Świadomość miast w zakresie smart city rośnie, bo widać jego efekty – Tomasz Turczynowicz, prezes Smart Factor

swiadomosc miast w zakresie smart city rosnie bo widac jego efekty tomasz turczynowicz prezes smart factor
Udostępnij:
Smart Factor to polska firma, która powstała w 2017 roku i zajmuje się dostarczaniem różnego rodzaju rozwiązań typu smart city. Zrobiło się o niej głośno, gdy przygotowała dla Warszawy system e-kontroli strefy płatnego parkowania, odciążający pracę osób sprawdzających bilety za parkowanie i uszczelniający system poboru opłat . Jednak to nie jedyny projekt, którym Smart Factor może się pochwalić, w sumie ma ich na koncie 170. Zapraszam na rozmowę z Tomaszem Turczynowiczem, prezesem Smart Factor.

– Jeszcze kilka lat temu zagadnienia takie jak wspomniane data-driven management czy otwieranie danych miejskich były traktowane jako ciekawostki. Teraz widać już korzyści z wdrażanych projektów smart city. Coraz częściej samorządy mają odwagę realizować ciekawe, nieszablonowe projekty. My mieliśmy szczęście w wielu miastach spotkać świetnych, zaangażowanych w rozwój lokalnych społeczności specjalistów, którzy zmieniają swoje miasta na lepsze. Cieszymy się, że mamy również w tym swój wkład – komentuje Tomasz Turczynowicz.

Kiedy powstał Smart Factor?

Tomasz Turczynowicz: Smart Factor powstał na początku 2017 roku, jako odpowiedź na budzącą się świadomość miast w dziedzinie smart city oraz transformacji cyfrowej. Zidentyfikowaliśmy obszary funkcjonowania miast takie jak zarządzanie infrastruktura drogową, czy szeroko rozumianą mobilnością, które z różnych przyczyn, były do tej pory mocno zaniedbywane pod kątem wykorzystywania technologii cyfrowych. Z czasem okazało się, że jest spory potencjał wykorzystania ich również poza samorządem.

Kto stoi za projektem?

Przede wszystkim interdyscyplinarny, zmotywowany i zgrany zespół specjalistów z różnych dziedzin m.in. geoinformacji, programowania, data science, mechatroniki, fotogrametrii, LIDAR itd. To dość unikalny mix kompetencji, dzięki któremu możemy myśleć i działać nieszablonowo. Zespół to zdecydowanie największa wartość naszej firmy.

Czym zajmowaliście się wcześniej?

Mamy różne doświadczenia, wywodzimy się z różnych środowisk i to daje nam wiele przewag. Część z nas wdrażało duże projekty infrastrukturalne, budowaliśmy i wdrażaliśmy różnego rodzaju narzędzia w dużych i bardzo dużych organizacjach, inni za to posiadają doświadczenie w transformacjach cyfrowych samorządów. Znaczna część zespołu od dawna uczestniczyła w projektach z zakresu zarządzania infrastrukturą drogową. Kilka osób ma za sobą udaną karierę naukową na najlepszych uczelniach w Polsce.

Ile osób obecnie zatrudniacie?

W chwili obecnej Smart Factor to ponad 120 osób pracujących w kilku działach m.in. wytwarzania oprogramowania, realizacji czy R&D. Posiadamy biura w Warszawie, Gdańsku oraz Elblągu. Ale to nie ilość pracowników ma nas określać. Jesteśmy i będziemy spółką technologiczną i chcemy aby to przez ten pryzmat na nas patrzono. Część rozwiązań, nad którymi pracujemy, jest już gotowa, wdrożona i używana przez naszych klientów i partnerów, jednocześnie spora część jest jeszcze ciągle wytwarzana i nie osiągnęła jeszcze dostatecznego stopnia dojrzałości.

Jednym z głośniejszych Waszych projektów były systemy zamontowane na autach, które sprawdzają, czy kierowcy zaparkowanych aut zapłacili za miejsca parkingowe w Warszawie. Czy może Pan powiedzieć coś więcej o tym projekcie?

System e-kontroli strefy płatnego parkowania, bo o niego Pani pyta, to pierwsze w Polsce wdrożenie automatycznej inspekcji parkowania na ulicach. Pierwotnie 2, a obecnie już 3 elektryczne samochody wyposażone w specjalny system pomiarowy skanują tablice, lokalizują zaparkowane samochody, a system identyfikuje, które z nich nie mają uregulowanej należnej opłaty. W ciągu roku dostarczone przez nas auta sprawdziły ponad 1,3 mln samochodów przejeżdżając 68 tysięcy km. System wystawił ponad 165 000 dokumentów opłaty dodatkowej. Zarzad Dróg Miejskich w Warszawie szacuje, że jedno auto wykonuje pracę ponad 10 dwuosobowych pieszych patroli. Warto podkreślić, że również dzięki wdrożeniu systemu już po miesiącu działania o ok. 10% wzrósł odsetek kierowców płacących za parkowanie. Projekt sam w sobie jest bardzo innowacyjny. Nie byłoby go gdyby nie determinacja kilku osób w ZDM Warszawa, ale także gdybyśmy nie połączyli sił Spółek InMotion, Dotconnect i naszej.

Mobilny system mapowania Smart Factor umożliwiający skanowanie przestrzeni ulic

Wnętrze mobilnego systemu mapowania

Innym projektem, którym możecie się pochwalić, to czujniki parkowania w Płocku. Jak system się sprawdził?

W Płocku wspólnie z firmą VISA wdrażamy rozwiązanie z obszaru smart parking. System jest w ostatniej fazie wdrożenia. Rozwiązanie nie tylko będzie umożliwiać informowanie kierowców o wolnych miejscach parkingowych i nawigować do nich, ale również dzięki dedykowanej aplikacji mobilnej znacząco ułatwiać płatności bezdotykowe za parkowanie. W rękach urzędników system staje się również skutecznym narzędziem wspierającym proces mobilności w mieście. Jest przy okazji kopalnią wiedzy o zachowaniach kierowców, a bez takich danych trudno o efektywne zarządzanie. Od samego początku przyświeca nam idea, że najskuteczniej można zarządzać poprzez dane.

Jakie jeszcze wdrożone projekty macie na swoim koncie?

W ciągu niemal 4 lat zrealizowaliśmy ponad 170 większych lub mniejszych projektów.

Na przykład?

Wdrożyliśmy m.in. system zarządzania infrastrukturą drogową w Gdyni, dzięki któremu miasto może nią zarządzać w oparciu o precyzyjne, dostarczone przez nas, dane o drogach, organizacji ruchu czy stanie infrastruktury. System wpisuje się w ideę Smart City oraz ważny trend w zarządzaniu miastami jakim jest „data-driven management”. System działa w pełni w chmurze i obsługuje kompleksowo procesy zarządcze czy utrzymaniowe.

System zarządzania infrastrukturą drogową SmartGEM wdrożony w mieście Gdynia

Innym ciekawym projektem jest precyzyjna inwentaryzacja reklam w mieście Rumia. Wykorzystując nasze mobilne systemy mapowania wyposażone w precyzyjne skanery laserowe zewidencjonowaliśmy reklamy w mieście (od reklam wielkoformatowych, bilboardów aż po wiszące banery czy potykacze). Dzięki temu miasto może lepiej przygotować się wdrożenia uchwały krajobrazowej, czyli walczyć z otaczającym nas chaosem reklamowym.

Trójwymiarowa inwentaryzacja reklam przedstawiona na chmurze punktów 3D

Wspieraliśmy również projektantów światłowodów w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa dostarczając precyzyjne inwentaryzacje terenowe (zdjęcia metryczne, chmury punktów 3D czy dane przestrzenne o istniejącej infrastrukturze). Wykonaliśmy skanowanie ok. 5000 km dróg, przy których budowana jest infrastruktura światłowodowa. Dzięki temu przyśpieszyliśmy proces projektowania i zapewniliśmy dostęp do kompleksowych informacji bez konieczności wyjeżdżania w teren.

Co jest Waszym największym sukcesem?

Nie chcę, żeby zabrzmiało to banalne ale myślę, że zbudowanie świetnego zespołu, który nie boi się podejmować wyzwań (często z pozoru niemożliwych). Kompetencje to jedno, ale motywacja, determinacja do działania i zaangażowanie w rozwój firmy są dla nas niezwykle ważne.

Czy może Pan zdradzić nad czym aktualnie pracujecie?

Stale rozwijamy nasze mobilne systemy mapowania oraz systemy informatyczne. Rozszerzamy możliwości zastosowań na nowe obszary m.in. w obszarze energetyki czy przestrzeni miejskiej (digital twin). Rozpoczęliśmy również nowe, ciekawe wdrożenia m.in. w mieście Bielsko-Biała, gdzie skanujemy miejskie ulice i wdrażamy system zarządzania infrastrukturą drogową. Współpracujemy również z miastem Przemyśl w ramach projektu Safe City, gdzie wypracowujemy rekomendacje oraz standardy w zakresie zarządzania miastem inteligentnym. Elementem projektu jest np. bootcamp IoT, w którym bierze udział bardzo zdolna młodzież.

Jak Pan ocenia poziom zaawansowania rozwiązań smart city w Polsce?

Jest różnie, ale na pewno świadomość miast rośnie. Jeszcze kilka lat temu zagadnienia takie jak wspomniane data-driven management czy otwieranie danych miejskich były traktowane jako ciekawostki. Teraz widać już korzyści z wdrażanych projektów smart city. Coraz częściej samorządy mają odwagę realizować ciekawe, nieszablonowe projekty. My mieliśmy szczęście w wielu miastach spotkać świetnych, zaangażowanych w rozwój lokalnych społeczności specjalistów, którzy zmieniają swoje miasta na lepsze. Cieszymy się, że mamy również w tym swój wkład.

Czy Urzędy Miast są otwarte na takie rozwiązania?

Coraz więcej miast zdecydowanie tak! Co więcej w ostatnim, pandemicznym, roku znacząco zmieniło się podejście do transformacji cyfrowej w miastach.  Otwartość zwiększa się, gdy widać rzeczywiste korzyści z projektów.

Jakie są Wasze dalsze plany?

Nie mogę niestety wiele zdradzić, ale ze zdecydowanym optymizmem patrzę w przyszłość.

Wiele z naszych rozwiązań jest gotowych, a zespół zebrał już wystarczająco dużo doświadczenia więc teraz czas zmierzyć się z wyzwaniami miast, ale już poza Polską. Mamy w sobie dużo pokory i jesteśmy świadomi ile jeszcze przed nami. Do firmy, którą chcemy być dużo jeszcze brakuje.