Popłyną miliardy na polski skok technologiczny. Czy Future Tech Poland to coś więcej niż tylko nowy fundusz?

Dodane:

MamStartup logo Mam Startup

Popłyną miliardy na polski skok technologiczny. Czy Future Tech Poland to coś więcej niż tylko nowy fundusz?

Udostępnij:

Podpisanie umowy między Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK) a Europejskim Funduszem Inwestycyjnym (EFI) ma być momentem zwrotnym dla polskiego ekosystemu innowacji. Z budżetem 1,5 mld zł i potencjałem mobilizacji kapitału do poziomu 5 mld zł, fundusz Future Tech Poland (FTP) ma szansę zasypać lukę kapitałową, która od lat zmuszała najbardziej obiecujące polskie startupy do szukania finansowania poza granicami kraju.

Architektura zmiany: Polska wersja „Planu Tibi”

Inauguracja funduszu Future Tech Poland, która miała miejsce 8 stycznia 2026 roku, nie jest odizolowanym wydarzeniem. To kluczowy filar szerszej strategii Innovate Poland, ogłoszonej pod koniec ubiegłego roku przez ministra finansów i gospodarki, Andrzeja Domańskiego. Inspiracją dla programu był francuski „Plan Tibi” – model, który skutecznie przyciągnął kapitał prywatny do finansowania późniejszych faz rozwoju spółek technologicznych – czyli scale-upów.

W pierwszej fazie Innovate Poland mobilizuje 4 mld zł (pochodzących od BGK, EFI, PFR Ventures oraz PZU), ale to FTP ma być „silnikiem” napędzającym bezpośrednio segment Venture Capital i Venture Debt.

Struktura i mechanika: 1,5 miliarda na start

Fundusz opiera się na unikalnym partnerstwie publiczno-publicznym:

  • BGK wnosi 1 mld zł kapitału;
  • EFI (część grupy Europejskiego Banku Inwestycyjnego) dokłada 500 mln zł i, co kluczowe, bierze na siebie zarządzanie operacyjne funduszem.

To strategiczne posunięcie. Doświadczenie EFI w budowaniu ekosystemów VC w całej Unii Europejskiej ma być gwarantem, że środki będą rozdzielane zgodnie z logiką rynkową, a nie polityczną. Pierwsze decyzje inwestycyjne mają zapaść jeszcze w I kwartale 2026 roku, a pełna alokacja środków zaplanowana jest do końca 2027 roku.

Dokąd popłyną pieniądze?

Future Tech Poland nie będzie inwestował bezpośrednio w startupy. Jako „fundusz funduszy” będzie dokapitalizowywać polskie i regionalne fundusze Venture Capital. Cele są precyzyjnie zdefiniowane:

  • wsparcie fazy wzrostu: FTP ma finansować nie tylko fazę zalążkową (seed), ale przede wszystkim later stage i growth capital. To tutaj polski rynek cierpiał na największą „posuchę” – spółki, które odniosły sukces lokalny, często nie mogły znaleźć w kraju 20–50 mln euro na globalną ekspansję;
  • venture debt: Fundusz wprowadza na szerszą skalę instrumenty dłużne, będące alternatywą dla oddawania udziałów w spółce, co jest standardem w dojrzałych ekosystemach w USA czy Izraelu;
  • mnożnik kapitałowy: szacuje się, że dzięki zaangażowaniu inwestorów prywatnych, łączna pula środków dostępnych dla startupów wzrośnie do 5 mld zł. Pozwoli to na dofinansowanie od 150 do 200 spółek technologicznych.

Szklany sufit do przebicia

Z perspektywy analitycznej, Future Tech Poland to odpowiedź na szklany sufit polskiej innowacyjności. Według danych rynkowych, wartość inwestycji VC w Polsce w relacji do PKB wciąż pozostaje znacząco poniżej średniej unijnej. Prezes BGK, Mirosław Czekaj, podczas inauguracji słusznie zauważył, że „dotychczasowe ścieżki wzrostu gospodarczego wyczerpują się”. Polska nie może już konkurować jedynie niskimi kosztami pracy. Bez silnego sektora Deep Tech, opartego na AI, kwantowych obliczeniach czy zielonej energii, polska gospodarka utknie w pułapce średniego dochodu.

Sukces FTP zależy od jednego kluczowego czynnika: czy uda się „rozmrozić” kapitał prywatny. Państwo daje impuls i bierze na siebie część ryzyka, ale to inwestorzy komercyjni muszą uwierzyć, że polski Deep Tech to opłacalna lokata, a nie tylko ryzykowny eksperyment. Obecność PZU jako pierwszego partnera komercyjnego w programie Innovate Poland to dobry sygnał, ale rynek czeka na kolejne instytucje finansowe i fundusze emerytalne.