Grzegorz Kujawski (2loop Tech): Fala wyeksploatowanych modułów fotowoltaicznych czeka większość państw

Dodane: 18.07.2022

Jacek Stężowski

Udostępnij:

2loop Tech to spółka technologiczno-badawcza, zajmująca się opracowywaniem, rozwojem i wdrażaniem innowacyjnych systemów recyklingu urządzeń wykorzystywanych w sektorze odnawialnych źródeł energii. O działalności firmy i specyfice branży opowiedział nam dr Grzegorz Kujawski – przewodniczący rady nadzorczej 2loop Tech S.A.

Czy dochodzimy do momentu, w którym zaleje nas fala wyeksploatowanych modułów fotowoltaicznych?

Moment dramatycznego wzrostu odpadów fotowoltaicznych zależny jest od państwa, o którym mówimy. Duże różnice są w samej Europie, co wynika z zupełnie innych czasów, w których instalowano pierwsze duże farmy fotowoltaiczne. Wpływ na te terminy miał przede wszystkim klimat poszczególnych rejonów świata, ale też uregulowania prawne i różnego rodzaju programy, promujące inwestycje w OZE. Statystyki i raporty międzynarodowych organizacji wyraźnie wskazują, że taka fala wyeksploatowanych modułów czeka większość państw. W Polsce ta fala pojawi się później i nie w aż tak dużej skali, jak w Niemczech czy Hiszpanii, ale nasze działania planujemy w skali globalnej, więc z całą pewnością będziemy mieli dużo pracy.

Na czym opiera się Wasza innowacyjna technologia recyklingu modułów PV?

Stosujemy szereg procesów fizykochemicznych, które pozwalają na odseparowanie od siebie poszczególnych surowców wtórnych, celem ich ponownego wykorzystania w przemyśle. Zaczynamy oczywiście od demontażu ramek panelu, następnie rozdrabniamy resztę i przepuszczamy taką mieszankę przez różne separatory oraz kolejne maszyny rozdrabniające.

Jak skuteczny jest to proces?

Skuteczność można mierzyć na kilka sposobów. Jeśli mówimy o tym, jaki procent masy odzyskujemy, to jest to praktycznie 100%, bo po procesie nie powstają odpady do składowania. Jeśli mówimy o śladzie węglowym, związanym z uzyskaniem naszych produktów, czyli surowców wtórnych, to jest on nawet o rząd wielkości niższy niż w przypadku pozyskiwania takich samych z chemicznego punktu widzenia surowców ze źródeł pierwotnych. Jeśli mówimy o rodzajach paneli, to nasza technologia dotyczy paneli krzemowych, zarówno monokrystalicznych, jak i polikrystalicznych – czyli zdecydowanej większości dawniej i teraz instalowanych. Jeśli natomiast odnosimy się do masy paneli, które możemy przetworzyć, to wszystko zależy od wielkości i liczby zainstalowanych maszyn. Zakłady wykorzystujące naszą technologię można z powodzeniem replikować i mamy opracowane trzy różne wielkości instalacji, różniące się właśnie mocą przetwórczą.

Co z energochłonnością takiego procesu? Da się przetworzyć moduły fotowoltaiczne, nie eksploatując nadto środowiska?

Jak najbardziej się da. Szczęśliwie same panele, choć są odpadami elektrycznymi, nie są szkodliwe dla środowiska. Po prostu będzie ich dużo i trzeba sobie z tą ilością odpadów poradzić, a najlepiej by zrobić to w jak najbardziej ekonomiczny i ekologiczny sposób. Nasza technologia przede wszystkim nie tworzy odpadów wtórnych, czyli jest dosłownie bezodpadowa. Oczywiście przetworzenie paneli i cała działalność zakładu przemysłowego wymagają energii elektrycznej do funkcjonowania, ale nie są to tak duże ilości, jak np. do pozyskania krzemu ze źródeł pierwotnych. W naszych procesach stosujemy też odczynniki chemiczne, ale te pracują w obiegu zamkniętym, więc też nie zanieczyszczają środowiska.

Proszę również wziąć pod uwagę, że recykling to nie tylko zagospodarowanie odpadów, ale też właśnie wytworzenie nowych surowców. Szkło, aluminium, miedź, krzem i nawet srebro – wiadomo przecież, że źródłami pierwotnymi dla tych surowców są kopalnie. A wszyscy wiemy, jak bardzo kopalnie są obciążające dla środowiska. Nie tylko zajmują ogromne połacie lądu, generują wielkie ilości odpadów i toksycznych ścieków, ale degradują florę i faunę oraz są zagrożeniem dla życia i zdrowia ludzkiego. Wszak praca w kopalni wiąże się z chorobami zawodowymi i ryzykiem wypadków, a i po zakończeniu eksploatacji, tereny pokopalniane wymagają niezwykle kosztownej rekultywacji.

W końcu środowisko zyska też na redukcji ilości transportu. Społeczeństwo europejskie konsumuje ogromne ilości dóbr, wykonanych z surowców najczęściej wydobywanych w innych rejonach świata i wymagających przewiezienia by trafiły do nas. Pozyskując surowce tu na miejscu, znacząco ograniczamy zanieczyszczenie środowiska wynikające z transportu surowców, co ma szczególne znaczenie w przypadku frachtu morskiego – od lat wymykającego się z wszelkiego rodzaju regulacji ekologicznych.

Gdzie wykorzystywane są surowce odzyskane z modułów PV?

We wszelkich dziedzinach przemysłu, w których używa się produktów, jakie jesteśmy w stanie wytworzyć. Powtórzę się: mowa o szkle (stłuczce szklanej), aluminium, miedzi, krzemie i srebrze. Są to surowce powszechnie stosowane w produktach, których używamy na co dzień.

Można powiedzieć, że dzięki 2loop Tech fotowoltaika jest jeszcze bardziej przyjazna środowisku?

Odpowiem krótko: tak. Dokładnie taka jest nasza misja.

Kto jest odbiorcą Waszych usług z obszaru recyklingu modułów PV?

Usług recyklingu potrzebują przede wszystkim posiadacze farm fotowoltaicznych. Nie mogą oni tak po prostu oddać paneli na wysypisko, gdyż jest to niezgodne z przepisami. Panele należy profesjonalnie poddać recyklingowi, a nasza technologia pozwala to zrobić w najbardziej opłacalny sposób. Przed problemem odpadów PV stają też użytkownicy domowi, od których organizacje zajmujące się odbiorem odpadów komunalnych nie chcą przyjmować ciężkich, dużych paneli fotowoltaicznych. W praktyce oni też będą stawali się naszymi klientami, choć spodziewam się, że praktyka rynkowa sprawi, że częściej z panelami będą przychodzić do nas instalatorzy, traktując bezpłatny demontaż i odbiór starej instalacji jako kartę przetargową podczas próby sprzedaży nowej, choćby domowej elektrowni PV. I to oni będą się do nas zwracali z panelami.

2loop Tech to nie tylko wsparcie obiegu zamkniętego w fotowoltaice. Recycling śmigieł turbin wiatrowych to z Waszej perspektywy równie atrakcyjny rynek?

Z punktu widzenia wielkości wyzwania jest to faktycznie zadanie w podobnej skali. Szczególnie, że same łopaty turbin są po prostu ogromne. Jednakże technologia przetwarzania jest tam istotnie inna, a i uzyskiwane produkty różnią się diametralnie. To co jesteśmy w stanie pozyskać z łopat turbin, nie jest żadnym standardowym surowcem, tylko nowego rodzaju produktem, który będzie wymagał bardziej zaawansowanej kontroli jakości, znalezienia odbiorców i zbudowania na niego rynku, a nawet atestów – mowa bowiem o dodatkach do betonu, które rządzą się nieco innymi prawami, niż zwykłe surowce, takie jak aluminium czy miedź.

Jakie cele stawiacie sobie na najbliższe lata?

Chcemy wdrożyć naszą technologię recyklingu PV w zakładzie przemysłowym w dużej skali – jesteśmy w trakcie organizacji takiego zakładu. Chcemy też dopracować technologię recyklingu łopat turbin wiatrowych, którą mamy mniej zaawansowaną. W perspektywie kilku kolejnych lat chcemy otworzyć w Europie i w USA kilkanaście zakładów recyklingu PV o różnej mocy przerobu. Mamy też pomysły, by rozwinąć trzeci obszar technologiczny, zbliżony do poprzednich dwóch, ale trzeba mierzyć siły na zamiary – zajmiemy się tym tematem dopiero za jakiś czas.