Bielik, najbardziej zaawansowany polski model językowy typu open-source, staje się symbolem cyfrowej suwerenności i oddolnej współpracy.
Zaangażowanie twórców i unikalne podejście do rozwoju technologii nie przeszło bez echa. Projekt Bielik otrzymał tytuł Kreatora w kategorii Pod Prąd. Kapituła doceniła bezkompromisowe dążenie do budowy suwerennej polskiej sztucznej inteligencji oraz odwagę w tworzeniu dużego modelu językowego (LLM) w modelu bootstrapowym (bez zewnętrznego finansowania VC).
Więcej niż tłumaczenie
Bielik nie jest nakładką, czy tłumaczeniem istniejącego systemu. To model zaprojektowany od podstaw z myślą o wspieraniu rodzimego biznesu oraz sektora publicznego. Na czym opiera się jego przewaga?
Po pierwsze – gramatyka dostosowana do języka polskiego.
Po drugie – znajomość rodzimych realiów, których często nie rozumieją modele trenowane głównie na danych anglojęzycznych.
Po trzecie – zgodność prawna z aktualnie obowiązującymi przepisami w Polsce.
Akcja „Nakarm Bielika” – posiłek dla suwerenności
Fundacja SpeakLeash, stojąca za rozwojem modelu, oraz firma InPost połączyły siły w akcji „Nakarm Bielika”. Inicjatywa ma na celu zaangażowanie nawet 15 milionów użytkowników w proces doskonalenia AI.
Rafał Brzoska, prezes InPostu, podkreśla, że rozwój własnych modeli językowych to kwestia bezpieczeństwa narodowego i niezależności gospodarczej. W ramach akcji użytkownicy mogą w kontrolowany, bezpieczny i zgodny z RODO sposób przekazywać treści, które posłużą do trenowania modelu. Cel jest jasny: Bielik ma uczyć się języka żywego, współczesnego i autentycznego.
„Nakarm Bielika” to odpowiedź na niedoreprezentowanie języka polskiego w globalnych zbiorach danych. To projekt, w którym technologia spotyka się ze wspólnotą i tożsamością.