Emisje niepubliczne obligacji na nowych zasadach. Dwie ważne daty, nie tylko dla nowych emitentów

Udostępnij:
Obecnie, jeśli nie liczyć pożyczki, nie ma prostszego sposobu na pozyskanie kapitału niż emisja obligacji i zaoferowanie ich jednemu lub niewielkiej liczbie inwestorów. Nic więc dziwnego, że startupy często korzystają z tej formy finansowania. Wszystko się jednak zmieni już za 5 miesięcy.

fot. depositphotos.com

O tym, jak nadchodzące zmiany będą dotkliwe i jakie to może mieć konsekwencje dla młodych przedsiębiorstw przeczytacie w poniższym artykule.

Krajobraz po burzy – w oczekiwaniu na trzęsienie ziemi

Historia spektakularnej katastrofy GetBack S.A. to w bardzo istotnej części historia finansowania dłużnego firmy za pośrednictwem niepublicznych emisji obligacji. Oferowane one były nie tylko klientom instytucjonalnym, ale także w znacznej części klientom detalicznym – jako pewna, bezpieczna i korzystna lokata. Ile to miało związku z rzeczywistością, okazało się ostatecznie w minionym roku, co z kolei, całkiem słusznie, skłoniło ustawodawcę do zwiększenia ochrony uczestników rynku. Tak, jak efekt tych zmian inwestorzy, szczególnie detaliczni, mogą przyjąć z przynajmniej umiarkowanym zadowoleniem, tak dla spółek finansujących się w drodze emisji prywatnych wprowadzone zmiany stanowią ogromny problem. W przypadku dużych podmiotów koszt wprowadzenia nowych zmian i uciążliwość dodatkowych obowiązków nie jest przy tym aż tak duża. Zmiany te najmocniej uderzają w młode spółki, dla których nowe regulacje mogą stawiać pod znakiem zapytania opłacalność takiej formy finansowania.

Kluczowe daty

Warte zanotowania są dwie daty:

  • 1 lipca 2019 roku – od tego dnia wszystkie emisje obligacji muszą odbywać się na nowych zasadach, tj. w formie zdematerializowanej, przy rejestracji w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych (KDPW) i pośrednictwie agenta emisji.
  • 31 marca 2020 roku – do tego dnia wszyscy emitenci, którzy wyemitowali obligacje przed 1 lipca 2019 roku i do 1 lipca 2019 roku ich w całości nie wykupili, zobowiązani będą złożyć relację KDPW z tego, jakie papiery wartościowe wyemitowali i jak wywiązują się ze swoich obowiązków z nich wynikających.

Obowiązki dla nowych emisji. Co po 1 lipca 2019 roku?

Poniższe obowiązki to najważniejsze skutki nowelizacji. Dotyczą każdej emisji obligacji po 1 lipca 2019 roku, a zatem niezależnie od liczby czy wartości nominalnej emitowanych obligacji:

Ważne: jeśli spółka zdąży z emisją przed 1 lipca 2019 roku albo już wyemitowała obligacje, uniknie większości skutków nowelizacji – obligacje po 1 lipca mogą pozostać „papierowe”, a zdematerializowane – mogą pozostać zarejestrowane w bankach czy firmach inwestycyjnych. Nie oznacza to jednak, że nowe przepisy w ogóle nie znajdą zastosowania do takich spółek – obowiązki powstaną jednak dopiero w 2020 roku.

Obowiązki dla starych emisji. Co po 31 marca 2020 roku?

Spółki, które wyemitowały dokumentowe obligacje przed dniem 1 lipca 2019 roku i nie spłaciły ich przed tym dniem, nie będą musiały ich dematerializować, rejestrować w KDPW i zatrudniać agenta emisji. Do 31 marca 2020 roku tacy emitenci zobowiązani jednak będą:

  • przekazać KDPW szereg istotnych informacji dotyczących takich emisji, w tym: informacje o liczbie obligacji i wartości danej emisji, oprocentowaniu, terminach realizacji świadczeń z obligacji, a także zamieścić wyjaśnienie czy wymagalne już zobowiązania z tych obligacji zostały przez emitenta wykonane, a jeśli tak, to w jakim zakresie. Wszystkie te informacje trzeba będzie przekazać, według stanu na 31 grudnia 2019 roku, do dnia 31 marca 2020 roku (uwaga: dotyczy to również emisji w pełni wykupionych przed 31 grudnia);
  • aktualizować wszystkie przekazane już informacje – w terminie 15 dni od końca miesiąca, w którym taka zmiana zaistniała. W rezultacie nawet realizacja każdego kuponu odsetkowego będzie wymagała poinformowania o tym KDPW;
  • uzyskać kod LEI – jest to niezbędne dla zidentyfikowania emitenta. W Polsce nadawany jest wyłącznie przez KDPW. Aby więc w terminie wywiązać się z powyższych obowiązków, każdy emitent, który jeszcze tego identyfikatora nie posiada, powinien go uzyskać przed 31 marca 2020 roku

Skutek przekazania tych informacji powinien być taki sam jak w przypadku emisji rejestrowanych w KDPW – KDPW ma obowiązek publicznie udostępnić informacje o emisjach, realizowanych przez daną spółkę i o tym, jak ta spółka wywiązuje się ze swoich obowiązków.

Ustawa daje jednak emitentowi możliwość, by się z tych obowiązków zwolnił. Aby tak się stało, musi zarejestrować obligacje danej emisji w KDPW. Opisane wyżej obowiązki wygasają z chwilą zawarcia umowy o rejestrację papierów wartościowych w KDPW.

Ponieważ termin 31 marca 2020 roku jest dość odległy, a kara za jego niewykonanie – dotkliwa, warto o tym obowiązku pamiętać i uwzględnić go w terminarzu.

Bolesne skutki naruszenia obowiązków

Skutki kontraktowe

Wyemitowanie po 1 lipca 2019 roku obligacji w formie dokumentowej i zaoferowanie ich potencjalnym obligatariuszom będzie naszym zdaniem czynnością nieważną. Abstrahując od kwestii podatkowych, realnym skutkiem będzie więc możliwość żądania przez obligatariusza od emitenta zwrotu wpłaty.

Skutki karne

Za naruszenie obowiązków określonych w ustawie grożą kary grzywny, której wysokość może wynieść nawet 2 000 000 złotych. Kara może zostać nałożona za naruszenie obowiązków związanych z przekazywaniem KDPW informacji w trakcie rejestracji obligacji, podanie nieprawdziwych informacji lub zatajenie informacji prawdziwych w celu doprowadzenia do ich rejestracji. Taka sama grzywna grozi za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków informacyjnych o „starych” emisjach.

Te dotkliwe kary nie będą przy tym nakładane na emitenta, ale na osoby uprawnione do jego reprezentacji (czyli najczęściej zarząd), a nawet działające w ich imieniu (np. pełnomocnicy).

Co nas czeka?

Wydaje się, że w świetle nowych przepisów atrakcyjność emisji prywatnych wśród startupów mocno spadnie. Koszty emisji, które pierwotnie sprowadzały się do wsparcia prawników przy procesie emisji oraz konieczności zapłaty kuponów odsetkowych, wzrosną o kolejne kwoty: zatrudnienia agenta emisji, nadania kodu LEI i procesu rejestracji w KDPW. Dodatkowo znacznie wydłuży się czas potrzebny na dokonanie emisji. Konieczność uzgodnienia warunków współpracy z agentem emisji oraz proces rejestracji w KDPW wydłużą proces emisji, a w konsekwencji – opóźnią uzyskanie przez spółkę finansowania.

Z drugiej strony, inwestorzy (ale nie tylko) uzyskają cenne informacje o wiarygodności i wypłacalności danej spółki. Dzięki publicznej bazie aktualizowanych informacji o emitentach i realizowanych przez nich emisjach obligacji inwestorzy, ale też kontrahenci czy konkurencja, będą posiadali ważną wiedzę o spółkach emitujących obligacje. O ile oczywiście ze swoich obowiązków wywiąże się KDPW. Nie można wykluczyć, że będzie to dla spółek kolejny argument, by nie ryzykować przeprowadzania emisji.

Możliwe jednak, że ta dostępność informacji wpłynie z kolei pozytywnie na inwestorów i przywróci zaufanie do tej formy lokowania kapitału. Zaufanie, którym rynek obligacji, szczególnie po historii GetBack, zdecydowanie nie może się pochwalić.

Marcin Jaraczewski
radca prawny w LAWMORE

Posiada kilkunastoletnie doświadczenie w obsłudze prawnej przedsiębiorstw, w tym obsłudze transakcji fuzji i przejęć oraz inwestycji Venture Capital. Od lat zaangażowany jest w kompleksową obsługę procesów inwestycyjnych w obszarze nowych technologii prowadzonych przez parki naukowo-technologiczne, anioły biznesu czy fundusze inwestycyjne. Doradzał w procesach fuzji i przejęć spółek przez podmioty polskie i zagraniczne. Prowadził prawną obsługę pierwszych ofert publicznych (IPO) realizowanych przez startupy oraz wprowadzania ich akcji na rynek NewConnect.