Finansowy Mount Everest
Jeszcze na początku 2026 roku wycena ElevenLabs wynosiła 3,3 miliarda dolarów. Dziś, po rozszerzeniu rundy serii D prowadzonej przez Sequoia Capital, firma osiągnęła astronomiczną wycenę rzędu 11 miliardów dolarów. To, co najbardziej imponuje analitykom, to jednak nie sama wycena, ale tempo wzrostu przychodów. Firma ogłosiła, że jej roczne przychody powtarzalne (ARR) przekroczyły w pierwszym kwartale 2026 roku barierę 500 milionów dolarów. Dla porównania – na koniec 2025 roku wskaźnik ten wynosił 350 milionów. W cztery miesiące spółka urosła o blisko 43%.
Strategiczny sojusz z gigantami
Nowa runda finansowania to nie tylko gotówka, to przede wszystkim „kredyt zaufania” od najpotężniejszych graczy na świecie. Do grona inwestorów dołączyli:
-
Instytucjonalni giganci: BlackRock, Wellington Management, D.E. Shaw oraz Schroders. Ich obecność sugeruje, że ElevenLabs jest postrzegane jako stabilny kandydat do przyszłego debiutu giełdowego (IPO).
-
Liderzy technologii: Nvidia (poprzez ramię NVentures) oraz Salesforce. Współpraca z Nvidią ma kluczowe znaczenie w kontekście optymalizacji infrastruktury obliczeniowej niezbędnej do generowania mowy w czasie rzeczywistym.
-
Kultura i rozrywka: Obok Jamie’ego Foxxa, w firmę zainwestowali także aktorka Eva Longoria oraz Hwang Dong-hyuk, twórca globalnego hitu „Squid Game”.
Dlaczego wszyscy chcą mieć „głos od Polaków”?
Kluczem do sukcesu ElevenLabs, założonego przez Piotra Dąbkowskiego i Mateusza Staniszewskiego, jest przejście od prostego generatora mowy do kompleksowej platformy dla korporacji.
– Każda duża firma będzie komunikować się ze swoimi klientami i odbiorcami poprzez agentów AI. ElevenLabs stworzyło technologię i impet handlowy, aby zdefiniować tę kategorię – zauważa Rob Mazzoni z Wellington Management.
Dziś technologia ElevenLabs służy już nie tylko do czytania audiobooków, ale do budowania zaawansowanych agentów głosowych w obsłudze klienta, sprzedaży i marketingu dla takich gigantów jak Deutsche Telekom, Santander czy KPN.
Pozyskane 550 milionów dolarów ma zostać przeznaczone na dalszy rozwój platformy, ekspansję globalną (w tym otwarcie biura w Indiach) oraz prace nad bezpieczeństwem. W dobie narastającego problemu deepfake’ów, ElevenLabs kładzie duży nacisk na narzędzia do wykrywania syntetycznej mowy, starając się wyznaczać standardy etyczne w branży.
Z perspektywy socjologicznej i ekonomicznej, ElevenLabs jest dowodem na to, że bariera komunikacyjna między człowiekiem a maszyną ostatecznie upada.
– Przez dekady to ludzie musieli dostosowywać się do maszyn – klikając i szukając w menu. Teraz technologia zaczyna dostosowywać się do naturalnej komunikacji człowieka” – twierdzi Mati Staniszewski, cytowany na oficjalnym blogu ElevenLabs.