Jak rynek pracy zareaguje na ustalenia Polskiego Ładu?

Dodane: 24.05.2021

Hanna Baster

Udostępnij:

Umowy zlecenie nie znikną, a część pieniędzy na umowie o pracę będzie z pewnością płacona „pod stołem” – tak o zmianach idących z planami Polskiego Ładu mówi dla MS adwokat kancelarii prawnej LawMore, Bartłomiej Serafinowicz.
Jak strategia Polski Ład wpłynie na nasz rynek pracy? I czy umowy o pracę rzeczywiście całkowicie zastąpią umowy zlecenie? O wypowiedź poprosiliśmy eksperta ds. rynku pracy, dr Kazimierza Sedlaka z firmy doradczej Sedlak&Sedlak, prowadzącego strony rynekpracy.pl i wynagrodzenia.pl, oraz adwokata Bartłomieja Serafinowicza z kancelarii Lawmore.

Jakie zmiany na rynku pracy?

– Polski Ład na pewno zapowiada wiele ciekawych zmian na rynku pracy. Warto jednak pamiętać, że są to tylko propozycje i nie wiadomo czy i jak zostaną one zrealizowane. Na pewno warte pochwalenia są wszystkie rozwiązania wspierające osoby o najmniejszych dochodach, bo dla nich każde dodatkowe 100 PLN to znacząco pozycja w budżecie domowym. Jeżeli jednak głównym celem Polskiego Ładu ma być poprawa dobrostanu wszystkich obywateli, to w programie brakuje zachęt dla osób generujących największe przychody dla Państwa, szczególnie dla osób mogących zainwestować wolne środki w nowe przedsięwzięcia biznesowe –powiedział dla MS dr Kazimierz Sedlak, dyrektor portalu rynekpracy.pl i wynagrodzenia.pl.

– Szybki wzrost dochodów społeczeństwa jest możliwy pod warunkiem przyspieszenia rozwoju gospodarczego i wzrostu wydajności pracy. Postępu w tym zakresie nie osiągniemy ograniczając rozwój indywidualnej działalności gospodarczej czy zniechęcając do inwestowania – dodał Kazimierz Sedlak.

Czy przedsiębiorcy zaczną masowo zatrudniać na umowę o pracę?

– Pełne oskładkowanie umów zlecenia ma zdaniem rządzących doprowadzić do eliminacji sytuacji, w której dana osoba zawierając umowę zlecenia otrzymuje wyższe wynagrodzenie w porównaniu z osobami zatrudnionymi na umowach o pracę, jednakże odprowadza mniejsze składki do ZUS. Co za tym idzie, z jednej strony dojdzie do wyrównania zasad, z drugiej do budżetu państwa trafi więcej pieniędzy – mówił dla naszego portalu Bartłomiej Serafinowicz z kancelarii Lawmore. I dodał: – Z pewnością planowana zmiana w zakresie umów zlecenia spowoduje, że część pracodawców zdecyduje się na zawieranie umów o pracę – będą przecież, niezależnie od rodzaju zawartej umowy, ponosić takie same koszty. Inni z kolei będą szukać sposobów na ominięcie zmian. Założyć przy tym należy, że część z tych osób po prostu zacznie zatrudniać na część etatu, wypłacając część wynagrodzenia pod przysłowiowym stołem.

Całkowita likwidacja umów zlecenie? Nierealne!

– Pamiętać przy należy, że obecnie zapowiedziane zmiany są jedynie mglistymi zapowiedziami – brak jest projektów jakichkolwiek ustaw, które mogłyby wskazywać na faktyczny kierunek zmian. Istotnym jest również to, że w wielu przypadkach umowa zlecenia jest bardziej adekwatna od umowy o pracę – na przykład w przypadku pracy sezonowej lub działań podejmowanych przez osoby, którym zależy na elastyczności. Z pewnością też nie dojdzie do całkowitego wyeliminowania umowy zlecenia z obrotu prawnego – jest ona przecież powszechnie stosowana w obrocie profesjonalnym – tłumaczył adwokat Lawmore.

Mniejsze możliwości zatrudniania na umowie o dzieło

– Zapewne wraz z zapowiadanymi zmianami dojdzie do wprowadzenia szerszej kontroli zawieranych umów o dzieło – pamiętać trzeba, że pierwsze kroki w tym kierunku zostały poczynione i obecnie każdą taką umowę należy zgłosić do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wydaje się, że będzie dochodzić do kontroli mających na celu weryfikację, czy w danym przypadku zasadnym było zawarcie umowy o dzieło. Pamiętać przy tym trzeba, że umowa o dzieło jest specyficznym kontraktem, w ramach którego musi dojść do wytworzenia dzieła, a więc w wielu przypadkach jej zawarcie może zostać uznane za obejście prawa – dodał Bartłomiej Serafinowicz.

icon-112px-padlock Created with Sketch.

Dołącz do naszego newslettera lub podaj swój adres, jeśli już jesteś naszym subskrybentem