Polska branża marketingowa potrzebuje wielu działań edukacyjnych – Mariusz Jabłoński i Jarosław Sokołowski (PushAd Marketing Automation)

polska branza marketingowa potrzebuje wielu dzialan edukacyjnych mariusz jablonski i jaroslaw sokolowski pushad marketing automation
Udostępnij:
W dobie powszechnej cyfryzacji i automatyzacji procesów marketingowych i sprzedażowych na rynku powstaje coraz więcej rozwiązań skierowanych do marketerów. Postanowiliśmy przyjrzeć się polskim martechom, które ułatwiają im pracę i codzienne obowiązki.

O rozwiązaniu PushAd Marketing Automation i możliwościach, jakie oferuje, opowiadają:

  • Mariusz Jabłoński, sales & business development director, PushAd Marketing Automation
  • Jarosław Sokołowski, prezes zarządu PushAd Marketing Automation i CTO Grupa Adnext

Co umożliwia Wasze rozwiązanie?

Jarosław Sokołowski: PushAd Marketing Automation to polski software house i martech działający od 2017 r., którego wiedza, doświadczenie i realne działania koncentrują się na zwiększaniu efektywności działań marketingowych dla branży e-commerce. Jesteśmy platformą marketing automation, która koncentruje się na narzędziach umożliwiających głęboką personalizację komunikacji real time z użytkownikami witryny, ale – co uważamy za szczególnie istotną cechę naszego rozwiązania – nie przetwarzamy danych osobowych w celach marketingowych. Uważamy, że pozyskiwanie zgód użytkowników metodą double opt-in i budowanie w ten sposób listy odbiorców kampanii jest dużo mniej skuteczne niż single opt-in. Specyfika naszego narzędzia, które bazuje na rzeczywistych użytkownikach odwiedzających witrynę sprawia, że pomimo stosowania metody autoryzacji single opt-in dokładnie wiemy, że osoba, która odwiedziła stronę naprawdę istnieje, a jeśli dołączyła do grona subskrybentów powiadomień web push, to identyfikujemy ją na podstawie unikalnego identyfikatora powiązanego z przeglądarką. Z tego też powodu na naszej platformie nie ma modułów e-mailowych czy SMS-owych. Korzystamy z web pushy oraz rozbudowanych narzędzi on-site.

Dzięki elastyczności naszego rozwiązania możemy analizować bardzo różnorodne dane pochodzące ze stron internetowych naszych klientów, przetwarzać je w czasie rzeczywistym i budować praktycznie dowolne scenariusze automatyzacyjne.

Stale rozbudowujemy nasze narzędzia i dostosowujemy je do indywidualnych potrzeb naszych klientów. Skupiamy się na realizacji celów performance i komunikacji w obrębie przeglądarek www na desktop i mobile. Cele, które realizujemy dla naszych partnerów, to konwersja na sprzedaż online lub pozyskiwanie leadów z wykorzystaniem formatów off-site (powiadomienia web push) oraz formatów on-site (website layer, pop-up, powiadomienia web push). Nie działamy w obrębie aplikacji mobilnych, zatem możemy być osobnym kanałem dostarczania sprzedaży online poza działaniami opartymi o powiadomienia push już funkcjonującymi na aplikacjach mobilnych.

Jaką macie przewagę nad konkurencją?

J.S.: Jesteśmy platformą marketing automation, którą cechuje indywidualne podejście do klienta i możliwość realizacji zaawansowanych technicznie wdrożeń w krótkim czasie. Nasz zespół to nie tylko specjaliści zajmujący się marketing automation, ale także eksperci branżowi i doświadczeni konsultanci.

Wdrożenie PushAd Marketing Automation to nie podłączenie rozwiązania „z pudełka", tylko głęboka analiza potrzeb biznesowych i technicznych po stronie klienta, opracowanie strategii działań i wreszcie zaawansowany technicznie projekt, którego możliwie jak największa część realizowana jest po stronie PushAd Marketing Automation. Pozwala to naszym klientom na realizację szybkiego zysku z inwestycji w technologię bez angażowania swoich zasobów technicznych we wdrożenie.

Nasze narzędzia mogą odczytywać wszelkie informacje znajdujące się po stronie witryny (data layer, digital data, cookie itd.), dzięki czemu w większości przypadków nasi klienci nie muszą niczego dostosowywać po swojej stronie ani wdrażać dodatkowych zmian, by umożliwić nam dostęp do danych. Bez problemu radzimy sobie z single page applications, co także nie jest powszechne wśród innych konkurencyjnych systemów.

Bardzo często bierzemy na siebie obsługę kont naszych klientów i w ich imieniu zarządzamy i optymalizujemy kampanie. Jesteśmy partnerem, a nie jedynie dostawcą narzędzi.

Oprócz działań zorientowanych na monetyzację ruchu już zgromadzonego na stronie naszego partnera realizujemy również działania prospectingowe. Służy nam do tego nasza własna sieć reklamowa Freemium, która aktualnie zrzesza ponad 200 wydawców contentowych.

Głównym celem sieci Freemium jest pozyskiwanie nowego, wysokiej jakości ruchu na strony naszego partnera bez potrzeby instalowania na stronie kodów integracyjnych. Aktualna baza liczy ponad 1,3 mln subskrybentów, natomiast średni CTR na działaniach prospectingowych wynosi 9%. Rozlicznie z partnerem zainteresowanym pozyskaniem takiego ruchu następuje w modelu CPC.

Zalety realizowania kampanii zasięgowych poprzez sieć Freemium to:

  • łatwy sposób efektywnej konwersji ruchu przychodzącego na subskrybentów własnej domeny,
  • dostarczenie wysokiej jakości ruchu w oparciu o zainteresowania i geolokalizację subskrybenta z dokładnością do kodów pocztowych,
  • wykorzystanie w kampanii innowacyjnych formatów off-site oraz on-site, w tym formatów wideo (w wypadku wideo konieczny jest wpięty kod JS na stronie),
  • nowy ruch możemy dostarczać zarówno na stronę www, jak również na app store zachęcający do pobrań aplikacji – w przypadku użytkowników telefonów z Androidem bezpośrednio za pomocą web pushy kierowanych na mobile, zaś w przypadku użytkowników iOS wyłącznie za pomocą web pushy kierowanych na desktop, skąd będą mogli dowiedzieć się, jak pobrać aplikację na swoje telefony.

Co istotne, posiadamy darmową wersję naszej platformy, co także mocno wyróżnia nas na tle konkurencji.

Kto odpowiada za stworzenie rozwiązania?

J.S.: Do realizacji wszystkich opisanych wyżej celów od strony technologicznej wykorzystujemy nasz autorski system klasy marketing automation, który pozwala użytkownikowi zaplanować i zrealizować spersonalizowaną komunikację opartą o zautomatyzowane reguły z wykorzystaniem komunikacji real time marketing. Dla naszych e-commercowych klientów skupiamy się na realizacji twardych performance KPI’s. Stale pracujemy nad uruchamianiem nowych funkcji i modułów.

Co sprawiło najwięcej trudności w budowie Waszego rozwiązania?

J.S.: Takie zaplanowanie pracy w firmie, by wraz ze wzrostem biznesu i skalowaniem działalności nie przestać być zwinnym startupem. Bardzo chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której będziemy zmuszeni powiedzieć klientowi, że nie zrobimy czegoś dla niego, bo nasza road mapa jest zapełniona do końca roku. Jak na razie nie znaleźliśmy się jeszcze w takiej sytuacji i robimy wszystko, żeby tak było już zawsze.

Wyzwaniem było także wdrożenie autoskalowania naszych systemów, by przy zachowaniu racjonalnych kosztów nie być ograniczonymi wydajnością fizycznej, dedykowanej architektury serwerowej.

Jakie są formy abonamentu z korzystania z usługi?

J.S.: Obsługujemy duże podmioty e-commerce m.in. z branży fashion, telecom, grocery, automotive (importerzy aut nowych), travel czy finance. Utrzymujemy kilkudziesięciomilionowe bazy naszych parterów biznesowych. Przy realizacji stałych działań performance współpracujemy z naszymi partnerami wyłącznie w modelu SaaS.

Z dużymi klientami rozliczamy się w modelu flat fee z dodatkowym elementem zmiennym uzależnionym od zaangażowania naszych zasobów programistycznych oraz ilości przechowywanych i przetwarzanych danych.

Dla mniejszych klientów mamy gotowe modele abonamentowe. Zgodnie z cennikiem znajdującym się na naszej stronie najniższy abonament, z którego można skorzystać po zakończeniu 14-dniowego okresu testowego, to koszt 19 zł netto. Ale jest też jeszcze jedna ważna kwestia – mamy dla dużych wydawców contentowych ofertę darmowej współpracy. Oferujemy naszą platformę za darmo tym wydawcom, którzy zdecydują się przystąpić do sieci Freemium i umożliwić nam wysyłkę kampanii reklamowych do swoich użytkowników poprzez web pushe.

Jakie są plany dalszego rozwoju?

J.S.: Rozwijamy się organicznie. Z pewnością pomogłoby nam pozyskanie kapitału, jednak zdecydowanie preferujemy inwestorów branżowych. Zależy nam na szukaniu efektów synergii. Już teraz należymy do programu akceleracyjnego mSpark prowadzonego przez agencję GroupM. Bardzo sobie cenimy współpracę z mSpark, któremu możemy zaoferować naszą technologię. Za pośrednictwem mSpark docieramy z naszymi rozwiązaniami do kilkuset klientów GroupM, co jest bardzo owocną współpracą dla obu stron. Naszym obecnym priorytetem jest pozyskanie dodatkowych pracowników do naszego warszawskiego biura.

Jak oceniacie branżę martechową w Polsce?

M.J.: Sam termin martech na dobre zadomowił się w słowniku polskich marketerów i większość z nich jest w stanie prosto opisać, co za tym terminem się kryje. Jednak, gdy skupimy się na technologii, jaka za tym pojęciem stoi, za jakie działania odpowiada, jakich danych nam dostarcza i jak powinna być wykorzystywana – odpowiedź już tak oczywista nie jest. I owe powody mają istotny wpływ na postrzeganie przez nas branży martech w Polsce – trzeba na nią patrzeć przez pryzmat odbiorcy, do którego tego rodzaju technologia jest kierowana, a nie dostawcy tych usług i platformy.

W naszej opinii także polska branża marketingowa potrzebuje wielu działań edukacyjnych, by zrozumieć znaczenie danych w efektywnym działaniu narzędzi bazujących na technologii – dlatego też aktywnie pracujemy w grupach roboczych IAB Polska.

Dlaczego uważamy, że edukacja jest niezbędna?

Powód 1: Nadal notujemy w Polsce niską świadomość istnienia i wykorzystania tego typu rozwiązań nawet wśród dużych i bardzo dużych e-commerce'ów – pomimo wielu technologicznych martechów, jakie na rodzimym rynku funkcjonują. Według badania Gartnera z 2019 roku marketerzy wykorzystują zaledwie 60% ich potencjału, marnując w ten sposób blisko 50 mld USD rocznie.

Wynika to nadal z niewielkiej liczby specjalistów mogących obsłużyć i w pełni wykorzystać możliwości tej technologii. Osoby pracujące po stronie danego e-commerce'u po wdrożeniu systemu w swoim sklepie online zwykle nie zostają w pełni wyszkolone przez dostawców tej technologii, przez co nie są w stanie osiągać wyników pozwalających spokojnie patrzeć na ROI z takiej technologicznej inwestycji. Bardzo często spotykamy się z tym problem w kontaktach z firmami, które mają wdrożony system marketing automation, który funkcjonalnie jest mocno rozbudowany. PushAd Marketing Automation, wychodząc naprzeciw tym trudnościom, stawia na pełny konsulting i wsparcie na każdym etapie współpracy, który obejmuje osoby po stronie odbiorcy naszej technologii.

Powód 2: Podmioty, których istota działalności opiera się na prowadzeniu biznesu w internecie nadal pracują w środowisku rozproszonych danych – zamiast gromadzić dane o zachowaniach użytkowników na swojej stronie z różnych źródeł wewnętrznych i zewnętrznych, segmentować je wielowymiarowo i analizować pod kątem najbardziej efektywnego wykorzystania w zakresie spersonalizowanej i zoptymalizowanej kosztowo komunikacji. A przecież dostępna technologia i dostawcy martech (w tym PushAd Marketing Automation) posiadają własne systemy DMP czy moduł scoringu użytkowników, pozwalające gromadzić i analizować dane w pełnym zakresie i efektywnie wykorzystywać w działaniach online.

Powód 3: Często entuzjazm odbiorcy czy firmy, która zdecydowała się wdrożyć tego rodzaju technologię, mija się z oczekiwaniami już na wstępnym etapie wdrożenia. Dlaczego tak się dzieje? Głównym powodem jest brak wystarczającego technologicznego zaplecza i zasobów po stronie odbiorcy technologii, który tego rodzaju narzędzie chce zaimplementować. Problemy mogą wynikać z technicznej budowy sklepu online: często sklepem zarządza firma zewnętrzna, często też dokonywanych jest wiele „przeróbek”, które pochłaniają czas i dodatkowe koszty, a co gorsza odwlekają wdrożenie w czasie. Dlatego bardzo ważnym jest, by przed jakimkolwiek wdrożeniem taki podmiot we własnym zakresie dokonał wewnętrznego audytu technicznego oceniając możliwości wdrożenia oraz zaplanował zasoby (ludzkie i kapitałowe), które będą skupione na procesie wdrożenia technologii martech. Nasze doświadczenia pokazują, że kluczową cechą dostawcy technologii martech powinna być duża elastyczność i zapewnienie pełnego wsparcia w przygotowaniu i przeprowadzeniu wdrożenia po stronie odbiorcy. Jako PushAd Marketing Automation przykładamy do tego dużą wagę.

Jakie są Waszym zdaniem obecnie najważniejsze trendy w martechu?

M.J.: Globalni i lokalni dostawcy technologii martech będą doskonalić swoje platformy z wykorzystaniem machine learning, sztucznej inteligencji oraz modułów DMP, łącząc dzięki temu wiele funkcjonalności i modułów w jedną spójną platformę udostępnianą w modelu SaaS.

Z pewnością coraz częściej będziemy spotykać się z bardziej precyzyjnymi i rozbudowanymi modułami analityki z mocnym uwzględnieniem danych pochodzących z urządzeń i ruchu mobile oraz zdarzeń offline.

Wymienione wyżej trendy wydają się naturalnym kierunkiem rozwoju tego rodzaju platform. Po ich drugiej stronie stoi odbiorca takiej technologii, który powinien mieć przekonanie, że wdrożenie tego rodzaju kompleksowego rozwiązania ma szansę osiągać wysoki zwrot z inwestycji przy jednoczesnym prowadzeniu w pełni spersonalizowanej komunikacji z użytkownikiem własnej strony www.