Do inicjatywy koncernu z Mountain View dołączyły takie marki jak CNN, Financial Times oraz Axios. Celem współpracy jest licencjonowanie treści na potrzeby rozwijania funkcji bazujących na generatywnej sztucznej inteligencji oraz badanie nowych metod angażowania odbiorców.
Program rozwijany przez amerykańskiego giganta technologicznego wystartował w zeszłym roku jako pilotaż, w którym udział brały m.in. redakcje takie jak The Washington Post. W czwartek firma poinformowała, że obecnie w projekcie uczestniczy już ponad 400 wydawców z całego świata.
Monetyzacja treści w erze sztucznej inteligencji
Porozumienie zakłada, że wydawcy przyznają Google rozszerzone prawa do swoich materiałów. Dzięki temu koncern może budować i testować nowe narzędzia generatywnej AI, z kolei do kas organizacji medialnych trafią opłaty za udostępniane treści. Wartości finansowych zawartych umów nie ujawniono.
Sam Felix, wiceprezes ds. partnerstw strategicznych i rozwoju biznesu w CNN, zwrócił uwagę na zmianę zachowań czytelników. Jak wskazał: innowacje Google w zakresie generatywnej AI zmieniły sposób, w jaki ludzie odkrywają informacje i treści, a nowe narzędzia mają pomóc w badaniu nowych metod docierania do odbiorców i budowania ich zaangażowania.
Przedstawiciele Google zapewniają jednocześnie, że funkcja oparta na AI będzie posiadać przejrzyste oznaczenia źródła oraz bezpośrednie odnośniki, co ma ułatwić użytkownikom przejście do oryginalnych materiałów.
Nowa strategia medialna i ochrona własności intelektualnej
Dla stacji CNN jest to pierwsza tego typu umowa od momentu, gdy spółka Paramount Skydance sfinalizowała przejęcie koncernu Warner Bros Discovery. Szef połączonego podmiotu, David Ellison, stawia sobie za cel przekształcenie firmy w biznes medialny oparty na nowoczesnych technologiach. Stacja, która zarządza globalną siecią telewizyjną, cyfrową oraz usługami streamingowymi (w tym CNN International, CNN Originals, serwisem subskrypcyjnym i CNN Newsource), zaznacza, że krok ten wpisuje się w dążenie do ochrony własności intelektualnej przy jednoczesnym prowadzeniu rozmów komercyjnych z innymi podmiotami z branży.
Oficjalny komunikat pojawia się w trudnym dla branży prasowej momencie. Z jednej strony wydawcy zmagają się ze spadkiem ruchu odsyłającego z wyszukiwarek, co wynika bezpośrednio z wdrażania odpowiedzi generowanych przez AI, które pozwalają czytelnikom zapoznać się z informacjami bez wchodzenia na strony źródłowe. Z drugiej strony wydawnictwa nasilają działania prawne przeciwko firmom technologicznym, które bez zezwolenia wykorzystują ich materiały do trenowania dużych modeli językowych.