Genialne patenty, puste szuflady i 3,6 procent kapitału. Jak Polska marnuje potencjał kobiet w deeptechu?

Dodane:

Przemysław Zieliński Przemysław Zieliński

Genialne patenty, puste szuflady i 3,6 procent kapitału. Jak Polska marnuje potencjał kobiet w deeptechu?

Udostępnij:

Polska wybitnymi umysłami stoi – to wiemy od dawna. Jednak za akademickimi sukcesami kryje się ponura rynkowa rzeczywistość: przełomowe badania lądują w uczelnianych szufladach, a zaledwie ułamek kapitału inwestycyjnego trafia do kobiet tworzących zaawansowane technologie. Dlaczego państwo oddaje wykształcone kadry zagranicznym koncernom i co musi się zmienić, by z polskich laboratoriów wyrosły globalne spółki technologiczne? Gościnią MamStartup Podcast jest wiceprezeska Fundacji Polka XXI wieku – Ilona Peszko-Biskupska.

Historia, która powtarza się zbyt często

Wyobraźmy sobie wybitną polską badaczkę – inżynierkę z Politechniki Warszawskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej czy Uniwersytetu Jagiellońskiego. W zaciszu uczelnianego laboratorium rozwija technologię, która może zrewolucjonizować rynek fotoniki, biotechnologii czy magazynowania energii. Badania są przełomowe, wyniki opublikowane w międzynarodowych pismach, a patent formalnie zgłoszony.

Gdzie ta naukowczyni znajdzie się za pięć lat?

Wbrew optymistycznym deklaracjom polityków i władz uczelni, szansa na to, że będzie stała na czele wycenianej na miliardy globalnej spółki, jest znikoma. Najbardziej prawdopodobny scenariusz? Jej wynalazek pokryje się kurzem, a ona sama powróci do pisania wniosków o kolejne granty badawcze – albo przyjmie pracę w centrum R&D zagranicznego koncernu technologicznego.

To nie jest odosobniona historia. To systemowy wzorzec, który od dekad ogranicza polską innowacyjność.

Polska w pułapce „doganiania”

Twarde dane Komisji Europejskiej nie pozostawiają złudzeń. Wskaźnik European Innovation Scoreboard oraz powiązany Startup and Scaleup Index klasyfikują Polskę w grupie emerging innovators lub podmiotów nadrabiających zaległości. Wynik 81,3 punktu daje naszemu krajowi 23. miejsce w Europie. Wyprzedzają nas nie tylko potęgi technologiczne, ale i państwa o znacznie mniejszym potencjale ludnościowym, jak Estonia, Szwecja czy Finlandia.

Dlatego w tym odcinku MamStartup Podcast zadajemy pytanie: skoro posiadamy genialnych programistów i inżynierów wygrywających światowe olimpiady, dlaczego dostarczamy jedynie kadry zagranicznym firmom, zamiast budować własne potęgi rynkowe?

– Słabo wypadamy w inwestycjach venture capital. Tego kapitału w Polsce jest po prostu mało – diagnozuje w rozmowie Ilona Peszko-Biskupska, wiceprezeska Fundacji Polka XXI wieku, ekspertka z ponad 20-letnim doświadczeniem w zarządzaniu i rozwoju biznesu. – Mamy niewiele małych firm wprowadzających nowe produkty na rynek. Mamy talent i kapitał naukowy, ale nie potrafimy jeszcze przekuć go na produkty rynkowe.

Absurd uczelnianej komercjalizacji: 68% patentów i 1% przychodów

Jednym z najbardziej porażających dowodów na dysfunkcję polskiego ekosystemu jest podejście do własności intelektualnej. Z danych przytoczonych przez ekspertkę wynika, że polski świat nauki – uczelnie i instytuty badawcze – odpowiada za 68% wszystkich zgłaszanych i przyznawanych patentów w Polsce.

A ile przychodów z tego dorobku trafia z powrotem do nauki? Zaledwie 1%.

Dla porównania: przedsiębiorstwa prywatne, posiadające pozostałe 32% patentów, generują 99% całkowitych przychodów z komercjalizacji.

Gdzie tkwi błąd?

  1. Brak wsparcia strukturalnego: Na polskich uczelniach na 2000 naukowców przypada średnio jeden broker technologii – osoba, której zadaniem jest przełożenie języka naukowego na język biznesu i znalezienie inwestora.
  2. Niewłaściwe zachęty: System ewaluacji pracowników akademickich premiuje publikacje i punkty grantowe, całkowicie ignorując próby wdrożeń rynkowych.
  3. Brak rynkowego partnera: Naukowcy chcą tworzyć wynalazki, a nie prowadzić spółki. – Uczelnie nie mają wypracowanych modeli komercjalizacji. Gdyby naukowcy dostali profesjonalnego partnera wspierającego proces biznesowy, wychodzenie z laboratorium na rynek nie byłoby dla nich bariera nie do przebycia – zaznacza Ilona Peszko-Biskupska.

Fenomen Estonii i pułapka średniego kraju

Zderzenie z Estonią rzuca światło na polskie ograniczenia mentalne i strukturalne. Półtoramilionowa Estonia przewyższa Polskę we wszystkich wskaźnikach skalowania spółek.

Polska utknęła w tzw. pułapce średniego kraju. Rynek wewnętrzny liczący blisko 38 milionów mieszkańców jest na tyle duży, że polski założyciel czy inwestor szybko osiąga zadowalający poziom przychodów i przestaje myśleć o ekspansji zagranicznej. Mniejszy kraj – jak Estonia – od pierwszego dnia projektuje rozwiązania z myślą o skali międzynarodowej.

Dodatkowo w Polsce brakuje kapitału prywatnego. Większość funduszy VC opiera się na środkach publicznych, co sprzyja biurokracji i zachowawczości, zamiast premiować odważną innowację.

Rzeczywistość stolika inwestycyjnego: 3,6% kapitału dla kobiet

Gdy zsumujemy uwarunkowania rynkowe z kwestiami reprezentacji płciowej, wyłania się niepokojący obraz. Choć kobiety stanowią blisko 50% wszystkich naukowców oraz 42% absolwentów kierunków STEM w Unii Europejskiej, ich udział w przywództwie i finansowaniu technologicznym gwałtownie spada na kolejnych etapach rozwoju firm.

Statystyki finansowania w obszarze deep tech są jednoznaczne:

  • W Europie Środkowo-Wschodniej (CEE) startupy założone i prowadzone wyłącznie przez kobiety zdobywają zaledwie 3,6% całkowitego kapitału Venture Capital.
  • Przy stolikach decyzyjnych w funduszach VC w Polsce zasiada tylko 12% kobiet posiadających status partnerów zarządzających.
  • Kobiety-innowatorki podczas prezentacji inwestycyjnych (pitchingu) wciąż spotykają się z pytaniami o plany osobiste i rodzinne – pytaniami, które rzadko padają wobec mężczyzn.

– Niska reprezentacja kobiet po stronie funduszy VC wpływa na decyzje inwestycyjne. Luka rozpoczyna się bezpośrednio przy stole decyzyjnym. Tymczasem badania wskazują, że startupy z udziałem kobiet po uzyskaniu finansowania osiągają wyniki finansowe wyższe o niemal 10% w porównaniu ze spółkami męskimi – wskazuje Peszko-Biskupska.

Trampolina dla innowacji: Program Women TechEU

Odpowiedzią na te wyzwania jest europejski program Women TechEU, którego polskim partnerem w ramach konsorcjum została Fundacja Polka XXI wieku.

Program stanowi przemyślany mechanizm rynkowy, stanowiący tzw. „krok zero” w rozwoju innowacji:

  • Grant w wysokości 75 000 euro: Bezzwrotne dofinansowanie przyznawane bez konieczności oddawania udziałów w spółce (equity-free).
  • Elastyczność wydatkowania: Środki można przeznaczyć na budowę prototypu (MVP), badania rynkowe, ochronę patentową czy wyjazdy w celu pozyskania inwestorów.
  • Szkolenia i Mentoring: Udział w warsztatach masterclass, profesjonalne przygotowanie prezentacji inwestycyjnej (pitch deck) oraz indywidualny dobór mentorek i mentorów.
  • Matchmaking z inwestorami: Dostęp do funduszy VC, korporacyjnych działów innowacji oraz ścieżka rekomendacji do konkursów European Innovation Council (EIC), gdzie do zdobycia są granty sięgające 17,5 mln euro.

Dotychczasowe edycje programu przyniosły konkretny rezultat: każde 1 euro przyznane w grancie wygenerowało 6 euro dodatkowego kapitału prywatnego pozyskanego z rynku.

Jak podkreślono podczas inauguracji polskiego oddziału programu w Warszawie, Polska posiada zagwarantowaną alokację w wysokości 40% budżetu programu (przeznaczonego dla krajów z grupy widening countries). Aby wykorzystać tę szansę, potrzebne jest dotarcie z informacją do polskich naukowczyń. Jak zapewnia laureatka poprzednich edycji, Urszula Sankowska z Mim Fertility, proces aplikacyjny jest przejrzysty i dostosowany do realiów pracy badawczej.

Czas na reformy. Co musi się zmienić w polityce publicznej?

Aby zmienić pozycję Polski w globalnym wyścigu technologicznym, konieczne są systemowe decyzje:

  1. Reforma ewaluacji akademickiej: Uwzględnienie komercjalizacji i tworzenia spółek spin-off jako istotnego kryterium oceny dorobku naukowego.
  2. Wzmocnienie brokerów technologii: Zwiększenie liczby wyspecjalizowanych kadr łączących naukę z biznesem na uczelniach.
  3. Aktywizacja kapitału prywatnego: Stworzenie zachęt dla inwestorów prywatnych lokujących kapitał w rodzime technologie przełomowe.
  4. Większa różnorodność w funduszach: Zwiększenie reprezentacji kobiet w komitetach inwestycyjnych funduszy korzystających ze środków publicznych.

Polska posiada kapitał ludzki i innowacyjne pomysły. Do zbudowania rynkowych czempionów potrzeba konsekwentnego wsparcia i sprawnych mechanizmów łączących naukę z rynkiem.

Zobacz i wysłuchaj pełnej rozmowy

Szczegółową analizę sytuacji polskich innowatorek znajdziesz w wywiadzie Przemysława Zielińskiego z Iloną Peszko-Biskupską: