Estonia, Malta czy Rumunia? Gdzie warto przenieść swój biznes?

Dodane: 22.09.2021

Maciej Dudziński

Udostępnij:

W związku z podwyższeniem obciążeń będących częścią Nowego Ładu firmy gorączkowo szukają wyjścia z trudnej dla siebie sytuacji. Wiele z nich myśli o przeniesieniu działalności do innego europejskiego kraju. Jak jednak wyjaśnia Maciej Dudziński z kancelarii TAKS LEGAL, taki krok jest realną alternatywą tylko dla nielicznych.

***

[od Redakcji]

Estonia, Malta czy Rumunia? W związku z planami Nowego Ładu właściciele firm coraz częściej rozważają przeprowadzkę do innego kraju. Który kraj warto wybrać, będąc informatykiem? Gdzie niższe podatki zapłaci każdy przedsiębiorca, niezależnie od branży, w której działa? O odpowiedź na te pytania poprosiliśmy Macieja Dudzińskiego z kancelarii TAKS LEGAL.

Zanim jednak przejdziemy do wypowiedzi eksperta, warto uwypuklić główną myśl płynącą z jego wypowiedzi: na skutek ostatnich zmian prawnych, rejestracja firmy za granicą nie zapewni w większości przypadków zwolnienia z płatności podatków w Polsce. W świetle nowych przepisów pewność zyskałyby tylko te przedsiębiorstwa, których zespół zarządzający wyemigrowałby (przebywał poza Polską ponad 183 dni) do danego kraju.

***

Nie tak łatwa przeprowadzka

Szumnie zapowiadany przez Rząd „Nowy Ład”, który najprawdopodobniej zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2022 r. (choć na dzień dzisiejszy nie jest to jeszcze przesądzone), jest regulacją na tyle kontrowersyjną, że wielu polskich przedsiębiorców realnie zaczęło zastanawiać się nad przeniesieniem swojej firmy za granicę. Oczywiście nastroje te, bardzo szybko zostały wykorzystane również przez firmy doradcze, pomagające w zakładaniu spółek w innych Państwach. Niestety oferty tych firm często ograniczały się do populistycznych zachęt typu „nie płać podatków w Polsce, przenieś firmę do Czech”. Podmioty oferujące takie usługi dość rzadko wspominały jednak o tym, że polskie prawo podatkowe jest dobrze przygotowane na zabiegi tego typu, a co za tym idzie, nieprzemyślane przeniesienie biznesu do innego kraju może nie przynieść spodziewanego rezultatu, a jedynie wygenerować koszty związane z rejestracją spółki.

Największe problemy pojawiają się u osób działających w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej, którym doradzono przeniesienie firmy za granicę, bez przeniesienia faktycznego miejsca prowadzenia tej działalności. Zgodnie z polskimi przepisami tego typu rozwiązanie jest czynnością pozorną i w większości przypadków będzie kwestionowane ze względu na zachowanie polskiej rezydencji podatkowej przez takiego przedsiębiorcę. W efekcie będzie on zmuszony do opłacania podatków oraz składek na ZUS w Polsce. Problem ten dotyczy jednak zarówno spółek osobowych jak i spółek kapitałowych.

Powyższy wstęp nie ma na celu zniechęcać do prowadzenia działalności poza Polską, ma jednak wskazać, że do procesu założenia spółki za granicą, czy też przeniesienia działalności do innego kraju należy podejść w przemyślany sposób. Polacy zakładający spółkę za granicą, powinni przede wszystkim pamiętać o tym, że jeśli sami będą nadal mieszkać w RP, to będą oni uznawani przez polskie organy podatkowe za polskich rezydentów podatkowych, a co za tym idzie, będą objęci nieograniczonym obowiązkiem podatkowym od całości swoich dochodów (m.in. chodzi o wynagrodzenie członka zarządu, czy podatek od dywidendy). W dodatku w projekcie „Nowego Ładu” zawarto rozwiązanie, zgodnie z którym w sytuacji, gdy osoby fizyczne lub prawne, zasiadające w organach kontrolnych, stanowiących lub zarządzających zagranicznej spółki, będą miały miejsce zamieszkania albo siedzibę lub zarząd w Polsce, lub też będą prowadziły tu jej bieżące sprawy, spółki te będą uznawane za polskich rezydentów podatkowych podlegających w Polsce opodatkowaniu od całości swoich dochodów, ponieważ – jak uzasadnia to Ministerstwo Finansów – będą faktycznie zarządzane przez polskich rezydentów podatkowych, czyli będą posiadać zarząd na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Oznacza to, że jeśli „Nowy Ład” wejdzie w życie, to prowadzenie zagranicznej spółki z terytorium Polski, ze względów podatkowych, może okazać się niekorzystne.

W skrajnym wypadku będzie to oznaczać, że prowadzenie spółki za granicą będzie miało sens albo w przypadku zatrudnienia w zarządach spółek osób z kraju, w którym jest ona zarejestrowana, albo jeśli poszczególni członkowie zarządów zmienią swoją rezydencję podatkową, czyli w praktyce przeniosą centrum swoich interesów osobistych i gospodarczych do danego kraju oraz będą w nim przebywać ponad 183 dni w roku.

Rumunia, Gruzja i Estonia

W wypadku, w którym powyższa regulacja wejdzie w życie, a przedsiębiorcy zdecydują się na zmianę swojej rezydencji podatkowej lub też na zatrudnienie do zarządu osoby spoza Polski, godne rozważenia są kierunki takie jak przykładowo:

Rumunia – w której wprowadzono całkowite zwolnienie z podatku dochodowego od wynagrodzeń osób świadczących pracę, lub wykonujące zlecenie polegające na tworzeniu programów komputerowych. Jednocześnie, dla mikroprzedsiębiorstw zatrudniających jednego lub więcej pracowników wprowadzono podatek od przychodu w wysokości 1%. Natomiast stawka dla takiej firmy, niezatrudniającej pracowników wynosi 3%. Możliwość korzystania z tych rozwiązań istnieje do momentu uzyskania przez taką spółkę dochodu w wysokości 1 miliona euro.

Gruzja – w której wprowadzono specjalną wolną strefę, przede wszystkim dla branży IT. Podmioty działające w tej strefie, świadczące usługi dla klientów zlokalizowanych poza Gruzją są zwolnione z podatku dochodowego oraz podatku VAT. Obowiązek podatkowy powstaje natomiast, gdy taki podmiot świadczy usługi na terytorium Gruzji.

Estonia – w której opodatkowanie dochodów ma miejsce dopiero przy wypłacie dywidendy wspólnikom, natomiast w toku działalności, spółka nie płaci podatku od bieżących dochodów – o ile inwestuje je w swój rozwój. Teoretycznie do polskiego systemu prawnego również wprowadzono taką regulację, przy czym została ona obwarowana szeregiem dodatkowych kryteriów i warunków, które muszą być spełnione łącznie – chodzi m.in. o obowiązek zatrudnienia co najmniej 3 pracowników niebędących wspólnikami spółki, czy zakaz posiadania akcji lub udziałów w innych spółkach.

Mieszkamy na Malcie, działamy globalnie

Tak jak podkreślałem wcześniej, aby nie płacić podatków w Polsce, konieczna jest zmiana rezydencji podatkowej, co praktycznie musi wiązać się z przeprowadzką do kraju, w którym chcemy rozwijać biznes. W przypadku, w którym przeprowadzka do Gruzji, Estonii czy Rumunii nie byłaby najatrakcyjniejszym rozwiązaniem, możliwe jest inne, na przykład zmiana rezydencji podatkowej na maltańską.
W przypadku słonecznej Malty, państwie bardzo dobrym do prowadzenia biznesu, choć nie oferującego rozwiązań aż tak korzystnych jak Rumunia i Gruzja, przychody uzyskiwane przez spółki z działalności wykonywanej poza Wyspą (np. w Rumunii, czy też w odległym raju podatkowym) nie podlegają opodatkowaniu tamtejszym podatkiem dochodowym. Wybierając maltańską rezydencję podatkową, można jednocześnie skorzystać z rozwiązań rumuńskich, czy gruzińskich, nie obawiając się przy tym polskich organów podatkowych.

Dania: podatki wysokie, ale i duża łatwość prowadzenia biznesu

Zostawiając na boku kwestie związane ze stawkami podatków, warto też wskazać, że zgodnie z treścią raportu TMF Group „Global Business Complexity Index 2021”, państwami w Europie, w których przepisy regulujące prowadzenie biznesu są najbardziej przejrzyste, co wpływa na jakość rozwijania swojej firmy, są m.in. Dania, Irlandia, Holandia, Luksemburg i właśnie Malta. Polska w tym zestawieniu zajęła przedostatnie miejsce w Europie, gorzej wypadła tylko Francja. Pozycja Polski w tym rankingu argumentowana była częstymi zmianami w prawie oraz mocnym biurokratyzmem, przykładowo koniecznością przedstawiania w urzędach tłumaczeń przysięgłych wszystkich dokumentów przygotowanych w języku innym niż polski.

***
Odpowiedzi na nasze pytania udzielił Maciej Dudziński, współtwórca kancelarii prawnej TAKS Legal. TAKS Legal jest niezależną kancelarią specjalizującą się w kompleksowej obsłudze podatkowo-prawnej. Obsługuje polskich i międzynarodowych przedsiębiorców, firmy rodzinne, klientów indywidualnych i organizacje non-profit.