Dolina Krzemowa: 2026 rokiem Konsumenta 2.0
Zgodnie z najnowszymi prognozami amerykańskich inwestorów (m.in. na łamach TechCrunch), rok 2026 ma być przełomowy dla sektora konsumenckiego. Dlaczego teraz? Odpowiedź kryje się w dwóch literach: AI, ale tym razem w wydaniu „użytkowym”. Amerykański rynek VC dostrzega, że bariera wejścia dla aplikacji konsumenckich drastycznie spadła. Dzięki generatywnej sztucznej inteligencji, małe zespoły mogą dziś tworzyć produkty o skali, która kiedyś wymagała setek inżynierów. Inwestorzy z USA stawiają na:
- hiper-personalizację: Produkty, które uczą się zachowań użytkownika w czasie rzeczywistym (np. w technologiach wellness i Longevity);
- interfejsy nowej generacji: Przejście od ekranów smartfonów do „urządzeń niewidzialnych” (screenless) i agentów AI, które samodzielnie wykonują zadania za konsumenta;
- nowe modele monetyzacji: Odwrót od tradycyjnych reklam na rzecz subskrypcji opartych na realnych efektach (outcome-based pricing).
Czytaj także: Co będzie z bańką AI w 2026 roku?
Perspektywa polska: Maciej Frankowicz o „stabilnym wzroście”
Zupełnie inną dynamikę obserwujemy na rodzimym podwórku. Maciej Frankowicz, partner w Hard2Beat VC, podczas swojej niedawnej wizyty w MamStartup Podcast, rzuca wyzwanie bezkrytycznemu optymizmowi. Dla polskich founderów rok 2026 nie będzie czasem „szalonych wycen”, lecz okresem stabilizacji i weryfikacji. Frankowicz podkreśla, że polski rynek VC znajduje się w fazie odbudowy po tzw. „zimie inwestycyjnej”. Jego diagnoza jest jasna: inwestorzy nie kupują już obietnic o szybkim wzroście za wszelką cenę. Kluczowe punkty jego prognozy to:
- koniec „AI-washingu”: inwestorzy przestają płacić premię tylko za to, że projekt ma „AI” w nazwie. Liczy się to, czy technologia rozwiązuje konkretny, bolesny problem rynkowy;
- rentowność jako nowy standard: Frankowicz radzi founderom, aby od pierwszego dnia projektowali biznesy z myślą o efektywności kapitałowej. Fundusze takie jak Hard2Beat szukają dziś spółek, które potrafią przetrwać bez kolejnej rundy finansowania przez 18-24 miesiące;
- przyziemne wyceny: mimo napływu kapitału (m.in. z nowych programów PFR/BGK), wyceny wczesnych faz (Seed/Series A) w Polsce pozostają racjonalne, co Frankowicz postrzega jako zdrowy objaw rynku, chroniący przed bańkami spekulacyjnymi.
Punkt styku: deeptech i realna wartość
Mimo różnic w skali, oba rynki łączy jeden trend: deeptech. Zarówno w prognozach US, jak i w strategii Frankowicza, widać zwrot ku „twardej nauce”. Inwestycje w układy fotoniczne, kwantowe czy zaawansowaną biotechnologię stają się bezpieczną przystanią dla kapitału, który szuka barier wejścia nie do przeskoczenia dla konkurencji z Azji czy wielkich korporacji.
Gdybyśmy więc mieli pokusić się o uogólnienie obu perspektyw, sformułowalibyśmy takie sugestie dla founderów na 2026 rok:
- buduj tam, gdzie jest płatność: jak zauważa Frankowicz, najlepszym funduszem jest klient. Inwestorzy chętniej dołożą kapitał tam, gdzie widać już trakcję i chęć płacenia za produkt;
- AI to tylko narzędzie: Nie buduj „wrappera” na ChatGPT. Szukaj zastosowań w niszach konsumenckich, które do tej pory były pomijane przez technologię (np. opieka nad seniorami, mikrozarządzanie energią w domu);
- przygotuj się na maraton: Czas zamykania rund inwestycyjnych wydłużył się. Procesy due diligence są głębsze, a inwestorzy – tacy jak ci z Hard2Beat – wymagają od founderów „nieprzeciętnej siły charakteru”.