Elektryczne samochody patrolują ulice Warszawy. Wystawiły już 12 tys. mandatów

elektryczne samochody patroluja ulice warszawy wystawily juz 12 tys mandatow
Udostępnij:
Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie zakupił dwa elektryczne samochody, wyposażone w specjalne kamery. Służą do kontroli kierowców i weryfikowania, czy opłacili miejsca parkingowe. Projekt ruszył w styczniu, a do tej pory innowacyjne pojazdy wystawiły już 12 tys. mandatów.

Samochody, które wyruszyły na ulice Warszawy wyposażone są w kamery oraz czujniki, dzięki którym mogą sprawdzać czy zaparkowany samochód posiada opłacony bilet z parkometru. Od początku roku (a dokładnie od 7 stycznia) w Stolicy pojawiły się dwa takie pojazdy, które zdążyły sprawdzić już blisko 103 tys. aut pozostawionych w obszarze płatnego parkowania. Jest to pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce.

130 tys. – dokładnie tyle samochodów każdego dnia szuka miejsca parkingowego na ulicach Stolicy. Jak się okazuje, według statystyk ZDM, ponad 9 tys. kierowców tych aut nie opłaca biletów parkingowych. Natomiast nad porządkiem w tym obszarze panuje zaledwie 50 kontrolerów. Właśnie dlatego ZDM zdecydował się postawić na e-kontrolę.

I już widać pierwsze efekty, bo w porównaniu do stycznia w zeszłym roku 12 proc. więcej kierowców zaczęło opłacać miejsca parkingowe. Elektryczne samochody wystawiły w tym okresie dokładnie 12 196 mandatów, a tradycyjni kontrolerzy 18 043 mandatów. ZDM jest zadowolony z pierwszego miesiąca „pracy” inteligentnych pojazdów i zapowiedział, że planuje kupić kolejne.

Na czym to polega?

Pojazd wyposażony w kamerę i specjalne czujniki wykonuje kilka zdjęć danego pojazdu wraz z jego tablicami rejestracyjnymi. Następnie przesyła je do ZDM. Przypomnijmy, że osoby korzystające z parkometrów w Warszawie muszą podać numery swojego auta. Tak więc kiedy zdjęcia trafią do ZDM są tam analizowane i porównywane z listą osób, które opłaciły parkowanie. Jeśli numeru rejestracyjnego ze zdjęcia nie ma na liście, do właściciela pojazdu wysyłany jest mandat – oczywiście nie dotyczy to osób, które mają uprawnienia do bezpłatnego parkowania.

Bez obaw, wszystkie dane, które są zebrane podczas takiej kontroli (numery rejestracyjne i zdjęcia) są automatycznie kasowane po zrealizowanej kontroli. Według przedstawicieli rozwiązania, jeden taki kontrolujący pojazd jest w stanie w tym samym czasie wykonać taką samą pracę jak dziesięciu tradycyjnych kontrolerów.

Nowe technologie pozwalają też uniknąć mandatu

Nowe technologie pomagają nam w wielu aspektach życia. Pisząc o inteligentnych samochodach patrolujących ulice Warszawy przyszedł mi na myśl Joshua Browder z DoNotPay, o którym jakiś czas temu było głośno. Jako 19-latek wymyślił rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji, które kierowcom pomagało… uniknąć płacenia mandatów za złe parkowanie!

Browder, który studiował wtedy na Uniwersytecie Stanforda, opracował bezpłatny serwis z botem, który wypytuje ukaranych kierowców o dokładne okoliczności, w których zostali ukarani. Następnie system analizuje zebrane dane i szuka możliwości odwołania się od mandatu. Mało tego, pomaga również kierowcy złożyć odpowiedni wniosek.

W 2017 roku DoNotPay pomógł anulować mandaty na łączną kwotę 4 mln dolarów. W tym samym roku bot odebrał 250 tys. zgłoszeń, a 160 tys. z nich udało się rozpatrzyć pozytywnie. Pomysłodawca rozwiązania zapowiedział wtedy, że zamierza swój projekt rozszerzyć o kolejne usługi w celu pomagania innym. I rzeczywiście dziś na jego stronie znajdziemy informacje o tym, że inteligentny bot pomoże nam odwołać bilety, zrezygnować z subskrypcji, a nawet pozwać kogoś w sądzie ds. drobnych roszczeń. Można więc powiedzieć, że Browder stworzył kieszonkowego doradcę prawnego.

Jak widać nowe technologie mogą pomagać nam w różny sposób. Nie tylko wystawiać mandaty, ale również uciekać przed nimi.