Najważniejszym skutkiem planowanego otwarcia polskiego oddziału Revoluta będzie zamiana statusu prawno-podatkowego instytucji, co bezpośrednio wpłynie na walkę z unikaniem zobowiązań.Jak podaje serwis Cashless, powołując się na dane Krajowej Rady Komorniczej, utworzenie fizycznej filii pozwoli fintechowi dołączyć do systemu Ognivo. Obecnie, korzystając z tzw. paszportu europejskiego, Revolut znajduje się poza tym narzędziem, co utrudnia komornikom m.in. skuteczne ściąganie alimentów od osób trzymających środki na zagranicznych rachunkach.
Sama decyzja nadzorcy zapadła pod koniec ubiegłego roku. Jacek Barszczewski, rzecznik prasowy KNF, potwierdził, że w połowie grudnia 2025 roku Komisja przedstawiła litewskiemu podmiotowi tzw. warunki dobra ogólnego. Są to wymogi, które Revolut Bank UAB musi spełnić, by działać w Polsce jako oddział instytucji kredytowej. Co istotne, nie jest to proces licencyjny – Revolut nadal będzie operował na bazie licencji litewskiej w ramach unijnej swobody przedsiębiorczości, jednak pod ściśle określonym nadzorem chroniącym polskiego konsumenta.
Informację o postępach z regulatorem znaleziono w raporcie finansowym spółki za 2025 rok. Dokument potwierdza uzyskanie zgody na utworzenie struktury oddziałowej, co sam fintech zakomunikował początkowo w dość dyskretny sposób.
David Tirado, chief commercial executive w Revolucie, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” (do której w komentarzu odsyła biuro prasowe firmy) oszacował, że proces ten potrwa od 12 do 18 miesięcy. Manager podkreślił, że powołanie polskiej jednostki jest niezbędnym krokiem do rozbudowy portfela produktów. Wśród nowości, które mają pojawić się w ofercie dzięki tej zmianie, kluczowe miejsce zajmują kredyty hipoteczne.
Obecnie polski oddział Revolut Bank znajduje się w fazie przygotowawczej. KNF zapowiedziała, że oficjalny komunikat o faktycznym rozpoczęciu działalności przez tę strukturę zostanie opublikowany na stronie internetowej urzędu, gdy tylko proces dobiegnie końca.