Szczęście sprzyja przygotowanym, lepszym, a może w czepku urodzonym? Podsumowanie Firmamentu

Dodane: 19.01.2022

Adam Sawicki

Udostępnij:

Za nami kolejny odcinek Firmamentu. Tym razem prowadzący i jego goście porozmawiali o szczęściu w biznesie i jego znaczeniu. Czy przedsiębiorcy potrzebują szczęścia? A może wystarczy im wiedza i ciężka praca, żeby osiągnąć zawodowy sukces?

Gośćmi ostatniej audycji programu Firmament byli między innymi Kacper Nosarzewski (4CF Foresight) Anna Rulkiewicz (Lux Med) i Krzysztof Witkowski (EY). Audycję poprowadził Jarosław Sroka, członek zarządu Kulczyk Investments i koordynator programu InCredibles.

Skala sukcesu a komponent szczęścia. Wykład Rafała Mrówki

– Czy sukces zależy od wiedzy, kompetencji i doświadczenia, a może od szczęścia? To pytanie, które od lat zadaje sobie wielu menedżerów i profesorów akademickich – powiedział gość specjalny Firmamentu, Rafał Mrówka z SGH. Chcąc znaleźć „receptę” na sukces, to pytanie zadali sobie również autorzy książki „In Search of Excellence”, którzy przeanalizowali 43 najpotężniejsze firmy w Stanach Zjednoczonych.

I co się okazało? Po wydaniu książki 16 z nich upadło, a 23 przestały osiągać spektakularne sukcesy rynkowe. Zdaniem Rafała Mrówki, nie ma więc sensu poszukiwanie recept i wypracowywanie schematów, które sprawią, że biznes znajdzie się na szczycie. Do tego potrzeba zarówno wiedzy i kompetencji, jak również trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie – to Rafał Mrówka nazywa szczęściem.

– Lubię ze swoimi studentami analizować przypadek Jeffa Bezosa, który założył Amazon w garażu. Czy osiągnąłby taki sam sukces, gdyby wystartował w garażu pod Grójcem? A co by było, gdyby poprzednią pracę rzucił 10 lat wcześniej lub później? – powiedział Rafał Mrówka. Jego zdaniem szczęściu trzeba pomagać. Co więcej, szczęście będzie potrzebne, aby znaleźć się na liście topowych firm. Z kolei mniejsze znaczenie będzie mieć w przypadku umiarkowanych sukcesów. Tu głównie trzeba zdać się na doświadczenie, kompetencje i ciężką pracę.

Komponenty sukcesu – szczęście jest jednym z nich

– Szczęście sprzyja przygotowanym. Ale pamiętajmy, że szczęście to tylko jeden z czynników wpływających na sukces. Ogromną rolę odgrywają umiejętność i doświadczenie – powiedział Krzysztof Witkowski. Osobiście uważa, że to właśnie te „komponenty” sukcesu są ważniejsze. Jednocześnie radzi, żeby zachować otwarty umysł i „się rozglądać”, bo wtedy łatwiej dostrzec możliwości, które podsuwa rynek.

Do „komponentów sukcesu” Anna Rulkiewicz dodała osobowość. Jej zdaniem osobowość, która nie poddaje się, wyciąga wnioski z porażek, nie zraża się, podejmuje walkę i idzie naprzód mimo przeciwności losu zwiększa prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu – tak samo w życiu prywatnym, jak i w życiu zawodowym.

Kolejnym komponentem biznesowego sukcesu z pewnością są pracownicy. Jacy powinni być, żeby przynieść firmie szczęście? To pytanie, które prowadzący Firmamentu zadał specjalnemu gościowi – Agnieszce Szwejkowskiej, psycholog biznesu.

– Pracownicy, którzy przynoszą firmie szczęście to ludzie z pogodnym usposobieniem. Patrzą na świat przez różowe okulary. Potrafią dostrzec możliwości, a także potrafią wyciągnąć z negatywnej sytuacji coś pozytywnego – powiedziała psycholog.

Jak ich poznać? Czy wystarczy podczas rozmowy kwalifikacyjnej postawić na stole szklankę i zapytać, czy jest do połowy pełna lub pusta? Otóż nie. Zdaniem Agnieszki Szwejkowskiej należy zwrócić uwagę na optymizm i pesymizm. Czy rozmówcy odnoszą się w odpowiedziach na pytania z optymizmem czy z pesymizmem?

Szczęście, przypadek

– Niektóre zjawiska możemy przewidzieć, a niektórych nie. Taka jest natura zdarzeń. Niektóre nabierają znaczenia z perspektywy czasu. I to jest dobra lekcja pokory – powiedział Kacper Nosarzewski z 4CF Foresight.

Więcej na temat szczęścia i przypadku w biznesie znajdziecie w artykule „Zbudowałem firmę, mając farta”. Liczysz na szczęście, czy jesteś kowalem własnego losu? Zapraszamy do lektury!

O InCredibles

InCredibles to trwający od czterech lat program mentoringowy dla startupów, którego inicjatorem jest Sebastian Kulczyk. Podczas pierwszej edycji InCredibles do konkursu zgłosiło się 426 startupów. Spośród nich jury wyłoniło pięciu zwycięzców: Archdesk, Hotailors, Radionet, Tidio, UserEngage. W drugiej edycji, która odbyła się w 2018 roku, do rywalizacji przystąpiły 302 startupy z regionu CEE. Spośród nich wyłoniono pięciu zwycięzców: czeskie firmy Avocade i Neuron Soundware oraz trzy polskie firmy: Genomtec, Infermedica i Nuadu.

W 2019 roku InCredibles zmieniło formułę i zwiększyło zasięg. W odpowiedzi na sugestie spółek organizatorzy położyli większy nacisk na mentoring i networking oraz zamiast osobnego konkursu dla startupów, program przyjął formę wsparcia dla firm wyłonionych w innych konkursach wspieranych przez Sebastiana Kulczyka, m.in. European Start-up Challenge, SingularityU Poland Global Impact Challenge. Dotychczas w ramach InCredibles odbyło się 270 godzin warsztatów z udziałem mentorów.

W czwartej odsłonie finalistami programu InCredibles zostało 10 startupów: Handerek Technologies, Molecule.One, Therapify, Skriware, Progresja Space, KPMP, Biotts, NataLab, ICsec i Gamehag.