Google Translate naprawdę nie wystarczy – czyli jak implementować wersje językowe serwisu?

google translate naprawde nie wystarczy czyli jak implementowac wersje jezykowe serwisu
Udostępnij:
Zagraniczna ekspansja lokalnych biznesów jeszcze nigdy nie była tak łatwa, jak w dobie globalizacji i rozwoju szybkiego Internetu. Przepis na sprzedaż międzynarodową wydaje się być banalny – tworzymy serwis internetowy, tłumaczymy go na kilka języków, rozpoczynamy działania SEO i już możemy pozyskiwać klientów na drugim końcu świata. Jednak czy na pewno jest to aż takie proste? Musimy pamiętać o szeregu czynników, które należy uwzględnić w procesie implementacji nowych wersji językowych.

Po pierwsze – odpowiednie tłumaczenie contentu

Jak wiemy tytułowy Google Translate mimo, że coraz dokładniejszy, nie wystarczy. Wybierając tłumacza warto kierować się jego znajomością słownictwa biznesowego sektora, w którym działamy, dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z profesjonalnego biura tłumaczeń. Pomoc native speakera prawdopodobnie byłaby tańsza, jednak nie mamy żadnej gwarancji, że współpracująca z nami osoba trafnie przetłumaczy branżowe czy produktowe zawiłości, mimo biegłej znajomości danego języka. Warto zainwestować nieco więcej, aby każda wersja była tak samo profesjonalna jak ta wyjściowa.

Po drugie – wybór sposobu implementacji wersji językowej

Istnieją trzy najbardziej popularne sposoby implementacji wersji językowej w serwisie internetowym:

  • w subdomenie – np. https://eng.przykladowadomena.pl
  • w oddzielnej domenie – np. https://przykladowadomena.com
  • w podkatalogu domeny głównej – np. https://przykladowadomena.pl/eng

Każdy z powyższych wariantów ma swoje plusy i minusy, pociąga za sobą także inne koszty i ryzyka błędów.

Implementacja wersji językowej w subdomenie

Implementacja wersji językowej w subdomenie wymaga w pierwszej kolejności utworzenia nowego adresu internetowego, w ramach już istniejącej domeny głównej. Co do zasady, tworzenie dowolnej liczby subdomen, dla już posiadanego przez nas adresu www, jest darmowe.

Google traktuje subdomeny jako odrębne witryny internetowe, jednak przypisuje im niższą wartość, niż domenom najwyższego poziomu. Dzięki odrębności subdomen możemy dla każdej z nich założyć oddzielną Search Console, co znacznie ułatwia analizę ruchu organicznego dla poszczególnych krajów. Treści zawarte na subdomenach nie są zaliczane do ogólnej ilości treści domeny głównej. Jednak odpowiednie zamieszczenie linków pochodzących z subdomeny, może stanowić wsparcie dla pozycjonowania domeny głównej. Należy jednak pamiętać o rozsądnym zamieszczaniu linków, tak aby nie wychodziły one z każdej możliwej podstrony. Zbyt duża liczba linków z jednego źródła nigdy nie wpływa pozytywnie na pozycjonowanie.

Implementacja wersji językowej w oddzielnej domenie

Jest to rozwiązanie zdecydowanie bardziej kosztowne od poprzedniego, czasami nawet niemożliwe do zrealizowania. Zakup, a potem coroczne odnawianie domen zagranicznych jest zdecydowanie droższe niż w przypadku tych krajowych. Ponadto w niektórych krajach obcokrajowcy nie mogą rejestrować domen lokalnych (np. .us, które mogą zakupić tylko obywatele USA lub osoby posiadające zarejestrowaną tam firmę).

Wersja językowa w odrębnej domenie, tak jak w poprzednim przypadku, jest oddzielną stroną internetową, a co za tym idzie możemy stworzyć dla niej zupełnie niezależne śledzenie w Google Search Console. Dodatkowo, jeśli nasze domeny przygotowane dla danego kraju mają już pozytywną historię, mogą stanowić wsparcie w pozycjonowaniu się nawzajem. Jednak znów, kluczem do sukcesu jest rozsądne i jak najbardziej naturalne rozmieszczenie linków.

Niewątpliwą zaletą zakupienia domeny z rozszerzeniem krajowym (np. .es .pl .de .au) jest to, że są one dedykowane konkretnemu państwu i językowi, więc korzystanie z innych adresów na danym rynku może zdecydowanie utrudniać pozycjonowanie.

Implementacja wersji językowej w podkatalogu domeny

Implementacja wersji językowej w podkatalogu domeny jest najprostszym rozwiązaniem, jednak ma zdecydowanie najwięcej minusów. Po pierwsze, z punktu widzenia robotów wyszukiwarek, wersje językowe w tym przypadku stanowią jedną witrynę razem z wersją podstawową. Utrudnione zatem będzie monitorowanie ruchu i wyników dla poszczególnych krajów. Po drugie pozycjonowanie może być mniej efektywne ze względu na brak dedykowanego adresu.

Najczęstszy błąd w implementacji wielu wersji językowych – brak atrybutu hreflang

Atrybut hreflang ma bardzo istotne zadanie w przypadku strony z kilkoma wersjami językowymi – definiuje lokalizacje i język dla poszczególnych krajów. Odpowiednie wdrożenie tego atrybutu jest niezwykle ważne, ponieważ dzięki niemu wyszukiwarka wyświetli naszemu użytkownikowi treści w dopasowanym do niego języku, biorąc pod uwagę nie tylko jego lokalizację, ale też wpisywane przez niego zapytanie.

Przykładowa składnia podawana przez Google dla atrybutu hreflang to:
<link rel="alternate" hreflang="kod_języka" href="url_strony" />

Aby hreflang działał poprawnie, wszystkie kody języka muszą być zgodne z ISO 639-1, a poszczególne wersje językowe muszą mieć tagi zwrotne. Tagi zwrotne w skrócie oznaczają, że jeśli wersja angielska strony posiada tag do wersji polskiej, to wersja polska musi mieć tag zwrotny do wersji angielskiej.

Jaką metodę implementacji wersji językowej wybrać?

Wybór metody implementacji wersji językowej zależy przede wszystkim od tego, czy ma ona jedynie służyć zrozumieniu treści naszej witryny przez obcokrajowców, czy mamy w planach pozycjonować stronę w innych krajach. W pierwszym przypadku najszybciej i najtaniej jest zamieścić tłumaczenie w podkatalogu strony.

Natomiast kiedy planujemy działania SEO, najlepiej jest wybrać domenę dedykowaną dla danego państwa (rozwiązanie droższe, ale bardziej efektywne dla pozycjonowania) lub stworzyć subdomenę w naszej domenie głównej (rozwiązanie tańsze, ale potencjalnie mniej efektywne w przypadku pozycjonowania).

 

Adrianna Napiórkowska
senior SEO specialist w Up&More

Absolwentka Administracji na Politechnice Warszawskiej. Posiada 8-letnie doświadczenie zawodowe, karierę rozpoczynała w agencji Emarketing Experts jako młodszy specjalista SEO. Oprócz pozycjonowania stron, zajmowała się prowadzeniem projektów marketingu 360° jako Account Manager w They.pl. Pracowała dla firm z sektora finansowego, e-commerce oraz usług realizowanych przez mikroprzedsiębiorstwa.