Jaka jest najważniejsza umiejętność foundera? Zdradzają polscy startupowcy

jaka jest najwazniejsza umiejetnosc foundera zdradzaja polscy startupowcy
Udostępnij:
Co warto potrafić, zakładając startup? Czy jest jedna najważniejsza umiejętność, którą powinien posiadać każdy przedsiębiorca? Jeśli tak, to jaka? Między innymi o to zastaliśmy właścicieli czterech startupów z Polski.

Kasia Foljanty (Hyper Poland)

Kasia Foljanty to współzałożycielka i CBO w Hyper Poland. Hyper Poland rozwija nową generację Kolei Dużych Prędkości, opartych o lewitację magnetyczną, silnik liniowy i autonomiczne systemy sterowania, które mogą zostać przekształcone w wersję próżniową. Jest jedyną firmą na świecie, która może stopniowo wdrażać rozwiązania inspirowane technologią hyperloop zaprojektowane jako ulepszenie dla branży kolejowej.

Na zdjęciu: Kasia Foljanty | fot. materiały prasowe

Jaka według Ciebie jest najważniejsza umiejętności foundera każdego startupu?

Zdecydowanie postawiłabym na umiejętności komunikacji rozumianej szeroko i na  wielu poziomach. Skuteczna komunikacja jest niezbędna, gdy jest się liderem, który buduje zespół, motywuje współpracowników do działania, negocjuje, ale też musi udzielać wartościowych informacji zwrotnych.

Dobra komunikacja pomaga budować wartościowe relacje. Relacje, które budują zaufanie do lidera, ale też wzajemnie między członkami zespołu. Dzięki takiemu zaufaniu pracownicy mogą poczuć realną wartość swojej pracy, mieć poczucie, że ich praca wpływa na organizację, dzięki czemu jeszcze bardziej rozwijają skrzydła, biorąc odpowiedzialność za swoje działania.

Zmotywowani pracownicy działający w zaufanym zespole chętniej dzielą się wiedzą i pomagają sobie wzajemnie, ponieważ rozwijane projekty napędzają ich do działania. To sytuacja win-win dla organizacji, ale też pracowników, którzy mogą się rozwijać w niesamowitym tempie.

Jak zdobywałaś umiejętności komunikacyjne?  

To efekt kilku zmiennych. To z jednej strony nabyte doświadczenie, ale też kwestia naszego podejścia i wypracowania odpowiedniej postawy. Zawsze wykorzystuję nadarzające się okazje do dyskusji z inspirującymi ludźmi, mentorami, od których mogę się czegoś dowiedzieć, nauczyć, zaczerpnąć z ich doświadczenia. Często taka rozmowa pozwala uchwycić inne spojrzenie na wyzwania przed jakimi stajemy.

Które książki na temat tej umiejętności warto przeczytać?

Warto czerpać z doświadczenia innych, którzy przeszli już podobną drogę. Dlatego chętnie sięgam po książki opisujące historie innych founderów, ale też wskazujące umiejętności, których potrzebujesz, żeby skutecznie zbudować wspólnotę wartości i cel, który przekona innych do działania.

Trudno wskazać jedną, dlatego polecę trzy książki, które pomagają zbudować odpowiednie nastawienie i sposób myślenia, który może pomóc founderowi. Polecam inspirujące historie ze świata startupów w książce Jessici Livingston „Founders at work”, istotę przywództwa Johna C. Maxwella w książce „The 5 levels of leadership” oraz historię o tym, jak rozwijać się jako przywódca autorstwa Chrisa Ernsta i Donny Chrobot-Mason „Boundary Spanning Leadership”.

Piotr Chomczyk (Renderro)

Piotr Chomczyk to założyciel Renderro, startupu, który tworzy przestrzeń do pracy w chmurze dla filmowców, grafików i animatorów. Twórcy, którzy do tej pory musieli kupować potężne komputery, drogie oprogramowanie i przestrzeń do przechowywania danych, dzięki Renderro już nie muszą tego robić. Renderro zastępuje potężną stację roboczą z własnym oprogramowaniem i dyskiem typu NAS, przenosząc te narzędzia do środowiska chmurowego.

Na zdjęciu: Piotr Chomczyk | fot. by Joanna Glijer

Jaka według Ciebie jest najważniejsza umiejętności foundera każdego startupu?

To, co uważam za najważniejszą umiejętność foundera każdego startupu, związane jest z umiejętnością budowania efektywnych i zmotywowanych zespołów, nastawionych na osiągnięcie wspólnego dla wszystkich jego członków celu. To wydaje mi się najważniejszą umiejętnością, którą systematycznie warto rozwijać.

Umiejętność ta jest złożona z kilku aspektów. Składają się na nią umiejętność dobrania odpowiednich ludzi, rozumienia ich potrzeb, ustanawiania wartościowych celów i inspirowania członków zespołu do ich realizacji, a także doskonałe kompetencje komunikacyjne i duża doza empatii.

Uważam, że te umiejętności są ważniejsze nawet niż kompetencje związane z budową innowacyjnych produktów! W moim rozumieniu dobry, innowacyjny produkt jest tylko wynikiem pracy efektywnego zespołu. Zresztą w rzeczywistości startupowej founderzy muszą liczyć się z tym, że mogą musieć dokonać pivotu swojego produktu. Efektywny, zmotywowany zespół o komplementarnych umiejętnościach zaś daje founderowi możliwość dokonania takiego pivotu, opracowania produktów odpowiadających na potrzeby rynku i dotarcia do niego z tymi produktami.

Jak zdobywałeś umiejętność budowania efektywnych i zmotywowanych zespołów? 

Dojście do tych wniosków zajęło mi łącznie kilka lat poszukiwań – najpierw, gdy jeszcze pracowałem w przemyśle filmowym, później już przy rozwoju Renderro. Niełatwa to była droga, w trakcie której nie wszystkie decyzje były słuszne. Miałem więc okazję uczyć się na swoich błędach. Na szczęście także spotkałem na swojej drodze fantastycznych mentorów, którzy podzielili się ze mną swoimi doświadczeniami. Na pewno uchroniło mnie to przed popełnieniem większej liczby błędów. Rozwój umiejętności związanych z budowaniem efektywnych zespołów, poza zdobyciem pewnych kompetencji natury technicznej, wymagał także trudniejszego w uchwyceniu rozwoju osobistego. Dużą rolę w tym procesie na pewno miał cykl szkoleń z Punitem Aggarwalem z Founder Bay, który umiał pokierować mnie w odpowiednią stronę.

Które książki na temat budowania zespołów warto przeczytać?

Mogę polecić „The Five Dysfunctions of a Team” Patricka Lencioniego. Książka ta otworzyła mi oczy na tematy związane z zaufaniem, poczuciem współodpowiedzialności czy miejscem na kreatywne starcia postaw wewnątrz efektywnych zespołów. Inną publikacją, którą chciałbym polecić tym, którzy chcą rozwijać się jako liderzy, jest „Leadership Agility” Billa Joinera i Stephena Josephsa.

Anna Werońska (Neuroplay)

Anna Werońska to współzałożycielka Neuroplay. Jej startup tworzy urządzenie medyczne pozwalające starszym osobom trenować funkcje poznawcze i w ten sposób poprawiać kondycję intelektualną. Trening opiera się na metodzie eeg-biofeedback, wykorzystywanej w przypadku dzieci z deficytami uwagi i specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Na zdjęciu: Anna Werońska | fot. materiały prasowe

Jaka według Ciebie jest najważniejsza umiejętności foundera każdego startupu?

Nie wiem, jak to precyzyjnie nazwać, więc wytłumaczę. Masz kilka poziomów myślenia i działania. W uproszczeniu, powiedzmy, że najniższy poziom to ten operacyjny, to co zespół wykonuje, nad czym pracuje każdego dnia. I founder w startupie też zazwyczaj jest w tym zakopany po uszy. Kolejny poziom – nieco wyżej – to relacje zewnętrzne: spotkania z partnerami, inwestorami, ludźmi z branży itd. Jeszcze wyżej jest wizja na przyszłość, marzenie, długofalowy plan, który wymaga nie tylko działania, ale przede wszystkim zdystansowania się do tego, co dzieje się na niższych poziomach. Nie dasz rady marzyć o tym, jak będzie za 5 lat, jeśli nie wysuniesz na chwilę nosa z labu, sprzed monitora czy zapchanej skrzynki mailowej.

Wiadomo, w dużych, rozwiniętych firmach, zazwyczaj na każdym szczeblu jest jakiś mniejszy lub większy team, a od myślenia i wizji jest prezes lub właściciel. W startupie tak nie jest, więc trzeba po tych szczeblach skakać i to w dość szybkim tempie. Z jednej strony banał, z drugiej bez tej umiejętności, a mimo najlepszego przygotowania merytorycznego czy biznesowego, można skończyć w jednej z dwóch skrajności.

Jak się zakopiesz w bieżącej pracy, to prawdopodobnie pokażesz, jak świetny jesteś, cały zespół powie, że nikt tak ciężko nie pracuje jak ty, tylko co z tego skoro świat o tej świetnej pracy nie usłyszy i przygoda pewnie szybko się skończy. Z kolei jeśli trudno będzie ci zeskoczyć z poziomu „wizjonera”, to plan będzie świetny, marzenie piękne, tylko rzeczywistość może okazać się zbyt trudna. Tak więc najważniejsza umiejętność to skakanie po szczeblach – w dobrym tempie.

Jak zdobywałaś tę umiejętność? 

Być może pomogło mi to, że wcześniej pracowałam w różnych miejscach, na różnych stanowiskach. Nie zawsze jednak tak dobrze mi wychodzi. Zdarza się, że daję się na tyle zdominować bieżącej pracy, np. badawczej czy tzw. codziennej papierologii, że zapominam o celu i o tym wyższym poziomie, a przecież trzeba go mieć przed oczami, bo to on w dużej mierze wyznacza trajektorię.

Jakub Kreft (Unicorn VR World)

Jakub Kreft to CEO Unicorn VR World. Jego startup kieruje swoje rozwiązanie do dzieci dotkniętych spektrum autyzmu oraz ich rodziców i terapeutów. Terapia opracowana przez Unicorn VR World wykorzystuje technologię wirtualnej rzeczywistości.

Na zdjęciu: Jakub Kreft | fot. by Wojciech Matusz

Jaka według Ciebie jest najważniejsza umiejętności foundera każdego startupu?

Moim zdaniem to wytrwałość. Nigdy nie jest tak, jak się wydaje, czyli że mamy super pomysł z wielkim potencjałem, zrobimy pitch decka i od razu znajdziemy inwestora i super, można działać. Tworzenie startupu to długi proces, żmudny, pełen nieprzewidzianych zwrotów akcji, piwotów czy odmawiających inwestorów. Rozmowy z inwestorami to również czasochłonny proces, który w naszym wypadku zabierał moce przerobowe z dopracowywania prototypu/MVP na pisanie opisów, dopracowanie modelu biznesowego i calle na wypracowanie szczegółów współpracy. Poza tym to, że inwestor się wykruszy nie zawsze oznacza, że projekt nie ma sensu, ale może właśnie wymaga dopracowania lub piwotu.

Jak ćwiczyłeś wytrwałość? 

W moim wypadku było tak, że nie byłem w pełni zadowolony ze studiów, na jakich byłem, więc postanowiłem je rzucić dla programowania, tworzenia własnych projektów, później pracy na etacie aż po start naszego startupu. Mimo usystematyzowanego planu był to szereg niełatwych i stresujących decyzji, i jedynie wytrwałość i dążenie do tych postawionych sobie celów, marzeń była w stanie odpowiednio mnie zmotywować do działania.

Które książki na temat tej umiejętności warto przeczytać?

Ciężko powiedzieć, bo w kwestii tej umiejętności miałem „szkołę życia”. Ale ostatnio czytałem świetną książkę Bena Horowitza „The Hard Things about Hard Things”, którą polecam nie tylko w kontekście tej umiejętności, ale ogólnie w kontekście prowadzenia firmy, zespołu, zakładania startupu czy po prostu podejścia do świata, ludzi i przedsiębiorczości. Kopalnia wiedzy. Moim zdaniem lektura obowiązkowa.