Interweniować musieli pracownicy lokalu, próbując siłą powstrzymać wymachującego ramionami robota przed doprowadzeniem do poparzeń u klientów.
Do zdarzenia doszło w kalifornijskim oddziale popularnej sieci hot pot, Haidilao. Jak wynika z nagrania opublikowanego w serwisie Xiaohongshu, robot – zidentyfikowany prawdopodobnie jako model AgiBot X2 – podczas występu artystycznego zbliżył się zbyt mocno do jednego ze stolików. Efektem „zbyt ekspresyjnego” tańca było rozbijanie naczyń oraz rozrzucanie sztućców po sali.
Sytuacja była o tyle groźna, że specyfika restauracji typu hot pot opiera się na serwowaniu wrzących wywarów. Gdyby maszyna przewróciła naczynia z gorącą zupą, incydent mógłby zakończyć się poważnymi poparzeniami gości, a nie tylko stratami w zastawie.
Pracownicy kontra technologia
Na filmie uwieczniono moment, w którym co najmniej trzy osoby z personelu próbowały fizycznie okiełznać robota. Podczas gdy część pracowników siłowała się z miotającą rękami maszyną, jedna z kobiet obsługiwała telefon – prawdopodobnie próbując zdalnie wyłączyć urządzenie za pomocą aplikacji sterującej. Choć AgiBot X2 najprawdopodobniej posiada wyłącznik bezpieczeństwa, personel mógł nie wiedzieć, jak go szybko aktywować w sytuacji kryzysowej.
Oficjalne stanowisko: „To nie awaria”
Mimo widowiskowego charakteru zdarzenia, sieć Haidilao w oświadczeniu dla NBC News zaprzeczyła, jakoby robot uległ awarii lub był poza kontrolą. Według przedstawicieli firmy, maszyna znalazła się blisko stolika na wyraźne życzenie klienta, a przestrzeń, w której odbywał się pokaz, była zbyt ograniczona dla standardowych ruchów robota. Według firmy, incydent wyniknął z niefortunnego splotu okoliczności, a nie błędu systemowego.
Jak podaje serwis TechCrunch, producent maszyny, firma AgiBot, nie udzieliła dotąd komentarza w tej sprawie.
Przyszłość robotyzacji w gastronomii
Haidilao od dawna eksperymentuje z nowoczesnymi technologiami, prowadząc m.in. inteligentną restaurację w Pekinie, gdzie automaty zajmują się wydawaniem posiłków i mieszaniem wywarów.