Kwiecień 2026 roku zapisze się w historii branży technologicznej jako moment krytyczny dla wizerunku Sama Altmana. Szef OpenAI, uznawany za jednego z architektów nadchodzącej ery sztucznej inteligencji, znalazł się w samym centrum medialnej burzy. Najnowsze śledztwo magazynu „The New Yorker” oraz dramatyczny incydent pod jego domem rzucają nowe światło na postać człowieka, który – jak sugerują krytycy – może kontrolować naszą przyszłość, mimo że nie wszyscy mu ufają.
Śledztwo „The New Yorker”: „notatki Ilii” i schemat kłamstw
Opublikowany 7 kwietnia 2026 roku obszerny reportaż Ronana Farrowa w „The New Yorker” pt. „Sam Altman May Control Our Future. Can He Be Trusted?” przedstawia niepokojący obraz przywództwa w OpenAI. Farrow, opierając się na ponad stu wywiadach, ujawnił istnienie tzw. „Notatek Ilii” (ang. The Ilya Memos).
Według ustaleń, Ilya Sutskever, współzałożyciel i były główny naukowiec OpenAI, miał przez tygodnie jesienią 2023 roku gromadzić dokumentację – w tym wiadomości ze Slacka i dokumenty HR – mającą dowodzić, że Altman „wykazuje spójny wzorzec kłamania”. Dokumenty te sugerują, że Altman manipulował faktami w rozmowach z zarządem, ukrywając istotne informacje na temat protokołów bezpieczeństwa AI. Reportaż wskazuje, że to właśnie te ustalenia legły u podstaw krótkotrwałego odwołania Altmana ze stanowiska pod koniec 2023 roku.
Psychologiczny portret „urodzonego optymisty”
Dziennikarskie śledztwa nie ograniczają się jedynie do krytyki. Keach Hagey, biografka Altmana i autorka książki „The Optimist” (2025), wskazuje na dwoistą naturę CEO OpenAI. Z jednej strony opisuje go jako postać niemal mesjanistyczną, przekonaną o zbawiennym wpływie technologii na ludzkość. Z drugiej strony, cytowani przez nią współpracownicy zwracają uwagę na „charyzmatyczną sprzeczność” – Altman potrafi być jednocześnie wizjonerem i bezwzględnym graczem politycznym, co Hagey szczegółowo analizowała na łamach TechCrunch.
Incydent z koktajlem Mołotowa i reakcja Altmana
Napięcie wokół osoby Altmana przybrało fizyczną formę 10 kwietnia 2026 roku. Jak donosi The New York Times oraz Al Jazeera, wczesnym rankiem pod rezydencję Altmana w San Francisco podjechał 20-letni mężczyzna, który rzucił w stronę bramy koktajl Mołotowa. Sprawca został ujęty godzinę później pod siedzibą OpenAI, gdzie groził podpaleniem budynku.
Reakcja Altmana była natychmiastowa i niezwykle osobista. W poście na swoim blogu (numer wpisu 2279512, dostępny na blog.samaltman.com), opublikowanym 11 kwietnia, Altman bezpośrednio połączył atak z „podżegającym” artykułem w „The New Yorker”.
„Słowa mają moc. Kilka dni temu pojawił się o mnie artykuł pełen jadu. Ktoś powiedział mi wczoraj, że publikacja ta zbiegła się z czasem wielkiego niepokoju społecznego związanego z AI i że czyni mnie to celem. Zbagatelizowałem to. Teraz nie śpię w środku nocy, wściekły, myśląc o tym, że zlekceważyłem potęgę narracji” – napisał Altman na swoim blogu. Szef OpenAI przyznał jednocześnie, że popełniał błędy w komunikacji z zarządem, ale podkreślił swoją dumę z budowania „bezpiecznej i demokratycznej” infrastruktury dla AI.
Dziennikarstwo kontra technologia
Obecna sytuacja Sama Altmana to studium przypadku o ogromnym znaczeniu socjologicznym. Z jednej strony rzetelne dziennikarstwo śledcze (Farrow, Hagey) dąży do rozliczenia człowieka posiadającego bezprecedensową władzę technologiczną. Z drugiej strony, jak zauważa sam Altman, w atmosferze globalnego lęku przed sztuczną inteligencją, krytyka medialna może stać się katalizatorem dla radykalnych zachowań.
Dla obserwatorów rynku technologicznego jasne jest jedno: debata wokół Sama Altmana przestała dotyczyć jedynie sukcesów finansowych OpenAI. Stała się debatą o etyce, zaufaniu i o tym, czy jedna osoba powinna dzierżyć klucze do technologii, która może zdefiniować przyszłość naszej cywilizacji.