Dzieci ze szkół podstawowych tworzą gry komputerowe

dzieci ze szkol podstawowych tworza gry komputerowe
Udostępnij:
Jak sprawić, aby młodzi ludzie zamiast konsumentami nowych technologii stali się ich współtwórcami? Odpowiedź na to wyzwanie znalazła Little Bit Academy (LBA). Już 200 uczniów śląskich szkół podstawowych uczestniczy w programie C0DE.DES1GN.GAME, czyli symulacji studia tworzącego gry komputerowe. Trwają zapisy do kolejnej edycji projektu, który wystartuje 20 listopada w siedzibie Future Processing. Gliwicka firma technologiczna jest partnerem Akademii.

Uczestnicząc w C0DE.DES1GN.GAME młodzież uczy się tworzenia własnych projektów za pomocą nowoczesnych technologii: programowania oraz projektowania gier. W trakcie zająć uczniowie zapoznają się z takim technologiami i programami jak: Tynker, HTML, CSS, Atom, Lua, Python, Construct 3, PixilArt czy Gimp. To proste i przystępne narzędzia oraz języki umożliwiające zdobycie podstaw projektowania gier oraz stworzenie swojego pierwszego projektu. Ich pracę wspierają profesjonalni mentorzy - programista oraz graphic designer. Uczestnicy tworzą grę o charakterze edukacyjnym, poruszającą zagadnienia związane z wyzwaniami dzisiejszego świata oraz tematykę odpowiedzialności społecznej.

– Gry to popularne medium o ogromnej sile oddziaływania, dlatego umieszczamy w nich treści ważne dla naszych uczniów i świata. Podczas pracy często dyskutujemy o podjętym temacie gry. Tworzyliśmy już projekty o nietolerancji, smogu, złym odżywianiu, wycince lasów tropikalnych czy zmianach klimatycznych. W C0DE.DES1GN.GAME nie tworzymy klasy, tylko zespół, który uczy się umiejętności jutra. Staramy się budować relacje partnerskie. Przeszliśmy z dzieciakami na „ty", a brak barier powoduje, że młodzi ludzie nie wstydzą się mówić o swoich problemach i pomysłach. Efekt jest niezwykły – mówi Dominik Koziarski, założyciel LBA.

Celem programu jest zmiana nawyków korzystania z nowych technologii: z biernych na aktywne i twórcze. Poziom zajęć dopasowywany jest do indywidualnych umiejętności, predyspozycji i doświadczenia uczestników. Prowadzący akcentują wpływ każdego z dzieci na projekt, co wzmacnia ich poczucie własnej wartości i pewność siebie w podejmowaniu codziennych decyzji. Zajęcia prowadzone są zgodnie z zasadami design thinking, czyli projektowania z uwzględnieniem potrzeb użytkowników.

– Dodatkowo chcemy uczyć młodych ludzi także bezpiecznego i etycznego korzystania z mediów społecznościowych oraz podstaw przedsiębiorczości. Nasz autorski program został przygotowany przez geeków, praktyków oraz pracowników naukowych z Reykjavik University oraz Politechniki Śląskiej – dodaje Dominik Koziarski.

W środę, 20 listopada odbędzie się pierwsze spotkanie kolejnych grup w Gliwicach. Uczniowie klas 2-4 zaproszeni są na godz. 16.30, a starsi (klasy 5-8) na godz. 17.30. Miejscem spotkania jest budynek F4 kampusu Future Processing przy ul. Bojkowskiej 37A (Nowe Gliwice). Gliwicka firma technologiczna, gospodarz wydarzenia, jest partnerem Little Bit Academy.

– Future Processing i Little Bit Academy tworzą zgrany duet, który rękoma i nogami podpisuje się pod stwierdzeniem, że wypada być zdrowo wkręconym w technologie. Więcej ich tworzyć niż konsumować – mówi Monika Woźnica, Marketing Specialist w FP.

Z oferty Little Bit Academy skorzystało już około 200 uczestników w kilku śląskich miastach, Krakowie, a także wychowankowie katowickiego Domu Aniołów Stróżów.

– Widzimy jak korzystnie zajęcia Little Bit Academy wpływają na naszych wychowanków. Uczą ich kreatywności oraz rozwiązywania problemów wykorzystując do tego temat dobrze im znany – mówi Monika Bajka, prezes Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom i Młodzieży „Dom Aniołów Stróżów”.

Działalność LBA została uhonorowana m.in. główną nagrodą podczas śląskiej edycji konkursu Startups Den i wyróżnieniem „Najlepszy Debiut w Biznesie” podczas Europejskiego Kongresu Małych i Średnich przedsiębiorstw.

– Jesteśmy otwarci na tworzenie kolejnych grup. Zaznaczę, że nigdy nie odbywa się kosztem jakości prowadzonych wcześniej zajęć. Zainteresowane osoby zachęcamy do kontaktu mailowego – podsumowuje Dominik Koziarski.