Środki te mają zasilić francuskie oraz europejskie przedsiębiorstwa technologiczne, pomagając im konkurować z globalnymi gigantami. Co kluczowe dla całego ekosystemu innowacji: połowa tej gigantycznej kwoty zostanie skierowana bezpośrednio do sektora deeptech.
Nowa faza i ambitne cele do 2030 roku
Oficjalne ogłoszenie nowej fali finansowania miało miejsce podczas prestiżowej konferencji VivaTech w Paryżu. Rząd francuski zakłada, że w ramach obecnego etapu pula środków wzrośnie do 15 miliardów euro do końca 2030 roku. Taki zastrzyk gotówki oznacza, że łączna kwota zmobilizowana w ramach programu Tibi od momentu jego inauguracji w 2020 roku zamknie się w imponującej kwocie niemal 31 miliardów euro. Pokazuje to dynamiczną trajektorię rozwoju projektu: pierwsza faza (lata 2020-2022) przyniosła 6,4 miliarda euro alokowanych w fundusze venture capital i growth equity na późniejszym etapie rozwoju, natomiast druga faza wyznaczyła cel na poziomie 7 miliardów euro obejmujący lata 2023-2026.
Wyświetl ten post na Instagramie
Deeptech w centrum uwagi oraz nowi gracze na pokładzie
Najnowsza odsłona inicjatywy przynosi istotne zmiany strukturalne. Ministerstwo finansów jasno zadeklarowało, że 50 procent inwestycji w trzeciej fazie zostanie ukierunkowane na spółki z obszaru deeptech, skupiając się na przełomowych dyscyplinach takich jak komputer kwantowy, biotechnologia czy sektor kosmiczny. Do programu, w którym uczestniczy już około 160 certyfikowanych funduszy, dołączają również zupełnie nowe podmioty instytucjonalne. Wśród debiutantów znalazły się firmy ubezpieczeniowe oraz państwowe i strategiczne giganty: ubezpieczyciel wzajemny Carac, operator kolejowy SNCF, paryski holding transportowy RATP, grupy obronne Naval Group i MBDA, a także operator satelitarny Eutelsat.
Geograficzny zwrot: Tibi 3 zasili fundusze pan-europejskie
Największą zmianą filozoficzną w trzeciej odsłonie programu jest jego otwarcie na Europę. Podczas gdy pierwsze dwie fazy Tibi koncentrowały się niemal wyłącznie na budowaniu francuskiego czempionatu, obecny etap kładzie nacisk na tzw. „wymiar pan-europejski”. Środki zmobilizowane od francuskich ubezpieczycieli i gigantów przemysłowych będą celowo kierowane do funduszy operujących na terenie całego kontynentu.
Administracja Emmanuela Macrona uderza w ten sposób w największą strukturalną słabość europejskiego ekosystemu innowacji – tzw. dolinę śmierci finansowania na późnym etapie (ang. late-stage). Europa potrafi sprawnie inkubować i finansować młode startupy w rundach zalążkowych, jednak gdy przychodzi moment na rundy wzrostowe o wartości powyżej 50 milionów euro, na kontynencie zaczyna brakować rodzimego kapitału. Lukę tę dotychczas masowo zasypywały fundusze z USA czy Chin, co często kończyło się ucieczką obiecujących biznesów (i ich własności intelektualnej) za ocean. Nowe wytyczne Tibi 3 mają pozwolić europejskim funduszom na samodzielne przewodzenie wielkim rundom inwestycyjnym i zatrzymanie spółek na giełdach w Paryżu, Frankfurcie czy Amsterdamie.
Geograficzny zwrot Tibi 3 oznacza, że francuski program wkracza na terytorium unijnej inicjatywy ETCI (ang. skrót. European Tech Champions Initiative). Francja stawia jednak na szybkość – zamiast czekać na skomplikowane i powolne procesy decyzyjne z udziałem 27 państw w Brukseli, francuski Treasury udowadnia, że jeden zdeterminowany rząd potrafi skuteczniej zmobilizować prywatny i państwowy kapitał do obrony technologicznej suwerenności całego kontynentu.