... ... ...

Uzależniamy się od inwestycji z UE, dokonywanych przez mało kompetentne VC – Artur Kurasiński (Aula Polska)

Dodane

08-11-2018

Marta Wujek
Mam wrażenie, że hasło „robię startupy”, to w większości wypadków taki wykręt żeby nikt nie wymagał od nas dojrzałości biznesowej i odpowiedzialności. Trzeba z tym skończyć – mówi Artur Kurasiński.

Artur Kurasiński to znany mentor startupowy i biznesowy. Jest współtwórcą cyklicznych spotkań dla przedsiębiorców Aula Polska oraz konkursu Aulery. Znany jest z Internetu, w którym wszędzie go pełno. Prowadzi blog kurasinski.com oraz program „Seria z AK74”. Artur jest kolejną osobą, którą poprosiliśmy o ocenę polskiego ekosystemu startupowego.

Pełna treść artykułu dostępna dla naszych stałych czytelników

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem

Partner technologiczny

1. Jak oceniasz kondycję polskiego ekosystemu startupowego?

Zależy na co patrzeć. Mamy całkiem niezłą listę firm, które wyszły poza granicę nawet Europy i mają ogromny potencjał. Taka lista to może 20 podmiotów. I teraz pytanie – czy na kraj z populacją na poziomie 38 mieszkańców to dużo czy mało? Dlaczego nie mamy sukcesów jak Izrael, skoro w Polsce jest bardzo dużo kompetentnych developerów? Skandynawia pokazuje, że nawet tam są.

2. Jakie są najsłabsze i najsilniejsze punkty polskiego ekosystemu startupowego?

Wady: brak umiejętności sprzedażowych, kontaktów na szczeblu międzynarodowym, blokada przed komunikowaniem się w języku angielskim i kiepska prezentacja sceniczna. Wszystko to sprawia, że startup z Polski przegrywa na starcie z dowolną spółką z USA. Poza tym uzależniamy się od inwestycji z UE, dokonywanych przez mało kompetentne VC z małym doświadczeniem.

Silne punkty: kreatywność, zaangażowanie oraz koszt życia i pracy.

3. Czego możemy się nauczyć od zagranicznych społeczności startupowych? 

Wszystkiego czego nam brakuje – ogromnych imprez, na których pojawiają się czołowi przedstawiciele globalnych VC. Klientów, którzy są w stanie inwestować i kupować spółki (czyli exit nie tyko poprzez debiut na giełdzie). Skali inwestycji (dziesiątki miliardów dolarów co roku tyko w USA).

4. Jak Twoim zdaniem na przestrzeni 5-10 lat zmieni się polski ekosystem startupowy?  

Magiczny będzie rok 2020 a z nim zmiany, jeśli chodzi o finansowanie innowacji. Skończy się też większość projektów mających być kroplówką dla startupów i zobaczymy czy sektor prywatny jest w stanie sam obsłużyć zapotrzebowanie na inwestycję i zrobić z tego sensowny biznes (moim zdaniem nie). To będzie albo totalny pivot startupów albo ich koniec w takiej formie w jakiej je znamy. Skończą się spotkania, konfy, selfie i spijanie sobie z dziubków „branżuni”.

5. Jak Aula Polska wspiera polski ekosystem startupowy?

Staramy się nie ściemniać i nie malować trawy. Dajemy aulowiczom dostęp do bardzo doświadczonych ekspertów, którzy mówią szczerze i nie mają potrzeby udawania. Nie chcemy pompować balonika „och, polskie startupy! Innowacyjność!”, tylko namawiamy do robienia biznesu. Mam wrażenie, że hasło „robię startupy”, to w większości wypadków taki wykręt żeby nikt nie wymagał od nas dojrzałości biznesowej i odpowiedzialności. Trzeba z tym skończyć.

-

Przeczytaj poprzednie artykuły z cyklu:

Mamy bardzo dobrze rozwiniętą infrastrukturę wsparcia dla pomysłodawców – Damian Strzelczyk (Startup Academy)

Polskie startupy potrzebują kulturowej różnorodności – mówi Julia Krysztofiak-Szopa (Fundacja Startup Poland)

W ciągu 5-10 lat każde większe miasto będzie miało swojego unikorna – Borys Musielak (Reaktor)

Komentarze (0)