LinkedIn nadal w tyle. Odwiedza go 15 razy mniej internautów niż Facebooka

Udostępnij:
LinkedIn zrzesza coraz więcej użytkowników. Obecnie jest ich 396 milionów. Ale co z tego, skoro tylko 100 milionów regularnie, co miesiąc korzysta z biznesowej sieci społecznościowej. Dla porównania, Facebooka co miesiąc używa 1,5 mld osób.

Średnio 5 mln internautów przybywa co miesiąc

Pod koniec zeszłego tygodnia LinkedIn pochwalił się statystykami. Z najnowszych doniesień wynika, że biznesowy serwis społecznościowy skupia obecnie 396 milionów użytkowników, a to więcej aż o 20 procent w stosunku do roku ubiegłego, kiedy było ich 332 miliony. Oznacza to, że średnio co miesiąc na LinkedInie przybywa nieco ponad 5 milionów internautów budujących za pośrednictwem serwisu relacje zawodowe.

Na zdjęciu: Jeff Weiner, CEO LinkedIn | fot. by TechCrunch, flickr.com CC by 2.0

Z kolei miesięczna aktywność użytkowników portalu zarządzanego przez Jeffa Weinera wypada blado w porównaniu z popularnymi sieciami społecznościowymi. Internautów aktywnych na LinkedInie jest zaledwie 100 milionów, czyli o ponad 3 razy mniej niż na borykającym się z problemami Twitterze. Facebooka natomiast regularnie (miesiąc w miesiąc) odwiedza blisko 1,5 mld osób z całego świata.

Lynda.com zwróci się za dziewięć lat

Ponadto w trzecim kwartale tego roku serwis z Mountain View odnotował stratę na poziomie 40 milionów dolarów. Mimo tego Jeff Weiner, CEO spółki, przekonuje, że wyniki finansowe przedsiębiorstwa są w dobrej kondycji. Uzasadnia to przychodem, który firma wygenerowała w minionym kwartale. Dyrektor generalny pochwalił się, że LinkedIn zarobił blisko 780 milionów dolarów, czyli aż o 37 procent więcej w stosunku do roku ubiegłego.

Cześć tego przychodu, bo 41 milionów dolarów, należy do Lynda.com, serwisu edukacyjnego, który w kwietniu tego roku LinkedIn kupił za 1,5 miliarda dolarów. Wtedy Weiner zakładał, że nowy nabytek wzbogaci ofertę serwisu i przyciągnie nowych użytkowników. Zakładając, że co każdy kwartał Lynda.com będzie generować przychód na wyżej wymienionym poziomie, wówczas inwestycja zwróci się dopiero za dziewięć lat.