Startupy nie chcą inspirować korporacji. One poszukują klientów i partnerów – o współpracy w ramach PKN ORLEN Skylight accelerator rozmawiamy z Tomaszem Kowalczykiem

Dodane: 16.08.2021

Marcin Małecki

Udostępnij:

Trwa nabór do PKN ORLEN Skylight accelerator, czyli nowo otwartego programu akceleracyjnego skierowanego do startupów z całego świata tworzonego przez Polski Koncern Naftowy Orlen. Do 16 sierpnia trwa nabór zgłoszeń w ramach I rundy. Kolejna rusza już na początku września.

O tym, czym dokładnie jest PKN ORLEN Skylight accelerator, co może zaoferować startupom, po co w ogóle korporacjom współpraca ze startupami i co startupy mogą dać korporacjom, oraz o tym jak tworzy się tego rodzaju programy rozmawiamy z Tomaszem Kowalczykiem, który jest Partnerem w Rebels Valley – firmie będącej operatorem akceleratora.

Jak buduje się taki program jak PKN ORLEN Skylight accelerator? Ja długo to trwa? Jak wyglądają poszczególne kroki?

Jak w każdym projekcie najważniejszym krokiem okazuje się właściwe zdefiniowanie celów akceleratora. Komu ma służyć? Jaką wartość ma dostarczyć? Jakie wyniki sprawią, że kończąc projekt, wszyscy określimy go jako sukces? Żeby zrozumieć, jakie są faktyczne oczekiwania klienta, w trakcie szeregu wspólnych warsztatów, przez długie dziesiątki godzin pracowaliśmy wspólnie z różnymi zespołami po stronie PKN ORLEN. Chcieliśmy, by każdy zainteresowany zrozumiał, jak działa ten proces, czego może od nas oczekiwać i jaką wartość dodaną mogą mu dostarczyć startupy.

Równolegle przygotowywaliśmy wszystkie kwestie formalne – umowy, regulaminy, kryteria selekcji. Zależało nam na tym, żeby w momencie aplikowania do programu każdy startup wiedział, jakie działania ten będzie musiał zrealizować w kolejnych krokach i czego może oczekiwać. Z jednej strony poszukiwaliśmy form współpracy, które zagwarantują dostarczenie wartości dla PKN ORLEN, z drugiej chodziło nam o to, żeby ORLEN Skylight accelerator wykorzystywał najlepsze praktyki czołowych akceleratorów zagranicznych: otwartość, elastyczność i partnerskość w relacjach ze startupami. Wierzę, że taki model akceleratora udało nam się zbudować tutaj.

Jak kształtuje się wyzwania technologiczne stawiane startupom w programie?

Każde z wyzwań to wynik wywiadów z przedstawicielami różnych linii biznesowych PKN ORLEN. Za każdym z nich stoi jakiś manager, zespół i realna potrzeba. Kiedy definiowaliśmy wyzwania, skupialiśmy się na tym, by opisać, czego oczekuje organizacja, jaką wartość chce zbudować. Kwestię, jakich użyć do tego narzędzi zostawiamy aplikującym. Wszystkie wyzwania są opublikowane na stronie internetowej akceleratora: www.innowacje.orlen.pl

Jakie są oczekiwania dużych firm względem akceleratorów korporacyjnych? Po co w ogóle tworzy się taki program? Co dają startupy korporacji?

To bardzo dobre pytanie, które coraz częściej pada w trakcie dyskusji nt. ekosystemu startupowego, szczególnie tych prowadzonych na arenie międzynarodowej.

Przez długi czas, pojęcia takie jak: „startup” czy „akcelerator”, zdawały się pojawiać w kontekście danej korporacji czy firmy, służąc głównie ich aktualnym potrzebom wizerunkowym – to jest, wzmacnianiu pozycjonowania marki jako lidera innowacji.

Duże przedsiębiorstwa tłumaczyły, że dzięki startupom będą w stanie budować innowacyjną kulturę organizacji, czy też szukać inspiracji. Te cele brzmią rozsądnie, ale niestety tylko z punktu widzenia korporacji. Startupy nie chcą inspirować. One poszukują klientów – a może przede wszystkim partnerów, którzy pozwolą im zarabiać pieniądze i szybko rosnąć. Tak długo, jak te oczekiwania się rozjeżdżały, akceleratory korporacyjne nie mogły osiągać rezultatów satysfakcjonujących ich sponsorów i generować realne korzyści.

Od pewnego czasu obserwuję jednak zmianę, która napawa mnie optymizmem. Coraz częściej, korporacje we współpracy z akceleratorami dostrzegają skuteczny sposób na budowę nowych wartości i przewag w obszarach rynku, w których same mają relatywnie mniejsze doświadczenie. Zaczynają również postrzegać młode firmy technologiczne jako dostawców wyspecjalizowanych rozwiązań, które w potencjale mogą konkurować z produktami dotychczasowych, „dużych” dostawców, czy też podwykonawców.

Powiem więcej – część z czołowych korporacji postrzega dziś współpracę ze startupami jako silnik, pomagający utrzymać wartość firmy w długim okresie. W efekcie mamy wspólne cele – obie strony skupiają się na biznesie… no i mamy w końcu „Business first”.

Z drugiej strony – co daje korporacja startupom?

Każdy startup stoi przed dwoma kluczowymi pytaniami: „Czy naprawdę dostarczam klientom to, czego potrzebują?” oraz „Jak mogę dotrzeć do moich klientów?”. Korporacyjne programy akceleracyjne pomagają znaleźć na to odpowiedzi.

Z jednej strony, praca ręka w rękę z przedstawicielami różnych obszarów biznesu klienta – dużej korporacji bądź firmy – pozwala innowatorom szybko reagować na pojawiające się komunikaty, w efekcie usprawniając proces dostosowania produktu do faktycznych oczekiwań firmy i rynku. Wniosek ten znajduje potwierdzenie w wypowiedziach startupów, które skorzystały z tego typu programów – wielu z nich stawia go nawet wyżej niż ewentualne granty, czy inne formy wynagrodzeń.

Z drugie strony, akcelerator korporacyjny pozwala startupowi zbudować wiarygodność niezbędną do wejścia we współpracę z korporacją, wykorzystując to, co stanowi o sile dużych przedsiębiorstw – dostęp do bazy klientów i kanałów dotarcia do nich. Tu znowu odniosę się do wspólnych celów. Jeśli zarówno startup, jak i korporacja wspólnie postawią na budowę wartości, taka współpraca przyniesie korzyści obu stronom.

Co dokładnie oferujecie w ramach ORLEN Skylight accelerator? Dlaczego startupy powinny się zgłosić do Programu?

Z pełną odpowiedzialnością muszę stwierdzić, że akcelerator ORLEN Skylight ma dziś naprawdę unikalną wartość na rynku – szczególnie dzięki temu, w jaki sposób postrzegane są tutaj startupy. To program naprawdę partnerski – po wejściu do projektu każdy z jego uczestników podpisze komercyjną umowę pilotażową. Wszystkie startupy zrealizują z PKN ORLEN projekt, za który otrzymają wynagrodzenie. Umowa, faktura, możliwość rozszerzenia współpracy w pełnej skali – czyli tak, jak to wygląda w biznesie.

Harmonogram projektu obejmuje w tym momencie najbliższe dwa lata, tj. do roku 2023. Aplikować do programu można cały czas, w swoim zgłoszeniu odnosząc się do aktualnych wyzwań technologicznych koncernu, opisanych na stronie internetowej programu: http://innowacje.orlen.pl/ . Raz na dwa miesiące Komitet Sterujący programu będzie decydował o uruchomieniu kolejnych pilotaży. Oznacza to, że tylko w 2021 roku czekają nas jeszcze trzy takie „okienka”. Kolejna runda naboru rusza już na początku września.

Z tygodnia na tydzień widzimy rosnące zainteresowanie projektem – przez najbliższe dwa lata planujemy ocenić przynajmniej 500 propozycji współpracy z Polski i ze świata. Cele są równie ambitne, co koncepcja całego programu.