Fot: publica from Germany – re:publica 2015 – Tag 1, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=73040752
Szef Netflixa mówi – to odpowiedni czas na zmiany
Reed Hastings współtworzył Netflixa i zarządzał nim przez ponad ćwierć wieku. W międzyczasie był też członkiem zarządu Facebooka (w latach 2011–2019), czy Microsoftu (2007–2012). Jednak jak sam wskazuje – to już odpowiedni czas, aby ktoś zastąpił go na czele firmy.
Hastings nie ma zamiaru rezygnować z zasiadania w radzie nadzorczej streamingowego giganta, ale ma zamiar też skupić się na działalności filantropijnej. Niedawno zresztą wiceprezes Netflixa zainwestował w polski startup UseCrypt.
Nowy CEO Netflixa
Schedę po Reedzie Hastingsie przejmie Greg Peteres. Dotychczasowy COO zastąpi Reeda na funkcji CEO. Kierować streamingowym gigantem będzie też Ted Sarandos, który dotychczas operował ofertą programową serwisu. Hastings wskazuje, że do zmian przygotowywali się przez wiele lat.
Jak zauważają eksperci z Financial Times przetasowanie zachodzi po trudnym roku dla platformy. Gigant streamingowy stracił w tym czasie ponad 1⁄3 swojej wyceny rynkowej.
Eksperci z Business Insidera tłumaczą ten gorszy okres z powodu rosnącej konkurencji. Amazon Prime Video już przegonił Netflixa w Stanach Zjednoczonych pod względem liczby użytkowników. A swoje serwisy rozwija też Disney oraz HBO.
Na koniec grudnia 2022 r. Netflix miał ok. 231 mln subskrybentów na całym świecie. Z kolei Disney+ posiadał 164,2 mln użytkowników, Amazon Prime Video odnotował 136,94 mln, a HBO Max ok. 92,1 mln.