Coraz więcej technologii AI wkracza w sferę zdrowia i urody. Jednym z najciekawszych trendów 2025 roku jest wykorzystanie sztucznej inteligencji do… walki z łysieniem. Przykładem jest startup MyHair AI, który zamienia smartfon w domowe narzędzie do monitorowania kondycji włosów — i to w sposób, który może zmienić podejście wielu mężczyzn (i kobiet) do problemu wypadania włosów.
Narzędzie AI walczące z łysieniem
Założyciel MyHair AI, przedsiębiorca z Francji, zainspirował się własnym doświadczeniem: początkowo usłyszał od fryzjera, że „trochę mu włosów ubywa”, po czym — jak sam przyznaje — kupił pierwszy lepszy szampon. Okazało się jednak, że to nie łysienie, a nadinterpretacja. Stąd pomysł: wykorzystać AI, aby dać realną diagnostykę. W praktyce wygląda to tak:
użytkownik robi zdjęcia skóry głowy i włosów — najlepiej z różnych kątów;
AI analizuje fotografie, szacuje gęstość włosów, wykrywa wczesne objawy przerzedzenia lub łysienia;
przy kolejnych skanach aplikacja monitoruje zmiany w czasie — dzięki temu łatwiej zauważyć, czy włosy wypadają, wolniej się odnawiają lub przerzedzają;
na podstawie analizy aplikacja może zasugerować produkty pielęgnacyjne lub skierować do zweryfikowanych klinik albo specjalistów, ograniczając ryzyko trafienia na podejrzane oferty.
Innymi słowy: MyHair AI chce być czymś więcej niż tylko lusterkiem — ma być pierwszym, wstępnym „skanerem” stanu włosów, zanim sięgniesz po suplementy, kosmetyki lub… desperackie metody.
Warto stawiać (na) włosy?
Rynek produktów i usług przeciwdziałających łysieniu jest ogromny, ale pełen chaosu — od niesprawdzonych „cudownych” preparatów po kliniki oferujące drogie terapie z niezbyt przejrzystymi wynikami. Jak piszą eksperci, to „brudna” branża z dużą ilością dezinformacji i niską weryfikowalnością efektów. Tymczasem nowoczesne technologie — w tym AI i machine learning — zaczynają oferować bardziej obiektywne i mierzalne podejście. Na tym tle MyHair AI to przykład rozwiązania, które łączy:
komputeryzowaną analizę zdjęć zamiast subiektywnych ocen,
możliwość monitoringu w czasie,
transparentność i — docelowo — dostęp do rzetelnych klinik lub produktów.
Co więcej — podobne projekty rosną w siłę. W branży medycznej i kosmetycznej pojawiają się coraz nowocześniejsze metody: od terapii genowych, przez terapie z użyciem egzosomów, po testy nad lekami takimi jak PP405 — topikalny preparat, który właśnie przechodzi testy kliniczne i ma szansę zrewolucjonizować leczenie łysienia androgenowego.
W tym kontekście, narzędzia takie jak MyHair AI mogą pełnić rolę „pierwszej linii obrony” — dając użytkownikowi jasny obraz stanu włosów i pozwalając lepiej przygotować się do decyzji o terapii.
Oczywiście — ważna uwaga: jak z wieloma nowościami — nie wszystko jest czarno-białe. MyHair AI nie jest klinicznym narzędziem medycznym. Aplikacja daje wizualne i analityczne wskazówki, ale jeśli zauważysz poważne przerzedzenie włosów albo nagły wzrost wypadania — zawsze warto skonsultować się ze specjalistą. Poza tym: wyniki analizy zależą od jakości zdjęć — a to z kolei od oświetlenia, kąta, higieny skóry głowy i wielu innych czynników. AI może pomóc, ale jej osąd może być obarczony błędem, zwłaszcza na wczesnym etapie.
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.