Nowa platforma inwestycyjna Akka chce połączyć ich potrzeby tak, by obie strony zyskały.
Dwie strony tej samej historii
Wyobraźmy sobie Zofię, założycielkę firmy z Warszawy. Stworzyła asystenta głosowego opartego na AI, który odbiera telefony od klientów po polsku, niemiecku i czesku. Z jej rozwiązania korzystają już banki, ubezpieczyciele i operatorzy telekomunikacyjni w tych trzech krajach. Firma szybko rośnie, zdobywa klientów na kolejnych rynkach i potrzebuje kapitału na dalszą ekspansję.
Zofia jest częścią dynamicznie rozwijającego się ekosystemu. Polskie startupy pozyskały w 2025 roku około 780 mln euro, według PFR Ventures i Inovo.vc, a Polska ma największy udział w rekordowym, wartym 243 mld euro ekosystemie startupowym Europy Środkowo-Wschodniej. Pozyskanie pierwszej rundy było łatwiejsze niż jeszcze kilka lat temu, ponieważ liczba transakcji seed wzrosła w 2025 roku o około 20%, do 134.
Kiedy jednak Zofia potrzebuje kolejnej, większej rundy, sytuacja wygląda inaczej. W 2025 roku sfinansowano tylko 166 polskich spółek, a niemal wszystkie transakcje dotyczyły wczesnych etapów: 134 rundy seed wobec zaledwie siedmiu na etapie wzrostu. Dwie największe transakcje, czyli ElevenLabs, o wartości około 165 mln euro, oraz ICEYE, około 150 mln euro, odpowiadały łącznie za około 40% wartości całego rynku.
Ubyło również lokalnych funduszy wspierających takich założycieli jak Zofia. Liczba aktywnych polskich funduszy venture capital spadła o ponad 80% między 2022 a końcem 2023 roku, ponieważ wiele funduszy finansowanych ze środków publicznych zakończyło okresy inwestycyjne i przestało zawierać nowe transakcje. Nowe fundusze wspierane ze środków unijnych zaczynają działać, ale skupiają się głównie na wczesnych etapach; w niemal trzech czwartych rund seed w 2025 roku uczestniczyły fundusze z portfela PFR Ventures.
Zofia ma więc trudności ze znalezieniem w Polsce inwestorów gotowych wesprzeć kolejny etap rozwoju firmy. Jak wielu innych polskich założycieli zaczyna szukać kapitału za granicą.
Kolejna runda może przesądzić o tempie dalszej ekspansji. Dzięki odpowiedniemu finansowaniu Zofia mogłaby szybciej rozwijać firmę, wchodzić na nowe rynki i budować pozycję lidera w swojej branży. Wraz z rozwojem spółki mogłaby rosnąć również wartość udziałów inwestorów, którzy weszli do niej wcześniej.
Inwestowanie w prywatne spółki wiąże się jednak z wysokim ryzykiem, włącznie z możliwością utraty kapitału. Jednocześnie właśnie na wcześniejszym etapie inwestorzy mogą zaangażować się w rozwój firmy, zanim stanie się ona szerzej znana; podobną drogę przeszło wiele dzisiejszych globalnych spółek technologicznych.
Teraz wyobraźmy sobie Martę, specjalistkę ds. marketingu z Krakowa. Przez lata ostrożnie oszczędzała, a większość pieniędzy trzyma na rachunku bankowym. Nie jest w tym odosobniona. Polskie gospodarstwa domowe posiadają 4,1 bln zł (930 mld euro) aktywów finansowych, według Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR). Dane Eurostatu pokazują z kolei, że ponad połowa z nich leży w gotówce i na depozytach, co jest najwyższym udziałem wśród dużych gospodarek Unii Europejskiej i znacznie przekracza unijną średnią wynoszącą około 31%.
Marta dostrzega ciekawe firmy także w swoim otoczeniu: aplikację, z której korzysta w pracy, krakowską markę zdobywającą klientów za granicą czy narzędzie stworzone przez znajomego. Czasem myśli, że chętnie zainwestowałaby w taki biznes na wcześniejszym etapie.
Dotąd dostęp do prywatnych spółek był jednak dla inwestora indywidualnego znacznie trudniejszy niż zakup tradycyjnych instrumentów giełdowych. Marta mogła bez problemu kupić ETF śledzący indeks, ale nie miała równie prostego dostępu do prywatnych firm, szczególnie zanim trafiły na giełdę.
Zofia potrzebuje kapitału na kolejny etap rozwoju. Marta szuka nowych możliwości inwestycyjnych. Dotychczas te dwa światy rzadko się spotykały.
Gdzie pojawia się Akka
Akka, numer jeden wśród europejskich platform rynków prywatnych, powstała, by przybliżać inwestorom indywidualnym rynek prywatnych spółek i ułatwiać im udział w transakcjach, które wcześniej były dla nich trudno dostępne.
Co miesiąc na platformie pojawia się jedna lub dwie wybrane możliwości inwestycyjne. Zespół Akka przegląda rocznie około 5 tys. spółek z sektorów takich jak AI, robotyka, energetyka czy technologie klimatyczne, a następnie wybiera te, które trafiają na platformę. Minimalna kwota inwestycji wynosi 300 euro za transakcję. W przypadku najlepiej radzących sobie spółek potencjalny zwrot może sięgać wielokrotności zainwestowanego kapitału: 10x, 20x, a nawet 50x.
Marta zawsze podchodziła z rezerwą do inwestowania na giełdzie. Jeśli ma zainwestować, chce najpierw dobrze zrozumieć firmę, jej potencjał oraz ryzyka. Na Akka nie musi zaczynać analizy każdej spółki od zera. Zespół platformy selekcjonuje możliwości inwestycyjne i przygotowuje materiały, które pomagają ocenić konkretną transakcję.
Może również skorzystać z Daniela, jednego z pierwszych asystentów AI stworzonych z myślą o inwestowaniu na rynkach prywatnych, który pomaga szybko znaleźć informacje dotyczące konkretnych spółek i warunków inwestycji.
Połączenie kapitału wielu inwestorów pozwala im wspólnie uczestniczyć w transakcjach, które dla pojedynczej osoby byłyby trudno dostępne. Dla takich założycieli jak Zofia ten model może w przyszłości oznaczać dodatkowe źródło kapitału, uzupełniające tradycyjne fundusze venture capital i programy publiczne.

Dołącz do pierwszej społeczności inwestorów rynków prywatnych za pomocą aplikacji
Rynki prywatne od lat stanowią ważną część portfeli dużych inwestorów instytucjonalnych. Dla inwestorów indywidualnych dostęp do takich transakcji był jednak przez długi czas mocno ograniczony.
Z Akka korzysta już ponad 3 000 inwestorów, którzy, wspierani przez ekspertów, łącznie zainwestowali ponad 30 mln euro w spółki takie jak Anthropic, Perplexity czy Epic Games.
Gdyby choć niewielka część kapitału, który polskie gospodarstwa domowe wciąż utrzymują w gotówce i na depozytach, trafiła na rynek prywatny, mogłoby to zwiększyć pulę kapitału dostępnego dla rozwijających się firm i jednocześnie poszerzyć możliwości inwestycyjne osób indywidualnych.
Łączenie szybko rosnących firm z założycielami i oszczędzającymi
Polska ma jeszcze jeden atut: bardzo wysoki poziom cyfryzacji usług finansowych. Według Deloitte zajmuje pierwsze miejsce w Unii Europejskiej pod względem liczby transakcji realizowanych w bankowości mobilnej i internetowej. Z kolei BLIK ma już ponad 20 mln aktywnych użytkowników.
„Polska ma jeden z najbardziej obiecujących ekosystemów technologicznych w Europie” — mówi Thomas Rebaud, współzałożyciel i CEO Akka. „Powstają tu firmy takie jak ElevenLabs, Booksy czy Infermedica, które z powodzeniem konkurują na światowych rynkach. Polacy są wyjątkowo otwarci na cyfrowe usługi, od płatności BLIK-iem po bankowość mobilną, a jednocześnie dysponują znaczącymi oszczędnościami, które w dużej mierze pozostają na rachunkach bankowych i lokatach. Przez lata te dwa światy funkcjonowały osobno. Założyciele musieli szukać kapitału za granicą lub polegać na niewielkiej liczbie funduszy, a oszczędzający mieli ograniczony dostęp do innych form inwestowania. Dzięki Akka inwestorzy indywidualni mogą uzyskać dostęp do możliwości inwestycyjnych od 300 euro, a także do informacji i analiz pomagających zrozumieć, w co inwestują. Im więcej lokalnego kapitału będzie trafiać do prywatnych spółek, tym więcej możliwości finansowania mogą w przyszłości zyskać także polscy założyciele, a inwestorzy indywidualni mogą zyskać szerszy dostęp do spółek, które wcześniej były dla nich trudno dostępne”.
Jak zacząć? Jak dołączyć do Akka?
Polscy inwestorzy mogą rozpocząć inwestowanie za pośrednictwem Akka od 300 euro za transakcję.
Założyciele zainteresowani pozyskaniem kapitału za pośrednictwem platformy znajdą więcej informacji na akka.app.
Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie
Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)
Sprawdź skrzynkę e-mail i kliknij link potwierdzający, aby odblokować artykuł.