Fińscy naukowcy chcą produkować jedzenie ze… słońca

finscy naukowcy chca produkowac jedzenie ze slonca
Udostępnij:
W ostatnim czasie pojawia się dużo informacji na temat zastępowania mięsa różnymi substancjami. Firmy na całym świecie prześcigają się w roślinnych podróbkach steków, kurczaków, a nawet krewetek. Pojawiają się też propozycje produkcji karm dla psów z owadów. Ale tego jeszcze nie było. Fińscy naukowcy chcą produkować jedzenie ze słońca!

Dokładniej mówiąc opracowali metodę wytwarzania białka z bakterii glebowych, którym dostarczany jest wodór, który to pochodzi z procesu produkcji energii elektrycznej. Według twórców tej innowacyjnej metody otrzymane w taki sposób białko będzie charakteryzowało się bardzo podobnymi parametrami jak to pochodzące z soi. Według naukowców jest to przyszłość, która już w ciągu najbliższej dekady ma znaleźć praktyczne zastosowanie i wejść na rynek.

Ciekawego odkrycia dokonali naukowcy ze spółki Solar Foods, która powstała w 2017 roku łącząc siły naukowców z dwóch fińskich uczelni. Obecnie twórcy projektu szukają inwestorów, którzy będą chcieli wspomóc dalsze badania, a konkretnie chodzi o 5,5 mln euro. Obecnie działa już pilotażowa hodowla w Helsinkach.

Dlaczego potrzeba nam nowej żywności?

– Konsumenci coraz bardziej potrzebują oferty bezmięsnej, w trendzie wege i w trendzie wegańskim. W ślad za tym od razu mamy odpowiedź ze strony branży, która proponuje różnego rodzaju zamienniki. Co jeszcze na rynku się pojawi? Nie wiem, to już zależy wyłącznie od działów rozwoju poszczególnych sektorów, poszczególnych przedsiębiorstw branżowych – mówiła pod koniec zeszłego roku dr Agnieszka Szymecka-Wesołowska.

Jednak nie tylko o preferencje konsumentów tutaj się rozchodzi. Produkcja mięsa w tym stanie, w którym jest obecnie po prostu zagraża naszemu środowisku. Po pierwsze hodowle zwierząt zajmują w tym momencie bardzo dużą powierzchnię użytkową, przyczyniają się znacząco do emisji gazów cieplarnianych i zużycia wody. Jak podaje Polityka, według statystyk aby otrzymać 1 kg wołowiny trzeba zużyć aż 14 tys. litrów wody, a do tego 6 kg paszy! Jednocześnie według wyliczeń przy produkcji 1 kg wołowiny wytwarza się tyle samo gazów cieplarnianych ile ich powstaje podczas trzygodzinnej jazdy samochodem i zapaleniu wszystkich świateł w domu.

Nic więc dziwnego, że firmy i naukowcy z całego świata szukają alternatywnych sposobów produkowania białka. Przypomnijmy, że pod koniec zeszłego roku informowaliśmy o tym, że amerykańska firma produkuje mięso z powietrza! Jak widać pomysł fińskich naukowców okazuje się nie być aż tak szalonym. Amerykanie pozyskują białko poprzez mikroorganizmy, które przetwarzają dwutlenek węgla z powietrza.

– Konsumenci coraz bardziej potrzebują oferty bezmięsnej, w trendzie wege i w trendzie wegańskim. W ślad za tym od razu mamy odpowiedź ze strony branży, która proponuje różnego rodzaju zamienniki. Co jeszcze na rynku się pojawi? Nie wiem, to już zależy wyłącznie od działów rozwoju poszczególnych sektorów, poszczególnych przedsiębiorstw branżowych – mówiła dr Agnieszka Szymecka-Wesołowska.