowej strony. Chodzi o taki styl komunikacji, który będzie przystępny dla użytkownika. Mówiąc inaczej, warto skracać do niego dystans, posługiwać się jego językiem i nie atakować go wyłącznie specalistycznymi tekstami, bo te zwykle odstraszają.

A skoro jesteśmy już przy słowie, warto też wspomnieć o wersjach językowych. Startupy w teorii już w swoim DNA mają zagraniczną ekspansję, dlatego sugeruje się, aby przy starcie witryny była ona dostępna dodatkowo przynajmniej w języku angielskim. Lepiej zadbać o to zawczasu, niż zlecać później na szybko, bo pojawi się akurat taka potrzeba.

Połącz stronę z analityką

Oczywiście jeśli Twoja marka taką oferuje. Przykładem takiego elementu na stronie może być startup OneMeter, z którym współpracowaliśmy w zakresie public relations.

Firma działająca w branży energetycznej specjalizuje się w monitorowaniu zużycia energii elektrycznej w czasie rzeczywistym. W dużym skrócie: aplikacja zainstalowana w telefonie, łącząc się poprzez bluetooth z beaconem zamontowanym na liczniku prądu, wyświetlała następnie aktualne zużycie energii w firmie. Aplikacja mobilna zawierała jednak tylko podstawowe funkcje, a wszystkie pogłębione usługi analityczne oferowała dopiero platforma Cloud dostępna właśnie z poziomu strony internetowej.

Korzystaj ze sztucznej inteligencji

Według ubiegłorocznych danych ekspertów Coders Lab, już 48 proc. użytkowników woli nawiązywać kontakt z firmą przez live chat, niż jakąkolwiek inną drogą, a 55 proc. jest zainteresowanych korzystaniem z aplikacji wyposażonych w systemy komunikacji oparte o AI. Ponadto, do 2021 r. chatboty dla blisko 80 proc. przedsiębiorstw mają stać się istotną częścią procesu marketingowego. Startupy nie mogą o tym zapomnieć, szczególnie, że zaletą tego rozwiązania jest możliwość wprowadzenia go w praktycznie każdej branży.

Chatbot może mieć nie tylko postać bota na kanale Facebooka, może to być również wirtualny asystent na stronie startupu. "Maszyna" może nie tylko odpowiadać na pytania, czy pomagać rozwiązać prostsze problemy, ale też rekomendować produkty lub informować o aktualnych promocjach. AI znacznie usprawnia proces obsługi klienta, ponieważ jak pokazują statystyki, blisko 70 proc. zapytań od klientów dotyczy w zasadzie... tego samego. A po co tracić czas?

Jest to również dobre rozwiązanie ze względów finansowych. Startup ma zwykle dość ograniczoną liczbę pracowników, dlatego automatyzacja obsługi klienta może być sporym odciążeniem.

Zaprezentuj ludzi tworzących startup

Ktoś powie, że ciekawa zakładka "zespół" jest ważna na każdej firmowej stronie. To oczywiście prawda, ale w przypadku startupu odpowiednie pokazanie ludzi jest szczególnie istotne. Niestety, nie wszyscy młodzi przedsiębiorcy o tym pamiętają.

Konieczność dopieszczenia tej zakładki wynika z tego, że startup nie walczy wyłącznie o klienta końcowego. Raczkująca marka technologiczna często stara się dopiero o uwagę inwestorów, którzy pomogą zamienić startup w dojrzały biznes. Dlatego transparentność i dobre pierwsze wrażenie są tak ważne. Potencjalni partnerzy biznesowi muszą wiedzieć, kto stoi za firmą, jakie ma doświadczenie i kompetencje.

Warto odważnie pokazać zespół (tylko prawdziwe zdjęcia, żadne stockowe), także z tego względu, że jest to przedstawienie się nie tylko inwestorom i klientom. To także sygnał wysłany do dziennikarzom, których uwagi potrzebujesz oraz wykwalifikowanych pracowników, których być może szukasz (według badań Talent Board, ponad 60 proc. kandydatów wskazuje, że zakładka kariera to główne źródło informacji o pracodawcach).

A propos dziennikarzy. Warto zaplanować zakładkę medialną. Naprawdę innowacyjne startupy zwykle mogą już pochwalić się jakimiś wzmiankami w mediach, chociażby lokalnych, dlatego zapełnienie jej nie powinno być większym problemem. Takie zewnętrzne materiały także pomagają uwiarygodnić startup w oczach inwestora, który będzie widział, że nie jest on wydmuszką.

Łukasz Dudko – założyciel agencji interaktywnej Bloomnet. Od 2009 r. zajmuje się wspieraniem startupów w budowaniu aplikacji, tworzeniu marek oraz prowadzeniu działań wizerunkowych. Wcześniej na Cyprze projektował systemy informatyczne dedykowane branży finnasowej.