Farmy wertykalne startupu Sie.Jemy pozyskały pierwszą rundę finansowania

farmy wertykalne startupu siejemy pozyskaly pierwsza runde finansowania
Udostępnij:
Sie.Jemy – jedna z pierwszych polskich farm wertykalnych, właśnie pozyskała pierwszą rundę finansowania. Spółka wykorzysta te środki na prace nad technologią i rozwój kompleksu produkcyjnego działającego w technologii vertical farming.

Przy warunkach uprawy stworzonych dzięki nowym technologiom, bazylia produkowana w Bielsku-Białej może smakować dokładnie tak jak ta z toskańskich wzgórz. Jak to możliwe? Odpowiednio dobrane widmo światła jest w stanie wpłynąć nie tylko na wygląd rośliny, ale także na stężenie substancji odpowiedzialnych za walory smakowe w jej liściach i łodygach.

Przestrzeń nowej, miejskiej farmy wertykalnej w Bielsku-Białej wypełniają długie rzędy kolorowo oświetlonych regałów, na których mienią się zielone listki. Każda wieża uprawowa składa się z kilku lub nawet kilkunastu półek, zamocowanych jedna nad drugą i połączonych z inteligentnym systemem nawadniania i odżywiania roślin. Sie.Jemy powstało w 2017 roku z inicjatywy Michała Goławskiego i Jakuba Szlachtowskiego. Dziś, niecałe 4 lata później ich produkcja mikroliści nabiera rozmachu, a spółka wkracza w nowy etap rozwoju.

Rośliny dla gastronomii premium

Od samego początku siewki, kwiaty jadalne i zioła od Sie.Jemy były skierowane do najbardziej wymagających klientów, czyli szefów kuchni wiodących polskich restauracji. Produkty te zamawiają takie gwiazdy polskiej sceny kulinarnej, jak Przemysław Klima z Bottiglieria1881, Łukasz Budzik z Mennicza Fusion czy Robert Trzópek.

Pandemia zamknęła główny rynek zbytu firmy, jednak firma jest obecnie na etapie rozwoju, na który ta sytuacja nie miała istotnego wpływu: - W czasie lockdownu dzięki pozyskanej inwestycji rozwinęliśmy technologię uprawową, eksperymentowaliśmy z nowymi odmianami roślin i przenieśliśmy się do nowego, większego centrum badań i upraw – mówi Michał Goławski, współzałożyciel Sie.Jemy.

Badania i rozwój z ekologią w tle

Jednym z kluczowych obszarów prac badawczych prowadzonych przez Sie.Jemy jest wpływ światła i środowiska uprawowego na właściwości roślin, w tym szczególnie na ich smak. Celem eksperymentów spółki jest tworzenie ziół i mikroliści o niepowtarzalnym, intensywnym smaku. Na farmie wertykalnej można dokładnie odwzorować warunki uprawowe, dzięki czemu np. bazylia od Sie.Jemy ma według twóców startupu smakować, jak ta “zerwana o poranku ze wzgórz na południe od Florencji”.

Sie.Jemy pozyskało swojego pierwszego inwestora na początku 2021 roku. To firma Daftcode – wiodąca na polskim rynku grupa technologiczna zajmująca się tworzeniem startupów. – Zdecydowaliśmy się na inwestycję w Sie.Jemy, ponieważ uważamy, że projekty proekologiczne wciąż przyciągają zbyt mało uwagi inwestorów. Oprócz niewątpliwej szansy biznesowej, w Sie.Jemy upatrujemy się sposobu na walkę z pogłębiającym się kryzysem wodnym. Wertykalne uprawy hydroponiczne Sie.Jemy redukują zużycie wody blisko 13-krotnie w porównaniu do tradycyjnej uprawy rolnej, przynosząc jednocześnie 11-krotnie wyższe plony. Uprawy takie są ekologiczne i minimalizują ślad węglowy związany z produkcją roślin. To przyszłość rolnictwa i odpowiedź na postępujące zmiany klimatu. – mówi Jędrzej Szcześniak, współzałożyciel i Managing Partner Daftcode.

Obiecujący rynek dla inwestorów

Potencjał Sie.Jemy docenili także inwestorzy Jakub i Piotr Pietrzakowie – właściciele Grupy Pietrzak, którzy działają w obszarach retailu, produkcji oraz nieruchomości. – Dzięki naszej wspólnej inwestycji, spółka nie tylko zwiększy moce produkcyjne blisko dziesięciokrotnie, ale także będzie kontynuować badania. To pozwoli Sie.Jemy wzmocnić pozycję na rynku gastronomii premium – mówi Jakub Pietrzak, współwłaściciel Grupy. – Hydroponika to w naszej ocenie nie tylko proekologiczna i dobra dla planety metoda upraw, ale też obiecująca inwestycja. Obserwujemy trendy na rynku restauracyjnym i wierzymy, że po opanowaniu pandemii i ponownym otwarciu gastronomii, lokale premium będą oblegane przez gości stęsknionych za doświadczeniem restauracyjnym i wyszukanymi daniami, które cieszą podniebienia. Oczekujemy, że spółkę czeka w najbliższych latach duży wzrost – dodaje Pietrzak.

Te przewidywania inwestorów znajdują też potwierdzenie w liczbach. Jak podaje Grand View Research, globalny rynek upraw hydroponicznych do 2025 roku ma urosnąć o 22,52% w stosunku do roku 2019. Z kolei Markets and Markets szacuje, że do 2026 roku rynek ten ma być wart 17,9 miliarda dolarów.