Słuchawki stworzone do wideokonferencji? Testujemy korporacyjny model Plantronics

Udostępnij:
Słuchawki korporacyjne to dość specyficzny produkt, który nie we wszystkim miejscach pracy znajdzie swoje zastosowanie. Postanowiłam sprawdzić, jakie funkcję posiada Plantronics Savi 8200 i czy tego typu sprzęt można wykorzystywać również w mniejszych firmach.

Widząc po raz pierwszy model Savi 8200 od marki Plantronics (dziś już wykupioną przez firmę Polycom) pewnie pomyślicie: "To nie dla mnie, przecież nie pracuje w call center". I wcale się nie dziwię - słuchawki odchylanym ramieniem z mikrofonem nie są częstym widokiem poza działami obsługi klienta w wielkich korporacjach. Chciałam się jednak przekonać, czy taki sprzęt jest dedykowany tylko osobom z call center? Czy może okaże się równie wygodny dla przeciętnych pracowników biurowych i osób działających w trybie pracy zdalnej?

Na wstępie zaznaczę, że do tej pory nie byłam wymagająca pod względem słuchawek do rozmów telefonicznych. Wystarczały mi bezprzewodowe słuchawki Philips z ANC, w których słucham głównie muzyki (jakość przyzwoita, ale nie powalająca - więcej na ten temat w recenzji TUTAJ) lub zwykłe iPhone'owe słuchawki na kablu. Oczywiście miałam przyjemność korzystać z  produktów, w których faktycznie odczuwało się znacznie lepszą jakość i komfort (szczególnie w modelu Jabra Evolve2 85 - recenzja TUTAJ), ale też nigdy nie miałam potrzeby inwestowania dużych pieniędzy w tego rodzaju udogodnienia do pracy.

Czy zatem po sprawdzeniu Plantronics Savi 8200 Series W8220 przekonałam się do słuchawek typowo biznesowych (które kosztują ok. 1500 zł)? Z pewnością zrozumiałam, dla kogo są tworzone takie produkty.

Wizualnie słuchawki nie powalają - zwykłe czarne nausznice na dość cienkim (jednocześnie bardzo elastycznym) pałąku i z odchylanym mikrofonem. Nie ma szans, że niepostrzeżenie wyjdziecie z nimi po kawę do pobliskiej knajpki - od razu wszyscy zauważą, że dopiero co oderwaliście się od biurka. Jednak zważając na to, że nie są to słuchawki stworzone do rozrywki, można przymknąć oko na design, który nie stanowi o wartości tego produktu.

Ich istotną cechą jest ANC, czyli aktywna redukcja hałasu, którą można włączać i wyłączać za pomocą przycisku na słuchawce. Chociaż słuchawki nie wyglądają na "dźwiękoszczelne", okazało się, że faktycznie zaawansowany system tłumienia dźwięków z otoczenia działa w nich całkiem dobrze.  Podczas rozmów nie przeszkadzali mi robotnicy za oknem ani sąsiedzi głośno słuchający muzyki - hałas był w nich zniwelowany, a ja mogłam skupić się na konwersacji czy też oglądaniu materiałów szkoleniowych. Moi rozmówcy potwierdzali też, że słyszeli mój głos bardzo czysto i wyraźnie - słuchawki wychwytywały go z otoczenia, dzięki czemu nie było słuchać szumu w tle, który towarzyszył mi w pracy.

Inną ważną cechą tych słuchawek jest po prostu komfort użytkowania. Po pierwsze słuchawki same w sobie są bardzo wygodne - przyjemna w dotyku skóra nie jest odczuwalna na uszach, a gąbka dostosowująca się do kształtu ucha (tzw. memory foam) sprawiła, że mogłam z nimi siedzieć non stop 5 godzin (co wcześniej się nigdy nie zdarzało).

Po drugie mobilność - podczas długich rozmów ciężko mi usiedzieć w miejscu, dlatego lubię sobie wtedy pochodzić po pomieszczeniu, zrobić kawę itp. Nie ograniczał mnie żaden kabel ani zasięg (słuchawki działają nawet w odległości 180 metrów!) ani nawet myśl, że w każdej chwili urządzenie może się rozładować i spowoduje "urwanie" rozmowy w jakimś kluczowym momencie. Według producenta model Plantronics Savi 8200 potrafi wytrzymać na jednym naładowaniu nawet 13 godzin. Ja jednak nie sprawdzałam tego maksymalnego czasu - po  8 godzinach odkładałam sprzęt na stojak, który wówczas mógł się spokojnie naładować na następny dzień. Dodatkowo słuchawki mają tryb oszczędzania baterii, który uruchamia się w inteligentny sposób - wystarczy położyć je na płasko na na jakiejś powierzchni, a wtedy urządzenie oszczędza swoją moc do dalszego działania.

Dla pracowników korporacyjnych dodatkową gwarancją nieprzerwanych rozmów może być opcja wymiennych baterii podczas pracy - dzięki temu można mieć pewność, że nic nas nie zaskoczy w ciągu dnia.

Testując ten model najbardziej obawiałam się funkcji sterowania, które mogły być dla mnie zbyt skomplikowane lub za mało intuicyjne, co z pewnością szybko zniechęciłoby mnie do dalszego użytkowania tego sprzętu. Okazało się jednak, że wszystko wygląda tu podobnie jak w przypadku innych nowoczesnych modeli bezprzewodowych - sterowanie odbywa się tak naprawdę za pomocą pojedynczych dotknięć. Jak dokładnie? ANC uruchamiamy za pomocą suwaka w jednej z nausznic, regulacja dźwięku następuje po przekręceniu pokrętła, a odbieranie połączeń za pomocą skierowania mikrofonu w stronę ust. Na mikrofonie znajduje się również mały czerwony przycisk "mute", który w korporacjach służy zazwyczaj do tego, aby rozłączyć na chwilę klienta i skonsultować jakiś problem ze swoim supervisorem. Dodatkowo słuchawki same informują o tym, ale czasu można je używać bez konieczności ponownego ładowania.

Równie prosta w użytkowaniu była podstawka-ładowarka do słuchawek, dzięki której można podpiąć to akcesorium do wszystkich potrzebnych w pracy biurowej urządzeń: telefon stacjonarny, smartfon albo tablet (transmisja za pośrednictwem sieci Bluetooth )i komputer (połączony za pomocą USB). To też właśnie ten element pokazuje zakres możliwości słuchawek Plantronics Savi 8200 - przełączając się odpowiednio między przyciskami, możemy wybierać, ile połączeń chcemy mieć na jednej linii. W ten sposób możemy połączyć ze sobą w jedną konwersacje połączenia przychodzące na naszego smartfona i na telefon stacjonarny! Słuchawki umożliwiają również rozmowy w teamach w swoim dziale / biurze - maksymalnie czterech innych użytkowników wyposażonych w ten sam model słuchawek łączy się ze sobą na zasadzie audiokonferenecji. Z pewnością jest to bardzo przydatna funkcja w zespołach, które muszą być ze sobą w stałym kontakcie.

Wracam do pytania, które pojawiło się na początku tego tekstu - czy przekonałam się do sięgnięcia po takie narzędzie? Z pewnością praca w Plantronics Savi 8200 była wygodna i przyjemna, ale mam wrażenie, że nie wykorzystałam całego potencjału tego sprzętu. Jeśli jednak poświęcałabym na rozmowy telefoniczne chociaż połowę czasu swojego pracy, z pewnością rozważyłabym zakup takiego modelu słuchawek, gdyż kilkugodzinne rozmowy ze smartfonem przy uchu nie należy do najwygodniejszych czynności.

Jeśli szukamy sprzętu typowo korporacyjnego, który pozwoli odczuć komfort związany z czystym dźwiękiem, wygodą, mobilnością i możliwościami łączenia wielu kanałów rozmów,to jestem przekonana, że model Plantronics Savi 8200 Series W8220 powinien pojawić się w kręgu naszych zainteresowań.