KNF opublikował poradnik na temat otwartej bankowości i PSD2

Udostępnij:
Od wprowadzenia otwartej bankowości oraz PSD2 minęło już trochę czasu. Okazuje się jednak, że pojęcia te wciąż nie są do końca jasne. W związku z tym Urząd Komisji Nadzoru Finansowego opracował i opublikował poradnik, który tłumaczy kluczowe zagadnienia w tym obszarze.

Nie jest to pierwszy tego typu dokument, jaki stworzył KNF. W przeciągu kilku ostatnich tygodni pojawiły się również materiały na temat chmury obliczeniowej oraz crowdfundingu. Jak donosi Fintek.pl Zbigniew Wiliński, Dyrektor Departamentu Fintech, podczas spotkania w siedzibie KNF, które odbyło się 28 stycznia powiedział, że w najbliższym czasie pojawią się kolejne materiały dotyczące najważniejszych zagadnień związanych z rynkiem finansowym.

Otwarta bankowość dała ogromne szanse dla firm pozabankowych, które zajmują się tworzeniem rozwiązań dla sektora finansowego. Potencjał jest ogromny, a młode firmy technologiczne mają mnóstwo pomysłów na innowacje dla tego sektora. Jednak, żeby proces rewolucji na tym rynku przebiegał bez przeszkód, przedsiębiorcy muszą zrozumieć istotę najważniejszych zagadnień.

I właśnie dlatego KNF postanowił stworzyć materiał o charakterze edukacyjnym, który rozwieje wszelkie wątpliwości związane z dyrektywą PSD2, RTS oraz ustawą o usługach płatniczych. Jednocześnie Urząd podkreślił, że informacje, które znajdują się w dokumencie są informacjami ogólnymi i nie powinno się ich traktować jako formy porady prawnej, czy inwestycyjnej.

W poradniku (który w pełnej wersji można pobrać tutaj) opisano między innymi regulacje prawne związane z otwartą bankowością, wymogi RTS, standard Polish API, unijne przepisy związane z otwarta bankowością oraz potencjał oben bankingu dla polskiego fintechu.

Otwarta bankowość wciąż niejasna

Przeczytaj również: Wyjaśniamy zagadnienia związane z Open Bankingiem

Aby przybliżyć zagadnienia związane z otwartą bankowością, przypomnijmy najważniejsze wnioski z naszych dwóch materiałów, które opublikowaliśmy w zeszłym roku. Przede wszystkim otwarta bankowość to pojęcie, pod którym kryją się procesy, technologie, usługi i produkty, które są  oparte na open API, czyli otwartych interfejsach programistycznych. W efekcie tego rozwiązania firmy niebankowe mają dostęp do części danych, jakie gromadzą banki i możliwość ich wykorzystywania. Oznacza to, że firmy te mają możliwość świadczenia usług, które do tej pory wykonywać mogły tylko banki.

Wszystkie te zmiany są regulowane przez Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej, która nazywa się PSD2. Dokument ten został ogłoszony w listopadzie 2015 roku, a uchwalony w styczniu 2016 roku. Natomiast wszystkie członkowskie kraje miały obowiązek dostosowania się do nowych przepisów do stycznia 2018 roku.

Poza tym istnieje jeszcze takie pojęcie jak RTS – Regulatory Technical Standards. Jest to zbiór regulacyjnych standardów technicznych odnoszących się do dyrektywy PSD2. Ten dokument został przyjęty w marcu 2018 roku, a ostatecznie wprowadzony w życie w 2019 roku. Tajemniczo brzmiące RTS-y w głównej mierze określają wymagania technologiczne, jakie zostały nałożone na banki.

Zagrożenia związane z otwartą bankowością

Przeczytaj również: Szanse i zagrożenia związane z PSD2 i open bankingiem

Jak z każdą nowością technologiczną, wraz z usprawnieniem pewnych procesów i dostarczeniem nowej jakości, czy rozwiązania towarzyszą zagrożenia. Podobnie jest w przypadku otwartej bankowości. Przede wszystkim istnieją obawy o bezpieczeństwo danych, które obecnie banki mogą przekazywać zewnętrznym podmiotom.

Według raportu „PSD2 i Open Banking. Rewolucja czy ewolucja?” z zeszłego roku trzy czwarte ankietowanych przyznało, że boli się, że po wdrożeniu zmian w bankowości zwiększy się liczba ataków hakerskich. Wśród najczęstszych obaw wskazywano przypuszczenia, że cyberprzestępcy będą podszywać się pod TPP oraz tworzyć aplikacje za pośrednictwem, których będą wykradać dane osobowe. Niestety rzeczywiście, o ile nasze dane w obiegu bankowym są szczególnie chronione, tak przekazane do zewnętrznych firm finansowych nie podlegają już tak ścisłej kontroli.

Drugą największą obawą, jaką wskazują specjaliści jest kwestia realnego zagrożenia ze strony firm technologicznych GAFA (Google, Apple, Facebook, Amazon). Niestety istnieje ryzyko, że giganci mogą zdominować rynek. Każda z tych firm posiada wystarczający kapitał oraz ogromna bazę danych o klientach, więc taka wizja wydaje się być realna.

Oczywiście nie powinniśmy obawiać się zmian, bo te są nieuniknione. Jednak warto mieć wiedzę na ten temat i być świadomym ewentualnych niebezpieczeństw. Dobrze, że KNF postanowił przygotować obszerny poradnik w tym zakresie, bo im więcej wiemy na ten temat, tym zdrowszy rynek fintechowy będziemy budować w Poslce.