Dzięki startupom, inteligentne budownictwo staje się prostsze, bezpieczniejsze i bardziej dostępne

dzieki startupom inteligentne budownictwo staje sie prostsze bezpieczniejsze i bardziej dostepne
Udostępnij:
Dzięki postępowi technologicznemu, inteligentny dom nie jest już poza zasięgiem przeciętnego Kowalskiego. Startupy często proponują tanie i niekonwencjonalne rozwiązania, które ułatwiają codzienne użytkowanie budynku.

Branża budowlana rozwija się dynamicznie. Determinuje to także postęp wszystkich branż pobocznych np. ogrzewnictwa czy też elektryki. W efekcie, dzięki inteligentnym budynkom, użytkownicy wykonują rocznie kilkadziesiąt tysięcy mniej czynności niż w przypadku tradycyjnych domów.

W zależności od preferencji, w domu można zautomatyzować prawie wszystko. Zdalne sterowanie oświetleniem, roletami zewnętrznymi czy też zdalne uzbrajanie alarmu już nikogo nie dziwi. Ma to wiele zalet, ale nie jest pozbawione także wad.

Według Oferteo.pl, już co trzeci Polak budujący własne cztery kąty w 2019 roku zdecydował się na inteligentne rozwiązania. W porównaniu do 2018 roku, wzrost tego zjawiska wyniósł prawie 10 punktów procentowych.

Polacy najchętniej wybierają rozwiązania praktyczne, które pomogą zoptymalizować koszty utrzymania budynku i zwiększą bezpieczeństwo domowników. Należą do nich systemy sterowania ogrzewaniem, inteligentny alarm z monitoringiem oraz czujniki ruchu i dymu.

Wzrost zainteresowania inteligentnym budownictwem wynika także, z nasilającego się trendu smart living. Ułatwianie sobie codziennych czynności leży w naszej naturze. XXI wiek dał wszelkie możliwości prowadzenia „sprytnego” życia, a liczne startupy dostarczają nam do tego konkretne narzędzia.

Centralne sterowanie

Główną ideą inteligentnego budownictwa jest możliwość centralizacji sterowania poszczególnymi urządzeniami domowymi. Firm i aplikacji proponujących sterowanie domem z poziomu smartfona czy też tabletu jest na rynku wiele.

Tutaj warto wyróżnić polski startup Fibaro. Jest to producent rozwiązań z obszaru automatyki domowej. Najnowszy produkt firmy - Home Center 3, daje możliwość niezależnego komunikowania się z urządzeniami domowymi. System jest kompatybilny także z modułami innych producentów. Wariant proponowany przez Polaków to obecnie jedno z najszybszych urządzeń dostępnych na rynku. Jego premiera miała miejsce na targach CES 2020 w Las Vegas, na początku bieżącego roku.

Jeden ze startupów produkujących systemy smart home, poszedł krok dalej. SmartRent to platforma do zarządzania domami wielorodzinnymi i kompleksami do wynajęcia. Z aplikacji mogą korzystać całe społeczności.

Oprócz zdalnego sterowania urządzeniami elektrycznymi, administrator może być w stałym kontakcie z najemcami, na bieżąco rozwiązywać problemy (np. wzywać fachowców do prac naprawczych i konserwacyjnych) oraz załatwiać formalności (np. umowy najmu).

Dzięki SmartRent, zarządzanie nieruchomością jest komfortowe. W maju bieżącego roku, rozwiązanie to docenili inwestorzy ze Spark Capital. SmartRent pozyskało 60 milionów dolarów na rozwój swojej działalności.

Przemyślane ogrzewanie

Bardzo dużą popularność w naszym kraju zdobyły inteligentne termostaty Tado. Ten niemiecki startup dał możliwość racjonalnego ogrzewania budynku. Termostat wyłącza ogrzewanie, kiedy nikogo nie ma w budynku. Pozwala również użytkownikom ogrzać swoje domy przed przyjazdem.

Odbywa się to w oparciu o dane lokalizacyjne użytkowników. Tado ma także dodatkowe funkcje, takie jak wykrywanie otwartych okien, dodatkowa kontrola za pomocą aplikacji na smartfony oraz szczegółowe raportowanie.

Kontrola zużycia energii

Systemy umożliwiające zdalne sterowanie domowymi urządzeniami elektronicznymi często mają funkcję monitorowania zużycia energii. Przykładem takie rozwiązania jest Wattio. Hiszpański startup oferuje system składający się z modułów bezprzewodowych, które zbierają dane za pośrednictwem aplikacji na smartfony.

Aplikacja ma możliwość wysyłania powiadomień w przypadku nagłego wzrostu zużycia energii oraz zdalnego wyłączania poszczególnych urządzeń. Jest to też forma zabezpieczenia przed pozostawieniem działającego żelazka czy piekarnika po wyjściu z domu.

Zużyciem energii w domu zajął się również startup Sense. Monitoruje on energochłonność w czasie rzeczywistym oraz generuje spersonalizowane zalecenia dotyczące efektywności energetycznej.

Estetyczny i inteligentny monitoring

W obszarze monitoringu również można znaleźć ciekawe pomysły. Jednym z nich może się pochwalić Haiven Home. Co wyróżnia kamery wewnętrzne opracowane przez startup? Przede wszystkim estetyka wykonania.

Niekonwencjonalna obudowa urządzenia (np. w formie żarówki) sprawia, że może ono być atrakcyjnym elementem wystroju wnętrza.

Żywotność baterii to aż 6 miesięcy. Kamera przesyła obraz strumieniowo, bezpośrednio do urządzenia mobilnego. Ma także możliwość zapisywania nagrań w pamięci wewnętrznej.

Źródło: Haiven Home

Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

Jak już wcześniej wspomniałem, budowa inteligentnego domu ma również swoje wady. Jedną z nich jest wątpliwe cyberbezpieczeństwo. Rozwinięte systemy centralnego sterowania budynkiem mogą być narażone na ataki hakerów.

Z pomocą przyszedł amerykański startup CUJO AI. Firma opracowała zaporę sieciową, która chroni dom typu smart. CUJO AI zapobiega nieautoryzowanemu dostępowi do urządzeń i danych. System nie wymaga od użytkownika specjalistycznej wiedzy. Nie ma również konieczności instalacji dodatkowego oprogramowania na urządzeniach końcowych.

Analizowanie danych sieciowych jest realizowane za pomocą uczenia maszynowego. CUJO AI objęło już ochroną 20 milionów pomieszczeń i 500 milionów urządzeń na całym świecie.

Smart home to nie tylko instalacje i komunikacja

Zdalne sterowanie budynkiem jest z pewnością czymś, co definiuje inteligentny dom. Nie można jednak zapominać, że moduły komunikacyjne i wszystkie instalacje usprawniające codzienne życie domowników to tylko jedna gałąź inteligentnego budownictwa.

Domy są także wyposażane w infrastrukturę, która nadaje im nowoczesności w nieco innym aspekcie. Tutaj do głosu coraz częściej dochodzą odnawialne źródła energii.

Istnieją też rozwiązania całkowicie niekonwencjonalne i mniej spopularyzowane niż OZE. Dla przykładu, amerykański startup Freschfield stworzył przezroczysty system okładzin i modernizowanych elewacji budynków. Technologia ta wykorzystuje system Quantum Dot, który przekształca światło ultrafioletowe i podczerwone w energię elektryczną, jednocześnie umożliwiając swobodne przechodzenie światła widzialnego do wnętrza domu.

Źródło: BrandRefinery

Ciekawy rozwiązanie proponuje też francuski startup Cool Roof. Produkuje on termoizolacyjną żywicę do dachów. Wg producenta ma ona zatrzymywać w budynku około 90% ciepła dostarczonego przez słońce. Co więcej, chroni dach przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Naturalna kolej rzeczy

Warto wspomnieć, że trend smart home wyszedł już poza obszar budynku. Potwierdzeniem tego jest działalność startupu LawnTap. Właściciel i pomysłodawca przedsięwzięcia, nazywa aplikację „Uberem do pielęgnacji trawników”.

Za pomocą aplikacji można wycenić prace pielęgnacyjne i zamówić fachowca. Rozwinięciem pomysłu jest Smart Lawn Sensor, czyli czujnik, który kontroluje wysokość trawnika i po przekroczeniu zadanej wartości automatycznie wysyła zgłoszenie zapotrzebowania „serwisu”. Smart living w pełnej krasie.

Liczba inteligentnych domów, z każdym rokiem będzie się zwiększać. Być może za kilka lat trzeba będzie przedefiniować smart home, ponieważ to co dzisiaj jest innowacją, wtedy będzie już standardem.